30 czerwca we Francji odbędzie się pierwsza tura przyspieszonych wyborów parlamentarnych
Francuzi pokazali Emmanuelowi Macronowi czerwoną kartkę w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Prezydent szuka ratunku w przyspieszonych wyborach.
Prezydent Francji rozwiązał parlament i ogłosił nowe wybory. Decyzja to reakcja na porażkę jego ugrupowania w wyborach do Parlamentu Europejskiego i wygraną Marine Le Pen.
Ta decyzja jest trudna, ale jest przede wszystkim aktem zaufania do was, moi współobywatele, do zdolności Francuzów do dokonania najuczciwszego wyboru dla siebie i dla przyszłych pokoleń, zaufania do naszej demokracji – mówił prezydent Francji Emmanuel Macron.
Wcześniej po ogłoszeniu sondaży wyborczych, a przed podaniem oficjalnych wyników, szef Zjednoczenia Narodowego Jordan Bardella oznajmił, że jego partia domagać się będzie rozpisania nowych wyborów. W jednym z francuskich programów mówił też, z czym będzie musiał się zmierzyć, gdy zwycięży.
– Przygotowuję się do odziedziczenia państwa z nieporównywalnym poziomem zadłużenia, nieporównywalnym poziomem zadłużenia handlowego. Sytuacja budżetowa kraju jest skrajnie pogorszona i nie jest to moja wina, ale wina polityki gospodarczej prowadzonej przez Emmanuela Macrona i Gabriela Attala, którzy przygotowują się do przekazania kraju z trzema miliardami euro długu. (…) Nie zrezygnuję z niczego i nie zamierzam rezygnować z żadnych środków, które zaproponowaliśmy i których broniliśmy na rzecz narodu francuskiego – podkreślił Jordan Bardella.
Sytuacja we Francji jest specyficzna. Wobec ugrupowania francuskiej prawicy stosuje się fałszywą retorykę. To przemyślany zabieg, który ma deprecjonować partię w oczach wyborców.
– Mówi się o Froncie Narodowym jako ugrupowaniu skrajnie prawicowym. To jest nieprawda, to jest retoryka lewicowo–liberalna i próba stygmatyzacji tego ugrupowania politycznego. Jest to współczesna francuska prawica i tyle można o tym ugrupowaniu powiedzieć. (…) Mamy do czynienia z kryzysem zaufania w stosunku do dużej części klasy politycznej we Francji, dlatego nastąpił gwałtowny wzrost popularności Frontu Narodowego – ocenił politolog dr Aleksander Kozicki.
Pierwsza tura wyborów parlamentarnych we Francji odbędzie się za tydzień – 30 czerwca, druga – 7 lipca.
TV Trwam News



