Jaką drogą pójdzie Unia Europejska?
W Europarlamencie w Strasburgu zakończyła się debata dotycząca najbliższego szczytu Rady Europejskiej, która ma być poświęcony ustaleniu wieloletnich ram finansowych na lata 2014 -2020. Wielu unijnych polityków apelowało we Francji o kompromis w tej sprawie.
Unia Europejska stoi przed dylematem czy prowadzić tzw. politykę zaciskania pasa czy też zgodzić się z argumentami tych krajów, które chcą, aby nowy budżet wspólnoty nie był zbytnio okrojony. Przypomnieć należy, że dla Polski niezwykle ważne są środki, które mamy otrzymać na tzw. politykę spójności i Wspólną Politykę Rolną.
Prof. Mirosław Piotrowski podkreśla, że w obliczu kryzysowej sytuacji zrozumienie budzi chęć lepszego planowania wydatków i oszczędności, ale nie mogą one jednak dotyczyć strategicznych i kluczowych funduszy, jak np. fundusz spójności.
– Drastyczne cięcia w tym sektorze dałyby wyraźny sygnał, że starsze państwa członkowskie Unii chcą łatać budżetową dziurę kosztem nowoprzyjętych państw członkowskich. Stracą nie tylko takie kraje, jak Polska i Węgry i inne, ale podważy to zaufanie do całej Unii Europejskiej i przyjętej wcześniej przez nią zasady solidarności. Już teraz wielu się zastanawia, czy grudniowa decyzja Komisji Europejskiej wstrzymująca fundusze na budowę dróg w Polsce nie jest pierwszym krokiem wcześniej zaplanowanej przez niektóre państwa strategii – powiedział w Parlamencie Europejskim eurodeputowany Mirosław Piotrowski.Jego zdaniem jeśli cięcia funduszu spójności dla nowych państw członkowskich, w tym Polski, miałyby oznaczać kompromis, to z pewnością w krajach tych odczytane będzie to, – nie jako kompromis, ale jako kompromitacja Unii.
Na tę sesję zaplanowano również ważną debatę w sprawie dialogu na rzecz pokojowego rozwiązania kwestii kurdyjskiej w Turcji.
Dawid Nahajowski/ RIRM
