fot. pixabay.com

NFOŚiGW ma przeznaczyć 300 milionów złotych na dopłaty do zakupu rowerów elektrycznych

Rząd planuje dopłaty do zakupu rowerów elektrycznych. Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej ma przeznaczyć 300 milionów złotych na ten cel.

„Mój rower elektryczny” – to najnowszy program Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej na rzecz obniżenia zużycia paliw. Projekt zakłada dofinansowanie do rowerów i wózków elektrycznych.

– Holandia, Niemcy, Norwegia, kraje Unii Europejskiej – i nie tylko – w tym obszarze polityki transportowej mają dopłaty do rowerów elektrycznych i my też chcielibyśmy takie – mówił poseł Koalicji Obywatelskiej, wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Gospodarki i Rozwoju, Michał Jaros.

Z dofinansowania będą mogły skorzystać osoby indywidualne, przedsiębiorcy oraz samorządy. W przypadku roweru elektrycznego wartość dotacji wyniesie do 50 proc. ceny, ale nie więcej niż pięć tysięcy złotych. Na zakup roweru transportowego lub wózka rowerowego maksymalne dopłata wyniesie dziewięć tysięcy. Łącznie rząd zamierza przeznaczyć na ten cel 300 milionów złotych.

– To jest po prostu coś, co się nie mieści w głowie, że chcą wydawać 300 milionów złotych, wiedząc, że za chwilę będą podwyżki. Każdy z nas już jest opodatkowany, a jeszcze dodatkowo będzie płacił za prąd i za gaz, ale 300 milionów na rowery elektryczne, jak widać, się znalazło – wskazał były wiceminister klimatu i środowiska, europoseł Jacek Ozdoba.

Środki mogłyby zostać przeznaczone na inne cele – na przykład na energetyczne tarcze osłonowe, termomodernizację czy wymianę okien w najbiedniejszych gospodarstwach domowych. Zamiast tego rząd chce dopłacać do zakupu ponad 46 tysięcy jednośladów.

– Prawdziwe problemy, które obecnie funkcjonują w Polsce, są przykrywane sztucznymi, śmiesznymi projektami mającymi na celu – wydaje się – zwiększenie sprzedaży rowerów elektrycznych. Pytanie, kto za tym stoi. Przypomina to ten pierwszy projekt ustawy dotyczący wiatraków – oznajmił radny PiS Sejmiku Województwa Lubelskiego, Michał Mulawa.

Zasadne wydaje się pytanie, dlaczego w ramach troski o środowisko dofinansowane mają być rowery elektryczne, a nie normalne.

– Jeżeli to ma być ekologiczne, to czy ktoś się zastanawiał, jaki będzie skutek ekologiczny, co się będzie działo z tymi bateriami, z produkcją, kto będzie to ładował? W dzisiejszym miksie energetycznym te rowery będą na węgiel. Nie wiem, czy to jest takie ekologiczne – podsumował Jacek Ozdoba.

Projekt „Mój rower elektryczny” został skierowany do konsultacji społecznych. Program ma być realizowany od przyszłego roku przez pięć lat.

TV Trwam News

drukuj