Nocny atak Rosji na Kijów i Charków
Co najmniej dziewięć osób zginęło a około 30 zostało rannych w wyniku zmasowanego ataku Rosji na dwa największe miasta Ukrainy, Kijów i Charków, przeprowadzonego w nocy z niedzieli na poniedziałek – poinformowały władze.
W Kijowie śmierć poniosły cztery osoby, a rannych jest 24 – podała Państwowa Służba ds. Sytuacji Nadzwyczajnych Ukrainy (DSNS).
„Według wstępnych danych cztery osoby zgięły, a 24, w tym dwoje dzieci, zostało rannych w wyniku rosyjskiego, zmasowanego ataku na miasto” – przekazała DSNS w komunikacie po ostrzale Kijowa.
Minister spraw wewnętrznych Ukrainy Ihor Kłymenko powiadomił, że w Charkowie na północnym wschodzie kraju, zabitych zostało pięciu ratowników DSNS.
„W Charkowie, podczas gaszenia pożaru, w wyniku powtórnego uderzenia zginęło pięciu ratowników DSNS. Kolejnych co najmniej pięciu zostało rannych” – napisał minister w komunikatorze Telegram.
W obu miastach po atakach wybuchły pożary. Trwają akcje gaśnicze i ratunkowe.
W Kijowie rosyjskie pociski zaczęły uderzać około godz. 1 (północ w Polsce). W różnych częściach miasta raz po raz słychać było po dwie-cztery eksplozje, które następowały jedna po drugiej. Według kanałów monitoringowych na stolicę Ukrainy leciały pociski balistyczne oraz manewrujące, odpalane przez rosyjskie lotnictwo. Rosja użyła także do ataków ciężkich dronów uderzeniowych.
PAP



