Parlament Europejski zajmie się traktatami
Parlament Europejski zajmie się sprawą wdrożenia postanowień traktatów. W przyszłym tygodniu w Alzacji odbędzie się debata łączna na ten temat. Przypomnieć należy, że w Brukseli i Strasburgu istnieją zakusy, aby zmienić obowiązujący Traktat z Lizbony.
Pierwsza w tym roku sesja plenarna Parlamentu Europejskiego w Strasburgu będzie okazją do omówienia wyzwań Unii Europejskiej na kolejne sześć miesięcy. Prezentacja programu działań prezydencji belgijskiej jest priorytetową debatą, którą zaplanowano na najbliższy wtorek. Belgia przejęła prezydencję po Hiszpanii. Jest to kraj, w którym mieści się druga siedziba Parlamentu Europejskiego, a były premier tego królestwa, Guy Verhofstadt, jest współautorem rezolucji Parlamentu Europejskiego poświęconej propozycjom zmian traktatowych, którą przyjęto pod koniec ubiegłego roku w Strasburgu.
Wydawać by się mogło, że temat ten zostanie zamknięty na poziomie Parlamentu z racji przyjętego niedawno przez niego stanowiska, ale nikt europosłom nie zabroni przekonywać na forum plenarnym do swoich racji w tym temacie. Zwłaszcza, że problem otwierania traktatów jest kwestią sporną. Jak wiadomo, istnieje tutaj dwugłos np. w Brukseli.
W grupie Europejskich Konserwatystów i Reformatorów europosłowie mówią, że otwieranie traktatów to „otwieranie puszki Pandory”, inni z kolei, że to szansa na lepszą Unię, która będzie w stanie np. szybciej reagować w sytuacjach nadzwyczajnych. Jedno jest pewne: zasada jednomyślności w sprawie ratyfikacji pozostaje. I to liderzy państw członkowskich będą mogli postawić weto do ratyfikacji traktatów europejskich. O ile oczywiście do tego etapu w ogóle dojdzie.
Więcej informacji, również o roli prezydencji w Unii Europejskiej, w przyszłym tygodniu. To ważna kwestia, gdyż zgodnie z traktatowymi ustaleniami, Belgia przewodniczyć będzie teraz posiedzeniom Rady UE na wszystkich szczeblach, pomagając zapewnić ciągłość prac Unii.
Dawid Nahajowski, Bruksela/RIRM



