fot. PAP/Rafał Guz

M. Jakubiak o porozumieniu D. Tuska z W. Zełenskim: Teraz, przed szczytem NATO, doszło ze strony ukraińskiej do wymuszenia zapłaty za grubiańskie zachowanie polityczne podczas ostatnich obrad ONZ

Wydaje mi się, że porozumienie Donalda Tuska i Wołodymyra Zełenskiego to realizacja pewnego zobowiązania, które nastąpiło podczas ostatnich obrad Organizacji Narodów Zjednoczonych, kiedy pan Zełenski był łaskaw wstać i odwrócić się plecami do prezydenta Rzeczypospolitej, gdy ten rozpoczął swoje przemówienie. Wydaje mi się, że teraz, przed szczytem NATO, doszło ze strony ukraińskiej do wymuszenia zapłaty za to grubiańskie zachowanie polityczne. Nastąpiło pewnego rodzaju zobowiązanie wobec Donalda Tuska. Nie chce mi się wierzyć, że go w tym wszystkim nie było – mówił w czwartkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja Marek Jakubiak, poseł Kukiz’15, członek sejmowej Komisji Obrony Narodowej.

Ostatnio podpisane zostało porozumienie między Donaldem Tuskiem a Wołodymyrem Zełenskim. Niektórzy uważają je za umowę międzynarodową, a takiej – zgodnie z polską konstytucją – premier nie może podpisywać. Marek Jakubiak zwrócił jednak uwagę na inny aspekt porozumienia obu polityków.

– Wydaje mi się, że to jest realizacja pewnego zobowiązania, które nastąpiło podczas ostatnich obrad Organizacji Narodów Zjednoczonych, kiedy pan Zełenski był łaskaw wstać i odwrócić się plecami do prezydenta Rzeczypospolitej, gdy ten rozpoczął swoje przemówienie. Potem (Wołodymyr Zełenski – radiomaryja.pl) pojechał do Kanady wręczyć ukraiński order bandycie upowskiemu – podkreślił poseł Kukiz’15.

Warto zaznaczyć, że prezydent Ukrainy nie chciał później spotkać się z głową państwa polskiego. Owa dyplomatyczna zdrada mogła mieć związek – zdaniem rozmówcy Radia Maryja – z polityczną intrygą z udziałem Donalda Tuska.

– Wydaje mi się, że teraz, przed szczytem NATO, doszło ze strony ukraińskiej do (…) wymuszenia zapłaty za to grubiańskie zachowanie polityczne (…). Nastąpiło pewnego rodzaju zobowiązanie wobec Donalda Tuska. Nie chce mi się wierzyć, że go w tym wszystkim nie było, bowiem Zełenski zaczął mówić, że potem zmienią się rządy. Pewnie w tym zakresie dość duże znaczenie miały wpływy niemieckie. On (Wołodymyr Zełenski – radiomaryja.pl) przyjechał po zapłatę – zaznaczył gość „Aktualności dnia”.

Zdaniem Marka Jakubiaka Ukraina nie będzie ani członkiem NATO, ani Unii Europejskiej, ponieważ część państw nie życzy sobie, by była ona w tych organizacjach. W związku z tym Ukraińcy chcieli ugrać dla siebie jak najwięcej podczas negocjacji z Polską, stawiając absurdalne i daleko idące żądania. To, na co zgodził się Donald Tusk, stanowi pewne minimum, do którego zobowiązał się w zamian za odwrócenie się Wołodymyra Zełenskiego od Andrzeja Dudy i Mateusza Morawieckiego.

– Na pocieszenie mogę powiedzieć, że tam nie ma żadnego twardego zobowiązania. Tam są tylko Tuskowe ogólniki: „może”, „postaramy się” itd. (…) Z tego, co wiem, Zełenski nie był zadowolony z tego traktatu, ponieważ poczuł się oszukany (nie dziwię mu się) i pyszny wyjechał. (…) Jedyny pewnik jest taki, że ma powstać legion ukraiński z Ukraińców żyjących w Polsce – mówił Marek Jakubiak.

Choć Donald Tusk deklaruje zwiększenie bezpieczeństwa Ukrainy, jednocześnie jego rząd wycofuje się z ambitnych planów modernizacji polskiej armii, podjętych przez Zjednoczoną Prawicę.

– Są zmniejszane ilości produkcji – np. K2 z tysiąca do 500. (…) Wiem tylko tyle, że Kosiniak-Kamysz (…) powiedział, że jeżeli zmniejszy się subwencja państwa w rozwój armii polskiej i w Ministerstwo Obrony Narodowej, to nie będzie powodu, żeby współpracować z taką koalicją. Tylko tyle, że jest prawo popytu i podaży. Kosiniak-Kamysz się zderzy z (…) rzeczywistością ekonomiczną polegającą na tym, że jeden pocisk 155 mm niedawno kosztował 14 tys. złotych, potem 19 tys., a dziś kosztuje już prawie 80 tysięcy. (…) Ponieważ cały świat nagle szuka pocisków, których zapasy zostały wystrzelane na Ukrainie, bo zobaczył, jak skuteczne te pociski są w swojej masie, to Rheinmetall jako jedyna firma dostała dofinansowanie z Unii Europejskiej na poziomie setek milionów euro na tę amunicję. Rheinmetall zaczął ją produkować. W Polsce mamy kłopot. Mamy kilku prywatnych przedsiębiorców, którzy za własne środki chcą postawić fabryki i chcą produkować dla nas tę amunicję. (…) Oni mają ciągle z tym jakiś kłopot, a cały czas się mówi o Rheinmetallu. (…) Myślę, że dzieje się coś niedobrego – zwrócił uwagę gość „Aktualności dnia”.

Poseł Kukiz’15 oznajmił, że w ramach Komisji Obrony Narodowej będzie rozmawiał w tej sprawie z szefem MON.

Całość rozmowy z Markiem Jakubiakiem jest dostępna [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj