fot. pixabay.com

W Czechach w sąsiedztwie kopalni Turów wzrósł poziom wód gruntowych

Po raz pierwszy od dziesięciu lat wzrósł poziom wód gruntowych w sąsiedztwie kopalni Turów – poinformowali Czesi. Wpływ na to ma bariera, do której budowy zobowiązała się Polska.

Obniżanie się wód gruntowych było argumentem, po jaki sięgnęły Czechy, gdy skarżyły Polskę do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej ws. kopalni Turów. Dla Brukseli skarga stała się pretekstem, żeby wydać decyzję o wstrzymaniu wydobycia w kopalni Turów. Ówczesny rząd Prawa i Sprawiedliwości nie wykonał unijnego postanowienia, na co odpowiedzią była kara finansowa. Jednocześnie Rada Ministrów wynegocjowała z Czechami porozumienie obejmujące m.in. wypłatę odszkodowania i wybudowanie podziemnej bariery. Miała ona zatrzymać odpływ wód gruntowych z Czech do Polski. Wszystko wskazuje na to, że rozwiązanie sprawdza się w praktyce.

By zbadać poziom wód gruntowych wykonano cztery odwierty kontrolne, spośród których jeden znajduje się 850 metrów od ściany ochronnej. Wynik wskazuje, że po raz pierwszy od dziesięciu lat wzrósł poziom wód gruntowych w sąsiedztwie kopalni Turów. Badanie, o którym poinformował resort środowiska w Czechach, obejmuje okres od września 2023 r. do kwietnia roku bieżącego.

TV Trwam News

drukuj