J. Sasin: Spółki energetyczne notują ogromne straty i obawiam się, że jeśli dalej będzie się tak działo, to po prostu będą upadały
Wszystkie polskie spółki energetyczne szorują w tej chwili po dnie i nie jest to przypadek, nie są to jakieś prawidła rynku, jakieś procesy, które dzieją się w szerszym wymiarze niż tylko w Polsce. To jest niestety skutek nietrafnych decyzji podejmowanych przez rząd Donalda Tuska, jak chociażby wycofanie się z projektu utworzenia Narodowej Agencji Bezpieczeństwa Energetycznego. Efekt jest taki, że dzisiaj spółki energetyczne notują ogromne straty i obawiam się, że jeśli dalej będzie się tak działo, to po prostu będą ogłaszały niewypłacalność, będą upadały, a to będzie proces, który pod wielkim znakiem zapytania postawi bezpieczeństwo Polski – mówił w „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja Jacek Sasin, poseł Prawa i Sprawiedliwości, były minister aktywów państwowych.
13 grudnia minął rok od momentu objęcia władzy w Polsce przez koalicję Donalda Tuska. Przez ten czas wiele spółek Skarbu Państwa, które jeszcze rok temu przynosiły zyski, zaczęły przynosić straty – często bardzo poważne.
– Przykładem (…) jest chociażby Orlen, który generował zyski na poziomie 4,5 mld złotych tylko przez dwa kwartały ubiegłego roku. W tym roku po dwóch kwartałach (bo mamy tutaj pełne dane za ten okres) zanotował straty. To dotyczy większości najważniejszych spółek – nie tylko Orlenu, ale również spółek energetycznych, również kopalni węgla Bogdanka, która jako jedyna z kopalń przynosiła jeszcze w zeszłym roku zyski. To było sto milionów złotych w ciągu dwóch kwartałów, w tym roku jest to już prawie miliard strat tylko za pół roku – zwrócił uwagę Jacek Sasin.
Szczególnie niepokojąca jest sytuacja spółek energetycznych, będących gwarantem bezpieczeństwa Polski.
– Wszystkie one szorują w tej chwili po dnie i nie jest to przypadek, nie są to jakieś prawidła rynku, jakieś procesy, które dzieją się w szerszym wymiarze niż tylko w Polsce. To jest niestety skutek nietrafnych decyzji podejmowanych przez rząd Donalda Tuska, jak chociażby wycofanie się z projektu utworzenia Narodowej Agencji Bezpieczeństwa Energetycznego, która nie tylko miała nam wszystkim gwarantować bezpieczeństwo energetyczne w sensie możliwości produkcji w najbliższych latach (…), ale z drugiej strony miała uwolnić spółki energetyczne od konieczności utrzymywania elektrowni węglowych i dawać szanse na szybkie inwestycje w nowe źródła energii, które nam wszystkim przełożyłyby się na niższe rachunki za prąd. Ten projekt – jako jeden z wielu – został porzucony. Efekt jest taki, że dzisiaj spółki energetyczne notują ogromne straty i obawiam się, że jeśli dalej będzie się tak działo, to po prostu będą ogłaszały niewypłacalność, będą upadały, a to będzie proces (…), który pod wielkim znakiem zapytania postawi bezpieczeństwo Polski – mówił poseł Prawa i Sprawiedliwości.
Innym zauważalnym problemem w polskiej gospodarce jest wycofywanie się z naszego kraju kolejnych zagranicznych firm.
– Polska staje się powoli pustynią inwestycyjną, bo te inwestycje zamierają na wszystkich (…) kierunkach. (…) Widzimy zamrożenie aktywności inwestorów, co zresztą z punktu widzenia chłodnego oglądu nie może w żaden sposób dziwić. Z jednej strony Polska jest dzisiaj krajem, który ma niezwykle drogą energię dla przedsiębiorców (…), z drugiej strony (jest – radiomaryja.pl) to, co robi ta ekipa (rządząca – radiomaryja.pl) – nie uznaje wyroków sądów, wybiera sobie te wyroki, które respektuje, a tych, które jej się nie podobają, nie respektuje. Żaden szanujący się inwestor nie chce inwestować w kraju, który jest tak niepewny pod względem prawnym – zaznaczył były minister aktywów państwowych.
Jako kraj mamy również wielki kryzys, jeśli chodzi o inwestycje rodzime – szczególnie te strategiczne, jak Centralny Port Komunikacyjny i elektrownie jądrowe. Te ambitne projekty, kluczowe dla polskiego bezpieczeństwa i gospodarki, stanęły w miejscu wskutek decyzji obecnego rządu.
Całość rozmowy z Jackiem Sasinem jest dostępna [tutaj].
radiomaryja.pl



