Poziom Wisły w Płocku przekroczył stan alarmowy

Wzrasta poziom Wisły w okolicach Płocka, Kępy Polskiej i Wyszogrodu. Rzeka  przekroczyła o 26 cm stan alarmowy w najniżej położonej dzielnicy miasta. Na dwóch innych wodowskazach jej poziom utrzymuje się: na pierwszym z nich powyżej, a na drugim – poniżej stanu ostrzegawczego.  Wzmożenie poziomu Wisły jest spowodowane spływaniem z górnego jej biegu wód roztopowych.

W Płocku oraz w siedmiu położonych nad Wisłą gminach powiatu płockiego: Wyszogród, Gąbin, Słubice, Bodzanów, Słupno, Mała Wieś i Nowy Duninów obowiązuje nadal, aż do odwołania, alarm przeciwpowodziowy. W Wyszogrodzie poziom Wisły wynosił 504 cm, czyli 4 cm ponad stan ostrzegawczy, a w Kępie Polskiej 494 cm, czyli 44 cm powyżej stanu alarmowego.

O stanie alarmowym informuje Jan Piątkowski, dyrektor wydziału zarządzania kryzysowego w płockim Urzędzie Miasta.

Z górnego biegu Wisły spływa w kierunku Płocka fala wezbraniowa wód roztopowych i deszczowych o wysokości 30-35 cm, która powoli spłaszcza się. Przewidujemy, że fala może przepływać w rejonie naszego miasta dwa, trzy dni, do piątku włącznie- powiedział Piątkowski.

Mieszkańcy miasta Płocka, powiatów płockiego i sochaczewskiego nie ukrywają swoich obaw o swój los. Czekają czy rzeka znów zabierze dorobek ich życia. W pamięci mają koszmar powodzi z 2010 roku.

Poseł Maciej Małecki z PiS obawia się, że sytuacja może się powtórzyć. Był czas na pogłębienie Wisły, oczyszczenie międzywału, wywiezienie osadów i umocnienie wałów.; tego czasu nie wykorzystano jednak tak jak się należy.

Niestety, pod koniec 2012r. okazało się, że Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej nie wykonał prac, które poprawiłyby drożność koryta Wisły. Szczególnie dotyczy to płockiego osiedla Borowiczki. Jeśli dojdzie do powodzi zatorowej w Płocku to zalana zostanie część miasta i wsie przed miastem – oznajmił poseł Małecki

Poseł Maciej Małecki interpelację w tej sprawie skierował do ministra środowiska 14 grudnia ubiegłego roku. Kolejny raz pytał o bezpieczeństwo mieszkańców nadwiślańskich wsi, jednak odpowiedzi nie otrzymał do dziś.

RIRM/PAP

drukuj