Mało wiarygodny. Tak o raporcie Najwyższej Izby Kontroli w sprawie tzw. afery wizowej mówią politycy Prawa i Sprawiedliwości
Do raportu Najwyższej Izby Kontroli dotarła „Gazeta Wyborcza”. Z dokumentu ma wynikać, że za rządów Prawa i Sprawiedliwości przyznano ponad 366 tys. wiz obywatelom państw muzułmańskich i afrykańskich.
Działania podejmowane przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych ws. wiz według NIK miały być niezgodne z prawem, niecelowe i nierzetelne oraz spowodowały niegospodarne rozdysponowanie środków publicznych.
Były minister spraw zagranicznych, Szymon Szynkowski vel Sęk, powiedział, że ustalenia NIK-u są niewiarygodne.
Poseł Prawa i Sprawiedliwości stwierdził, że raport powstał na polityczne zlecenie.
– Przypadek wskazania osoby, która przez 16 dni pełniła funkcję ministra, jako współwinnej zaniedbań konsularnych pokazuje, że to jest tak, że – jak zresztą w jednym z nagłówków napisała „Gazeta Wyborcza” – NIK rozlicza PiS. Nie chodzi o żadne rozliczenie rządu, tylko chodzi o dalsze rozliczanie Prawa i Sprawiedliwości – powiedział Szymon Szynkowski vel Sęk.
Posłowie Prawa i Sprawiedliwości przypominają, że kwestią wiz zajmowała się już komisja śledcza. Sprawa dotyczyła kilkuset, a nie kilkuset tysięcy wiz. Co więcej, proces ujawniły jeszcze służby za rządów Prawa i Sprawiedliwości.
RIRM



