Ks. bp J. Sobiło o sytuacji na Ukrainie: Zima będzie trudna, dlatego że przez ostatnie dni okupanci biją po infrastrukturze, zwłaszcza krytycznej. Zniszczeniu ulegają transformatory, elektrownie
Zima będzie trudna, dlatego że przez ostatnie dni okupanci biją po infrastrukturze, zwłaszcza krytycznej. Zniszczeniu ulegają transformatory, elektrownie. W Zaporożu nie ma światła, a jak nie ma światła, to w blokach będzie zimno. Myślę, że jest to najtrudniejszy czas, o czym mówią także dowódcy, z którymi się spotykam. Podkreślają, iż dla wojska i ludności ta zima będzie najtrudniejsza od początku wojny. Wiemy, że nie jesteśmy sami. Jest modlitwa, są ludzie, którzy solidaryzują się z nami. Przede wszystkim jest z nami Bóg, odczuwają to żołnierze – wskazał Ks. bp Jan Sobiło, biskup pomocniczy diecezji charkowsko-zaporoskiej, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.
Wojna na Ukrainie rozpoczęła się tak naprawdę już w 2014 roku. Do eskalacji konfliktu doszło jednak 24 lutego 2022 roku, kiedy Rosjanie wtargnęli na terytorium Ukrainy. Kościół od początku włączył się w pomoc krajowi dotkniętemu wojną.
– Tutaj wojna tak naprawdę trwa już 10 lat, a więc od 2014 roku. Eskalacja wojny nastąpiła 1000 dni temu, kiedy wojska rosyjskie na wszystkich granicach naruszyły terytorialną niezależność Ukrainy. Kościół wszystko to, co ma, włączył w pomoc Ukrainie, by mogła przetrwać najtrudniejsze dni. W momencie kiedy nie byłoby natychmiastowej pomocy, to prawdopodobnie kraj nie dałby rady się obronić. Wielka pomoc modlitewna, humanitarna, wojskowa, dała bardzo dużo. Kościół w Polsce i na świecie dał wiele zarówno ludności cywilnej, jak i żołnierzom, bo tak naprawdę oni nie byli gotowi do walki. Nie było butów, hełmów, spodni, kamizelek kuloodpornych, to wszystko było wożone busikami przez granicę. Front się zatrzymał, bo Rosjanie nie liczyli na to, że żołnierze i ludność przyfrontowa otrzymają tak wielką pomoc – zaznaczył biskup pomocniczy diecezji charkowsko-zaporoskiej.
Ks. bp Jan Sobiło podkreślił, że duchowni i osoby konsekrowane, które służyły na Ukrainie, pozostały na niej mimo wojny i wciąż niosą pomoc najbardziej potrzebującym.
– Wszyscy duchowni z terytoriów, gdzie to było możliwe, pozostali na miejscu. Wielką pomocą ogarnęli zarówno miejscowych, czyli swoich parafian, jak i również uciekinierów, którym udało się wydostać z najtrudniejszych terenów i zatrzymali się w naszych parafiach. Wszyscy w dzień i w nocy włączyli się w wielkie dzieło pomocy ludziom. Ta wielka akcja pomocy wciąż trwa i nie widzę nikogo, kto powiedziałby, iż nie ma sensu dalej pomagać. Dla naszego Kościoła katolickiego osoba potrzebująca, niezależnie jakiego jest wyznania, jeśli potrzebuje jedzenia, dachu nad głową, lekarstw, to wszyscy włączają się w pomoc –akcentował duchowny.
Wielkimi krokami zbliża się zima, co za tym idzie, będzie to trudny okres na wojnie. Rosjanie nie ustają w swoich atakach na infrastrukturę krytyczną. Ukraińcy zostają odcięci od energii, a także źródeł ciepła. Dowódcy wskazują, że prawdopodobnie zbliżająca się zima będzie najgorszą od momentu rozpoczęcia wojny.
– Zima będzie trudna, dlatego że przez ostatnie dni okupanci biją po infrastrukturze, zwłaszcza krytycznej. Zniszczeniu ulegają transformatory, elektrownie. W Zaporożu nie ma światła, a jak nie ma światła, to w blokach będzie zimno. Myślę, że jest to najtrudniejszy czas, o czym mówią także dowódcy, z którymi się spotykam. Podkreślają, iż dla wojska i ludności ta zima będzie najtrudniejsza od początku wojny. Wiemy, że nie jesteśmy sami. Jest modlitwa, są ludzie, którzy solidaryzują się z nami. Przede wszystkim jest z nami Bóg, odczuwają to żołnierze – oznajmił ks. bp Jan Sobiło.
Cała rozmowa z ks. bp. Janem Sobiło dostępna jest [tutaj].
radiomaryja.pl



