Dr J. Hajdasz: Musimy znaleźć w sobie odwagę i zapewnić każdą kobietę, iż aborcja nigdy nie jest wyjściem z żadnej – nawet trudnej – ciąży
Aktywność wszystkich działaczy i organizacji pro-life jest ogromnie ważna i zasługuje na nasze wsparcie i najwyższy szacunek, ale prawdziwa walka o życie musi się rozegrać w naszych rodzinach. Musimy znaleźć w sobie odwagę i rozmawiać po kobiecemu, w intymny, dyskretny sposób z wnuczkami, córkami, koleżankami, zapewnić każdą, nawet najbardziej nowoczesną kobietę i dziewczynę, że ma wiedzieć, iż aborcja nigdy nie jest wyjściem z żadnej – nawet trudnej – ciąży – mówiła w środowym felietonie z cyklu „Myśląc Ojczyzna” na antenie Radia Maryja dr Jolanta Hajdasz, dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.
Podczas dzisiejszego posiedzenia Sejmu odbędą się pierwsze czytania projektów ustaw dotyczących liberalizacji „prawa” do zabijania nienarodzonych dzieci. Projekty zostały przygotowane przez różne ugrupowania wchodzące w skład Koalicji 15 października. Informacje o proponowanych zmianach przekazywane przez samych ich autorów są niejasne. Zdaniem dr Jolanty Hajdasz jest to celowe działanie.
– W swoich mediach przedstawiciele rządzącej koalicji informują więc, że –cytuję – „procedowane będą najpierw dwa projekty, z których pierwszy częściowo depenalizuje aborcję i pomoc w niej, drugi umożliwia przerwanie ciąży do końca 12. tygodnia jej trwania”. Jest jeszcze trzeci projekt, tym razem Koalicji Obywatelskiej. Zakłada on, że – cytuję – „osoba w ciąży” ma prawo – znowu cytat – „do świadczenia zdrowotnego w postaci przerwania ciąży w okresie pierwszych 12. tygodni jej trwania”. Z kolei Trzecia Droga (PSL i Polska 2050) złożyła w Sejmie projekt ustawy, który – znowu cytuję – „odwraca wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 2020 r. w sprawie przepisów dot. aborcji”. Politycy Trzeciej Drogi chcą też, aby w sprawie aborcji odbyło się referendum – mówiła dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.
Podobnie niejasna narracja towarzyszy próbom liberalizacji dostępu do wczesnoporonnych pigułek „dzień po”.
– Dla tych którzy dążą do tego, by taka tabletka była dostępna już dla dziewcząt powyżej 15. roku życia, jest to jedynie nowelizacja Prawa farmaceutycznego, która przewiduje dostępność jednego z hormonalnych środków antykoncepcyjnych – octanu uliprystalu – dla osób powyżej 15 lat – zaznaczyła felietonistka Radia Maryja.
Dr Jolanta Hajdasz zwróciła uwagę, że wszystko to sprowadza się do fundamentalnej kwestii, jaką jest prawo do życia.
– Bez niego żadne inne prawo nie ma sensu, bo co nam po jakichś przepisach, skoro komuś wolno nas zabić i to w majestacie prawa. Życie zaczyna się w momencie poczęcia. Od razu jest to odrębny człowiek, z własnym kodem DNA i zapisanymi w genach cechami, rozwija się własnym tempem i z każdą chwilą swojego istnienia dojrzewa do samodzielności. Czy ci wszyscy, którzy wmawiają innym, że takiego człowieka można bezkarnie zabić, naprawdę tego nie wiedzą? – zwracała uwagę dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.
Felietonistka Radia Maryja stwierdziła, że młodym ludziom trudno jest trafić na informacje na ten temat.
– To specyfika działania mediów społecznościowych i cyfrowych, że obsługujące nas algorytmy przeznaczone są dla każdego z nas osobno. To niewyobrażalne, ale one każdego dnia w każdej minucie analizują setki tysięcy megabajtów danych, tworząc modele każdego z nas – naszych preferencji, poglądów i zainteresowań – wyjaśniła dr Jolanta Hajdasz.
Ma to również wpływ na narrację dotyczącą tzw. aborcji.
– Rzadko jako dziadkowie i rodzice zdajemy sobie sprawę z tego, że już dawno przestaliśmy kontrolować informacje, z którymi zapoznają się nasze dzieci. Mało tego – nie mamy chyba żadnej wiedzy o tym, kto i w jaki sposób zaspokaja ich naturalną chęć zdobywania informacji o otaczającym świecie. Dotyczy to także prawdy o zabijaniu dzieci nienarodzonych. Dziś nawet lekarz w telewizji publicznej protestuje przeciwko nazywaniu tabletki „dzień po” aborcyjną, bo przecież – cytuję – „zapłodniona komórka jajowa” nie jest według niego człowiekiem, a inna lekarz ginekolog w wywiadzie publicznym ośmiela się nazywać ciążę – cytuję – „pasożytem” – zwróciła uwagę dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.
Felietonistka wskazała, że „to jest wiedza, którą dziś dostają nasze dzieci”. Należy więc skupić się na tym, by przekazywać im prawdę na temat prawa do życia.
– Aktywność wszystkich działaczy i organizacji pro-life jest ogromnie ważna i zasługuje na nasze wsparcie i najwyższy szacunek, ale prawdziwa walka o życie musi się rozegrać w naszych rodzinach. Musimy znaleźć w sobie odwagę i rozmawiać po kobiecemu, w intymny, dyskretny sposób z wnuczkami, córkami, koleżankami, zapewnić każdą, nawet najbardziej nowoczesną kobietę i dziewczynę, że ma wiedzieć, iż aborcja nigdy nie jest wyjściem z żadnej – nawet trudnej – ciąży i że ma się nie bać i nie wstydzić nam o tym powiedzieć, i że zawsze jej pomożemy, gdyby znalazła się w sytuacji dla siebie pozornie bez wyjścia; że wspólnie poszukamy rozwiązania, jak urządzić swój świat na nowo, gdy dziecko się urodzi – mówiła dr Jolanta Hajdasz.
Dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich powiedziała, że nawet jeśli rządzący uchwaliliby prawo zezwalające na zabijanie dzieci nienarodzonych, to nie wolno nam z niego korzystać.
– Ta zasada nie dotyczy tylko katolików, ale każdego człowieka – każdego, kto chce ocalić swoje człowieczeństwo – podkreśliła felietonistka Radia Maryja.
Felieton dr Jolanty Hajdasz można odsłuchać [tutaj].
radiomaryja.pl




