fot. pixabay.com

Ratujmy polskie lasy!

Działania Ministerstwa Klimatu i Środowiska zagrażają Lasom Państwowym. W celu ich obrony powstała inicjatywa referendalna, za którą stoi Stowarzyszenie na Rzecz Zrównoważonego Rozwoju Polski im. prof. Jana Szyszko.

Ministerstwo Klimatu i Środowiska zmienia zasady funkcjonowania Lasów Państwowych. Między innymi wprowadza tak zwane lasy społeczne, w których nie będzie można prowadzić normalnej gospodarki leśnej. Skutki to osłabienie jakości drzewostanu, zubożenie bioróżnorodności i upadek ekonomiczny Lasów Państwowych jako firmy.

Zmienia się klimat, zmieniają się oczekiwania społeczne, zmienia się sytuacja gospodarcza, a w ślad za tym zmiany wymaga funkcjonowanie Lasów Państwowych – mówił Mikołaj Dorożała, wiceminister klimatu i środowiska.

Na obecną chwilę ministerstwo chce wyłączyć z prowadzenia gospodarki leśnej 300 tysięcy hektarów i planuje kolejne dziesiątki tysięcy hektarów. Sytuacja niepokoi leśników i przyrodników, dlatego – jak wskazał profesor Roman Niżnikowski ze Stowarzyszenia na rzecz Zrównoważonego Rozwoju Polski im. Jan Szyszko – rozpoczną zbiórkę podpisów pod wnioskiem o referendum w sprawie ochrony lasów.

Ma prowadzić do próby ochrony bioróżnorodności oraz funkcjonalności Lasów Państwowych – zaznaczył prof. Roman Niżnikowski, prezes Stowarzyszenia na rzecz Zrównoważonego Rozwoju Polski im. prof. Jana Szyszko.

Krystyna Szyszko, wdowa po profesorze Janie Szyszce, przypomniała, że jej mąż stale mówił o permanentnym zagrożeniu dla Polski. Powód? Lasy to jedno z największych polskich bogactw i tym samym stanowią łakomy kąsek dla wielu środowisk. Platforma Obywatelska miała już różne niebezpieczne pomysły na Lasy Państwowe.

Pamiętamy różne pomysły na tworzenie z lasów spółki Skarbu Państwa, później zabrania pieniędzy, żeby doprowadzić Lasy Państwowe do upadku, żeby je sprywatyzować – przypomniała Krystyna Szyszko, wdowa po prof. Janie Szyszko.

Ilekroć lasy były szczególnie zagrożone, prof. Jan Szyszko odwoływał się do społeczeństwa. Organizowano zbiórki podpisów pod ustawami obywatelskimi czy wnioskami referendalnymi. W 2014 roku wobec uwolnienia obrotu ziemią dla obcokrajowców wnioskowano o wyłączenie gruntów leśnych spod tych przepisów. Zebrano 4 miliony podpisów. Teraz działania rządu ponownie są poważnym zagrożeniem dla lasów.

Zaangażowanie społeczne, które będzie porównywalne z rokiem 2010 czy 2014, będzie miało wpływ na to, że polskie lasy w tej strukturze ogranizacyjno-prawnej, w tej strukturze modelu funkcjonowania polskiego leśnictwa, a co za tym idzie ochrony przyrody, będą mogły funkcjonować dalej – podkreślił Paweł Sałek, poseł PiS.

Aby wniosek o referendum mógł trafić pod obrady Sejmu, należy zebrać pod nim co najmniej pół miliona podpisów. Stowarzyszenie na rzecz Zrównoważonego Rozwoju Polski im. Jan Szyszko rozpocznie je zbierać już niebawem.

TV Trwam News

drukuj