Mieszkańcy, wolontariusze i służby przywracają normalność na terenach popowodziowych
Trwa sprzątanie po skutkach wielkiej wody. Mieszkańcy zalanych miejscowości, przy pomocy wolontariuszy i służb, powoli przywracają normalność. Dzieci z terenów zalanych rozpoczynają naukę w zielonych szkołach.
Pani Teresa Mróz ze Szprotawy próbuje przywrócić swój dom do normalności, ale jest to trudne.
– Wszystko zalane. Meble (…) nasiąknięte, naciągnięte, wersalki – wszystko było mokre – mówiła mieszkanka Szprotawy.
Starty w mieście sięgają nawet 40 milionów złotych – zaznaczył tamtejszy burmistrz, Mirosław Gąsik.
– Sześćdziesiąt parę domostw zostało podtopionych w różnym stopniu. Szacunki tutaj na chwilę obecną mówią o stratach rzędu ok. 10 mln złotych – oznajmił samorządowiec.
W mieście cały czas pracują służby. Żołnierze starają się jak najlepiej pomóc mieszkańcom.
– Jedna grupa tutaj uprząta ze mną zalane pomieszczenia. Druga grupa, pod nadzorem drugiego dowódcy, usuwa worki – powiedział st. sierż. Piotr Rejewski.
Miasta z całej Polski wysyłają pomoc na tereny popowodziowe. Sopot przygotowuje czwarty transport – przekazała rzecznik ratusza, Izabela Heidrich.
– Nadal prosimy o żywność długim terminem ważności. Prosimy również o to, aby przynosić karmę dla zwierząt – podkreśliła rzecznik sopockiego ratusza.
Do wielu wsi i miast przyjechali wolontariusze. Do gminy Paczków dotarła ekipa reporterska TV Trwam z darami. Na dotknięte żywiołem tereny nasi koledzy przywieźli niezbędny sprzęt do sprzątania – miotły, łopaty, środki czystości oraz żywność. O inicjatywie mówił prowadzący program „Z wędka nad wodę w Polskę i świat”, Piotr Mirecki.
– W czwartek, jak byliśmy na wyjeździe wędkarskim i nagrywaliśmy program, zadzwonił do mnie mój kolega, Jarek z Paczkowa (pracuje w sztabie kryzysowym w Paczkowie), żebyśmy przyjechali, pokazali, jak wygląda sytuacja. Nie czekaliśmy zbyt długo. Po kontaktach z przełożonymi – szybka akcja i w piątek byliśmy na miejscu – relacjonował dziennikarz TV Trwam.
Aby pomóc powodzianom, powstało wiele zbiórek pieniężnych. Rzecznik MSWiA oraz ministra koordynatora służb specjalnych, Jacek Dobrzyński, ostrzega jednak przed oszustami.
„Policjanci z Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości ujawnili już 117 incydentów dotyczących fałszywych zbiórek i 34 fałszywe konta społecznościowe siejące dezinformacje. Nie dajmy się oszukać” – napisał rzecznik MSWiA na portalu X.
OSTRZEGAMY
Policjanci z @PolicjaCBZC ujawnili już 117 incydentów dotyczących fałszywych zbiórek i 34 fałszywe konta społecznościowe siejące dezinformacje. Nie dajmy się oszukać. Więcej informacji pod linkiem 👉https://t.co/wAKOEbvZx1 pic.twitter.com/sMgGRlnKWy— Jacek Dobrzyński (@JacekDobrzynski) September 23, 2024
Powodzianie czekają także na konkretną pomoc w odbudowie od rządu. Donald Tusk zapowiedział, że Rada Ministrów przedstawi szczegóły po wtorkowym posiedzeniu.
– W tej chwili trwają prace z udziałem odpowiednich ministrów nad zmianami ustawowymi, które ułatwią nam proces odbudowy – poinformował szef rządu.
Prawdopodobnie w czwartek zostanie zaprzysiężony przez prezydenta pełnomocnik rządu ds. odbudowy po powodzi, Marcin Kierwiński. Na wsparcie dla powodzian potrzebne są ogromne środki. Nie jest wykluczona nowelizacja budżetu. Decyzja zapadanie w ciągu dwóch tygodni. Minister finansów, Andrzej Domański, bierze pod uwagę przesunięcie pieniędzy z innych wydatków.
– Jest taka propozycja na stole, aby środki, które zostały zarezerwowane w tegorocznym budżecie na program „Kredyt zero”, zostały przesunięte na pomoc powodzianom – oznajmił szef resortu finansów.
Na terenie południowo-zachodnich województw wiele szkół nie nadaje się do użytku. Dzieci zostały bez miejsca do nauki. Ministerstwo edukacji proponuje korzystanie z tzw. zielonej szkoły – zaznaczyła wiceszefowa resortu, Katarzyna Lubnauer.
– Zachęcam wszystkich do wejścia na [zieloneszkoly.men.gov.pl], ponieważ poza tym, że samorządy mogą decydować o edukacji zdalnej z dyrektorami szkół, oprócz tego, że do bardzo wielu placówek edukacja wróci (być może czasami niektóre sale trzeba będzie wyłączyć, ale edukacja wróci), chcielibyśmy też, aby część dzieci mogła wyjechać – powiedziała wiceminister.
Pierwsza grupa pięćdziesięciu uczniów z dwóch kłodzkich szkół dojechała do Sopotu. Przez kolejne dwa tygodnie będą oni korzystać z tamtejszych placówek.
– Po stronie samorządu zakwaterowanie, wyżywienie oraz – oczywiście we współpracy z naszymi szkołami – zapewnienie oferty edukacyjnej – oznajmiła prezydent Sopotu, Magdalena Czarzyńska-Jachim.
Na terenach objętych stanem klęski żywiołowej mieszka ponad 360 tysięcy uczniów.
TV Trwam News



