Ustawa o rencie wdowiej z poparciem rządu. PiS krytykuje zmianę ustawy, ale będzie głosować za wprowadzeniem przepisów
Ustawa o rencie wdowiej z poparciem rządu. Wysokość renty będzie niższa, niż początkowo zakładano. Prawo i Sprawiedliwość krytykuje takie brzmienie ustawy, ale będzie głosować za wprowadzeniem przepisów.
Z obietnicą wprowadzenia renty wdowiej do wyborów szła Lewica. Ostatecznie do Sejmu ustawa trafiła jako projekt obywatelski. Rząd te rozwiązania poprze – ogłosiła minister rodziny, pracy i polityki społecznej, Agnieszka Dziemianowicz-Bąk.
– Jestem niezwykle szczęśliwa, że w wyniku szeregu rozmów, wielogodzinnej pracy, dobrej współpracy w koalicji, dziś do grona tych ponad 200 tys. obywateli, którzy podpisali się pod projektem obywatelskim, dołącza Rada Ministrów – zaznaczyła Agnieszka Dziemianowicz-Bąk.
Renta wdowia to możliwość przejęcia części emerytury po zmarłym małżonku. Obecnie w przypadku zbiegu kilku świadczeń obowiązuje zasada wypłaty tylko jednego świadczenia. Zmiana przepisów umożliwi pobieranie jednej emerytury, ale powiększonej o 50 procent renty rodzinnej po zmarłym. Dojście do pułapu 50 procent ma być jednak stopniowe. Najpierw będzie to 15 procent, a następnie 25 procent. Były wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej, Stanisław Szwed, ocenił, że program jest skromny i odbiega od pierwotnej wersji.
– W pierwszym projekcie obywatelskim było 50 procent dołożenia do emerytury czy renty. Zaproponowaliśmy 60 procent. Jest projekt poselski Prawa i Sprawiedliwości, ale niestety nie jest on procedowany. Dzisiaj słyszymy, że to będzie 15, 25 procent – podkreślił Stanisław Szwed.
Prawo i Sprawiedliwość zagłosuje jednak za rentą wdowią – zadeklarował były premier RP, Mateusz Morawiecki.
– Wspieramy wszystkie dodatkowe, kolejne propozycje, które wiążą się z poprawą losu seniorów – powiedział poseł Mateusz Morawiecki.
Rząd chce, by ustawa weszła w życie z początkiem nowego roku. Koszt w pierwszym roku obowiązywania wyniesie cztery miliardy złotych. Będzie się zwiększał. Finalnie ten projekt może kosztować ponad 20 miliardów. Według ministra finansów, Andrzeja Domańskiego, budżet wytrzyma kolejny wydatek. Renta wdowia to na pewno projekt oczekiwany w społeczeństwie. Pytanie, czy Polskę na to stać, gdy wisi nad nami perspektywa objęcia procedurą nadmiernego deficytu.
– Na pewno Polski nie stać, ponieważ już w tym roku mamy deficyt budżetu na prawie 165 mld, więc kolejne cztery lata to prawie 170 mld zł deficytu. Chyba że te cztery miliardy znajdzie się kosztem innych rzeczy, jakichś innych grup społecznych – ocenił Paweł Dołkowski, ekonomista.
TV Trwam News



