fot. TV Trwam

Prof. M. Szewczak: Zwycięstwo Donalda Trumpa to duży handicap dla polskiej prawicy

Cztery lata rządów Donalda Trumpa i jego administracji to tak naprawdę wzmocnienie Polski. Niezależnie od tego, jak dalej będą toczyły się polityczne losy w naszym kraju, z pewnością Donald Trump nie będzie zapominał o Polsce. Jego zwycięstwo to chyba duży handicap dla polskiej prawicy, która dostanie teraz wiatru w żagle i będzie mogła pokazać, że relacje transatlantyckie między Warszawą a Waszyngtonem muszą być cały czas bardzo poprawne – mówił w środowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja prof. Marcin Szewczak, prawnik, europeista, wykładowca KUL i AKSiM.

Donald Trump wygrał wybory w USA, zostając 47. prezydentem Stanów Zjednoczonych. Z racji faktu, że kraj ten jest w zasadzie jedynym obecnie światowym supermocarstwem, wybór Amerykanów będzie się przekładać na sytuację m.in. w Europie, w tym w Polsce – zwłaszcza jeśli chodzi o politykę bezpieczeństwa.

– Wydaje się, że próba wypchnięcia Stanów Zjednoczonych z Europy się już nie uda, ponieważ Donald Trump będzie chciał chyba, żeby państwa europejskie wzięły większą odpowiedzialność (za bezpieczeństwo w NATO – radiomaryja.pl), jednocześnie przy tym, że Stany Zjednoczone będą aktywnie funkcjonowały, miały swoją obecność w Europie – zwłaszcza w Europie Środkowo–Wschodniej. Blisko 40 tys. żołnierzy amerykańskich w Polsce to nie wynik decyzji „Koalicji 13 grudnia” z ostatnich miesięcy. To są decyzje rządu Zjednoczonej Prawicy, który przez osiem lat bardzo aktywnie rozwijał polską obronność. Mamy bardzo dobrą tendencję, ponieważ cztery lata rządów Donalda Trumpa i jego administracji to tak naprawdę wzmocnienie Polski. Niezależnie od tego, jak dalej będą toczyły się polityczne losy w naszym kraju, z pewnością Donald Trump nie będzie zapominał o Polsce – zaznaczył prof. Marcin Szewczak.

Duży problem w Polsce ma obecna koalicja rządząca. Osoby związane z tym środowiskiem od lat szczuły na Donalda Trumpa, a teraz są zmuszone do robienia tzw. fikołków logicznych, by wybrnąć z niekorzystnej sytuacji, w jakiej same się postawiły. Takie PR-owe zabiegi zauważyć już można w mediach społecznościowych.

– Nie spodziewali się chyba tak dużego zwycięstwa Donalda Trumpa (…). Wyniki wyborów pokazały, że Donald Trump zwyciężył ze znaczną przewagą w tych stanach, które były określane jako wahające się. To jest chyba duży handicap dla polskiej prawicy, która dostanie teraz wiatru w żagle i będzie mogła pokazać, że relacje transatlantyckie między Warszawą a Waszyngtonem muszą być cały czas bardzo poprawne, ponieważ nikt w Europie nie będzie chciał nas bronić tak, jak Stany Zjednoczone – zwrócił uwagę europeista.

Gość „Aktualności dnia” wskazał, iż tak naprawdę jedynym państwem w Unii Europejskiej, które byłoby w stanie obronić się przed ewentualną agresją, jest Polska. Tymczasem Niemcy i Francja postulują stworzenie wspólnej europejskiej armii, która miałaby być alternatywą dla NATO utworzoną po to, by wypchnąć Amerykanów z Europy.

– Takim krajom jak Francja czy Niemcy nie chodzi o to, żeby wspierać rozwój gospodarki amerykańskiej, aby rozwijać przemysł zbrojeniowy w oparciu o relacje ze Stanami Zjednoczonymi. Oni cały czas bazują na tym, żeby nie ponosić nakładów na obronność, zaś te środki wykorzystywać w inny sposób – głównie na relacje handlowe i gospodarcze z Federacją Rosyjską (…). To jest trudna sytuacja, aczkolwiek pozytywna dla Polski. Waszyngton bardzo dużo zainwestował w Polskę i chyba teraz nie będzie chciał zaakceptować faktu, że rząd „Koalicji 13 grudnia” będzie chciał wszystko w Polsce rozmontować i jeszcze niejako wspierać Unię Europejską, wypychając Stany Zjednoczone. Zbyt wiele nas łączy – podkreślał rozmówca Radia Maryja.

Prof. Marcin Szewczak uważa, że to, jak w najbliższych miesiącach polski rząd będzie zachowywał się w relacjach ze Stanami Zjednoczonymi rządzonymi przez Donalda Trumpa, będzie miało przełożenie na wynik majowych wyborów prezydenckich w naszym kraju.

Całość rozmowy z prof. Marcinem Szewczakiem jest dostępna [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj