Marszałek Sejmu chce łagodzić spór polityczny, kiedy reszta koalicji rządowej go podsyca
Marszałek Sejmu wygłosił orędzie, w którym mówił o niebezpiecznej polaryzacji w dniu, w którym Platforma Obywatelska wypuściła spot prezentujący Prawo i Sprawiedliwość jako partię prorosyjską. Przed kilkoma dniami cała koalicja rządząca oklaskiwała premiera, gdy nazwał ugrupowanie opozycyjne „płatnymi zdrajcami” i „pachołkami Rosji”.
W orędziu marszałek Sejmu przywołał ucieczkę sędziego Tomasza Szmydta na Białoruś, serię pożarów w Polsce i zamach na premiera Słowacji. Szymon Hołownia apelował o ostudzenie temperatury politycznego sporu, choć nie wymienił żadnej z partii ani żadnego polityka.
– Polaryzacja rodzi radykalizm, radykalizm rodzi chaos, chaos osłabia nas względem zewnętrznych wrogów – podkreślał marszałek Sejmu.
To jednak w Sejmie, któremu szefuje Szymon Hołownia, przed tygodniem padły z ust Donalda Tuska następujące słowa pod adresem Prawa i Sprawiedliwości:
– Płatni zdrajcy, pachołki Rosji – powiedział wówczas premier o swoich politycznych oponentach.
Szefa rządu oklaskiwali wtedy wspólnie politycy całej rządzącej koalicji, wśród nich politycy Polskiego Stronnictwa Ludowego i Polski 2050 Szymona Hołowni. Orędzie marszałka to polityczna gra – ocenił poseł Paweł Szrot z PiS.
– Obejrzał sondaże, focusy, ocenił, że to koalicji nie służy i pierwszy próbuje się z tej narracji wycofać – stwierdził polityk.
Na kalumniach w sejmie się nie skończyło. Wczoraj, kilkanaście godzin po zamachu na Roberta Fico, Platforma Obywatelska wzięła słowa premiera Donalda Tuska na sztandary w trwającej kampanii i wypuściła kontrowersyjny spot.
https://x.com/Platforma_org/status/1790991407076773961
– Rosja już tu jest. Jej największym sukcesem w Polsce jest PiS – takie słowa padają w wideo.
Według rządzących potwierdzeniem tego są krytyczne opinie prezesa Jarosława Kaczyńskiego na temat zmian w Unii Europejskiej.
– Wolność się na zachodzie cofa. Tej wolności jest coraz mniej – powiedział prezes PiS.
Prawo i Sprawiedliwość nie pozostaje dłużne i także opublikowało spot, w którym przypomniało relację Donalda Tuska z Putinem.
https://x.com/MorawieckiM/status/1790982493333500393
– Donald, to ty potrafiłeś odbierać gratulacje z rąk Putina, a te słowa: „płatni zdrajcy, pachołki Rosji” możesz skierować do swojego rządu – słyszymy w spocie prawicowej opozycji.
Mniejsze partie – Konfederacja i Lewica – uważają, że PiS i PO korzystają na polaryzacji.
– Żadna z tych partii nie jest prorosyjska. Każda z tych partii popełniła różne błędy, jeżeli chodzi o politykę wschodnią – i wobec Rosji, i wobec Białorusi, i Ukrainy – stwierdził wicemarszałek Sejmu, Krzysztof Bosak z Konfederacji.
– To, żebyśmy się wzajemnie nie pozabijali, jest chyba ważniejsze w tej chwili niż jakakolwiek walka o głosy w wyborach do Europarlamentu – oceniła poseł Lewicy, Anita Kucharska-Dziedzic.
O przywrócenie należytego poziomu kampanii i debaty politycznej apeluje prezydent Andrzej Duda.
– Mogę rozmawiać z każdym, mogę rozmawiać na każdy temat, możemy się nie zgodzić, będziemy się różnić, ale ważne jest to, aby różnić się z kulturą, w sposób elegancki i taki, który nie będzie budził społecznego zgorszenia ani nie będzie rozpalał niepotrzebnych społecznych emocji – podkreślała głowa państwa.
Z kolei w ocenie socjologa, prof. Arkadiusza Jabłońskiego, który był gościem programu „Polski punkt widzenia” w Telewizji Trwam, jeśli coś potęguje nastroje, to jest to obawa, że władza zagarnia przestrzeń publiczną w sposób, który lekceważy prawo.
– Niszczy się pluralizm medialny, doprowadza się do tego, że żadna instytucja państwowa nie jest autorytetem dla obywateli – wskazał ekspert.
Na porządku dziennym od lat jest podważanie Trybunału Konstytucyjnego, Krajowej Rady Sądownictwa czy Najwyższej Izby Kontroli.
TV Trwam News



