W sierpniu dojdzie do kolejnych rozmów przedstawicieli Rosji oraz Ukrainy?
Ekspert ds. wojskowości, prof. Krzysztof Kubiak, wskazał, że trudno przewidzieć, kiedy może dojść do spotkania Władimira Putina z Wołodymyrem Zełenskim.
Po środowej rundzie rozmów rosyjsko-ukraińskich w Stambule Kijów zaproponował, aby do takiego spotkania doszło jeszcze w sierpniu. Data mieściłaby się w wyznaczonym przez Trumpa 50-dniowym terminie na osiągnięcie rozejmu. W ocenie Rosji trudno jest sobie wyobrazić rozmowy przed końcem sierpnia. Rzecznik Kremla, Dmitrij Pieskow, powiedział, że dyskusje na temat spotkania będą możliwe dopiero po zakończeniu prac zespołów roboczych.
Profesor Krzysztof Kubiak ocenił, że podczas rozmów w Stambule nie doszło do zbliżenia stanowisk obu stron.
– W dużej mierze jest to wróżenie z fusów, jako że z perspektywy opinii publicznej szereg nici łączącej poszczególne wydarzenia są niewidoczne. Spotkanie w Stambule nie służyło zbliżeniu stanowisk, a przede wszystkim zademonstrowaniu wobec USA, że jakieś wysiłki są w tej materii czynione. To oczywiście jest ważniejsze dla Ukraińców, dla których amerykańska kroplówka militarna jest niesłychanie ważna. Rosjanie też zastanawiają się, co może zdarzyć się po tym trumpowskim 50-dniowym ultimatum. Mieliśmy do czynienia z pewnym teatrem cieni – wskazał prof. Krzysztof Kubiak.
W Stambule strona ukraińska zaproponowała Rosji zorganizowanie szczytu przywódców obu państw z udziałem prezydentów Stanów Zjednoczonych i Turcji. Zadeklarowała też gotowość do zawieszenia broni, w tym wstrzymania ataków na infrastrukturę krytyczną i cywilną. Strony uzgodniły dalszą wymianę jeńców.
RIRM



