Bogdan Klich z rekomendacją sejmowej komisji na ambasadora RP w USA
Sejmowa komisja pozytywnie zaopiniowała kandydaturę Bogdana Klicha na ambasadora w Stanach Zjednoczonych. Stało się to wbrew stanowisku prezydenta Andrzeja Dudy, który już wcześniej ogłosił, że nie zgodzi się na nominację dla senatora Platformy Obywatelskiej.
Polską placówkę dyplomatyczną w Waszyngtonie opuścił dotychczasowy ambasador Marek Magierowski. Chciał tego rząd, który od dawna jest w sporze z Pałacem Prezydenckim. Resort spraw zagranicznych próbował wymusić na głowie państwa zmianę w kilkudziesięciu placówkach. Prezydent reagował stanowczo. Mówił, że nie można odwołać ani powołać ambasadora bez zgody Pałacu. Zapowiadał od początku, że nie zgodzi się, by rząd wysłał do Waszyngtonu Bogdana Klicha. Wbrew temu kandydaturą byłego ministra obrony zajmowała się w środę sejmowa komisja. Senator Platformy mówił, jaka powinna być polityka Polski względem Stanów Zjednoczonych.
– Zwiększenie trwałej obecności amerykańskiej na polskiej ziemi, żołnierzy amerykańskich i sprzętu amerykańskiego będzie priorytetem – powiedział Bogdan Klich, senator Koalicji Obywatelskiej.
W Stanach Zjednoczonych w listopadzie odbędą się wybory prezydenckie. Szansę na powrót do Białego Domu ma Donald Trump. Na jego temat chętnie w mediach społecznościowych rozpisywał się senator Bogdan Klich. Cytaty przywoływał wicemarszałek Sejmu, Krzysztof Bosak. Wśród nich m.in. oskarżenia, że Donald Trump chciał dołączyć do rebeliantów okupujących Kapitol i chętnie podałby Władimirowi Putinowi na tacy całą Ukrainę.
– Oczywiście ma pan prawo do wszelkich ocen politycznych, natomiast nie każdy, kto serwuje radykalne i niekoniecznie trafne oceny polityczne musi być naszym ambasadorem w Stanach Zjednoczonych – podkreślił Krzysztof Bosak z Konfederacji.
Jeśli prezydent nie podpisze nominacji dla Bogdana Klicha, to może on pokierować placówką w Waszyngtonie nie jako ambasador, ale dyplomata niższego szczebla.
– Czy uważa Pan, że brak porozumienia z prezydentem, próba odwołania kandydata prezydenta i ignorowanie konstytucyjnej roli prezydenta w powoływaniu ambasadorów, umocni pana pozycję? – pytał Jan Dziedziczak, poseł Prawa i Sprawiedliwości.
Bogdan Klich nie chciał komentować sporu o ambasadorów, jaki toczy się między rządem i Pałacem Prezydenckim. Możliwe, że przeniesie się do Waszyngtonu na przełomie września i października, i to bez względu na to, co zrobi prezydent.
TV Trwam News




