M. Kawa: Myślę, iż postawiono Joe Bidena przed bardzo trudną decyzją – wręcz wydaje mi się, że go do niej zmuszono
Stawka była zbyt duża dla Demokratów. Myślę, iż postawiono Joe Bidena przed bardzo trudną decyzją – wręcz wydaje mi się, że go do niej zmuszono – mówił dr Marek Kawa, amerykanista, odnosząc się w poniedziałkowym programie „Polski punkt widzenia” na antenie TV Trwam do rezygnacji Joe Bidena ze startu w wyborach prezydenckich w USA.
Joe Biden zdecydował, że wycofuje się z wyścigu o fotel prezydenta Stanów Zjednoczonych. Decyzji można się było spodziewać, zważywszy na obecny stan zdrowia przywódcy supermocarstwa. Zdaniem dr. Marka Kawy stało się to pod naciskami otoczenia.
– Wręcz był szantażowany. Nawet podejrzewam, że przedstawiono mu 25. Poprawkę (…). W sekcji IV tej poprawki jest możliwość pozbawienia prezydenta (stanowiska – radiomaryja.pl) w oparciu o dokumentację medyczną – powiedział amerykanista.
Joe Biden od dłuższego czasu zdradzał objawy m.in. problemów ze zdolnościami poznawczymi czy mową wynikających zapewne z zaawansowanego wieku i wcześniejszych schorzeń natury neurologicznej. Internet obiegały liczne nagrania wpadek prezydenta, które sprawiały wrażenie bardziej niepokojących niż zabawnych. Ze strony krytyków wprost padały słowa o starczej demencji.
– Stawka była zbyt duża dla Demokratów. Zaczęli się też wycofywać sponsorzy, donatorzy. Zaczęło na to wpływać wiele czynników. Myślę, iż postawiono Joe Bidena przed bardzo trudną decyzją – wręcz wydaje mi się, że (go do niej – radiomaryja.pl) zmuszono, ale to jest moja interpretacja – ocenił gość „Polskiego punktu widzenia”.
Prawdopodobnie kandydatem Partii Demokratycznej na stanowisko prezydenta USA zostanie Kamala Harris, dotychczasowa wiceprezydent. Nie wiadomo jeszcze, kogo wskaże ona na swojego kandydata na wiceprezydenta.
– To będzie dla nich – nie ukrywam – morderczy, bardzo trudny wyścig. Ale pamiętajmy, że Republikanie wielokrotnie byli w podobnej sytuacji (…). Jest zbyt wiele ważnych stawek, by jedna czy druga strona rezygnowały. Przede wszystkim Demokraci mają nowe otwarcie. Mogą w końcu wyjść z traumy (…), bo oni z dnia na dzień budzili się i nie wiedzieli, czym Joe Biden ich zaskoczy: jaką nową gafą, jakim nowym nieprzewidzianym wystąpieniem – podkreślił dr Marek Kawa.
Choć Kamala Harris – jak stwierdził amerykanista – nie jest błyskotliwym politykiem, to na pewno jest bardziej przewidywalna niż słynący z wpadek Joe Biden.
Niewątpliwym atutem Demokratów w nadchodzących wyborach jest to, że sympatyzuje z nimi ogromna część mediów i show-biznesu. Z tego powodu zwycięstwo Donalda Trumpa może nie być tak oczywiste i łatwe, jak mogłoby się wydawać.
Kamala Harris w kampanii prezydenckiej może grać kartami liberalizacji kwestii tzw. aborcji i postulatów ruchu Black Lives Matter. To zapewni jej głosy ze strony feministek i sporej części czarnoskórej społeczności.
Z kolei szanse Donalda Trumpa polepszył niedawny zamach na jego życie. Przez to wydarzenie polityk jest postrzegany w nieco lepszym świetle, zaś administracja Joe Bidena ucierpiała wizerunkowo jako ta, za czasów której służby nie potrafią dobrze spełniać swojej funkcji.
Były prezydent ma też szansę pozyskać znaczną część głosów przedstawicieli amerykańskiej Polonii, a także Latynosów.
Dr Marek Kawa zaznaczył, że Stany Zjednoczone borykają się obecnie z wieloma problemami (jak chociażby epidemia uzależnienia od opioidów) i potrzebują silnego przywódcy, który sobie z nimi poradzi. Za takiego polityka uchodzi Donald Trump.
radiomaryja.pl




