fot. freepik.com

Ocena moralna eksperymentów medycznych

W ocenie moralnej manipulacji genetycznych, oprócz celów świadomie zamierzonych i realizowanych, należy także uwzględnić dalsze i uboczne skutki wynikające lub mogące wyniknąć z tychże działań. Wszystko, co dotyczy tworzenia broni bakteriologicznej czy biologicznej oraz to, co jest związane z eugeniką tzw. pozytywną jest moralnie niegodziwe i niedopuszczalne – mówił o. prof. Edmund Kowalski CSsR.

Genetyka jest nauką, która się rozwija najszybciej wśród nauk biomedycznych i niesie za sobą wiele niepokojących działań w skali ogólnoświatowej, europejskiej i polskiej. Tematyka inżynierii genetycznej cieszy się dużym zainteresowaniem i jest chętnie poruszana. Stąd też podczas XVI Międzynarodowego Kongresu „Katolicy a cielesność”, który odbył się w Akademii Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu, o. prof. Edmund Kowalski CSsR omówił zagadnienie dotyczące oceny moralnej eksperymentów medycznych.

Jak zauważył, większość ludzi liczy na to, że w przyszłości będzie można rozwiązać wiele, a może nawet wszystkie problemy globalne takie jak głód, choroby genetyczne i skażenie środowiska naturalnego człowieka. W tych prognozach niektórzy idą dalej mając nadzieję, że odnajdziemy również gen nieśmiertelności. Z drugiej strony jesteśmy świadomi, że inżynieria genetyczna niesie za sobą wiele zagrożeń w postaci nieprzewidzianych epidemii o podłożu genetycznym lub nowych broni biologicznych, które mogą być naturalną i całkiem nieodległą wizją apokaliptyczną dla świata.

O. prof. Edmund Kowalski CSsR zaznaczył, że działania ludzkie w zakresie manipulacji genetycznych, tak jak każde inne działania, podlegają ocenie moralnej, w której należy wziąć pod uwagę przede wszystkim intencjonalnie zamierzone i zrealizowane cele, ich skutki oraz użyte środki.

– Jeśli mówimy o manipulacjach genetycznych, mamy do czynienia z dwoma grupami. Pierwsze tworzą tzw. manipulacje instrumentalne i jest to ogół działań w zakresie inżynierii genetycznej, których przedmiotem jest substancja genetyczna istot żywych innych niż człowiek, np. bakterie, wirusy, rośliny czy zwierzęta, jednak z odpowiednim odniesieniem tych działań do człowieka. Ma ona cel naukowy, produkcyjny i terapeutyczny. Druga grupa manipulacji to antropologiczne, które są działaniami genetycznymi dokonywanymi na ludzkiej substancji genetycznej (genom, genotyp) lub na ludzkich komórkach rozrodczych – objaśnił prelegent.

Podział manipulacji antropologicznych oparty jest na kryterium ich zastosowania w zakresie tzw. eugeniki, w której wyróżnia się dwa kierunki. Tak zwana eugenika pozytywna, która obejmuje manipulacje zmierzające do udoskonalenia gatunku ludzkiego poprzez polepszenie puli genetycznej bądź określonych populacji, bądź całego społeczeństwa. Celem tych manipulacji genetycznych jest tworzenie nowego typu człowieka i społeczeństwa oraz zorganizowanie racjonalnych form procesów ewolucji. Drugim kierunkiem jest eugenika negatywna, której przedstawiciele proponują, aby eliminować wszystkie stany patologiczne, które powodują różnego rodzaju choroby u człowieka, czyli zwalczanie chorób dziedzicznych. W miejsce programu „nowego społeczeństwa” proponuje się troskę o „zdrowie poszczególnego człowieka”, a jego dobro wyznacza priorytetowe zadanie, jakie ten rodzaj eugeniki stawia przed sobą.

Wykładowca przypomniał, że w historii świata były już próby realizacji nowego społeczeństwa – o założeniach czysto ideologicznych – wskutek czego powstawały systemy totalitarne.

– W manipulacjach instrumentalnych dotykamy trzech wymiarów. Pierwszą płaszczyzną są manipulacje gospodarcze, czyli uprawa, hodowla i masowa konsumpcja organizmów genetycznie zmodyfikowanych, w obrębie tego samego organizmu lub gatunku oraz transgenicznych, tzn. mieszańców międzygatunkowych, co dotyka nas na co dzień. Często nie zdajemy sobie sprawy, że żywność, którą spożywamy jest już po takich manipulacjach genetycznych. Inny cel manipulacji instrumentalnych to oczywiście manipulacje farmakologiczne, czyli produkcja leków. Wśród tych najbardziej znanych leków, które powstały w wyniku inżynierii genetycznej, to insulina, interferon. Tym, co nas najbardziej niepokoi, to manipulacje militarne, czyli produkcja broni bakteriologicznej, ponieważ nie wiemy, ile tej broni jest, ile zostało jej wyprodukowanej, ani kto może jej użyć i dlaczego – wskazał o. prof. Edmund Kowalski CSsR.

W ocenie moralnej manipulacji instrumentalnych, oprócz celów świadomie zamierzonych i realizowanych, należy także uwzględnić dalsze i uboczne skutki wynikające lub mogące wyniknąć z tychże działań. Wiemy, że cele gospodarcze i farmakologiczne są z punktu widzenia moralnego godziwe i dopuszczalne, gdyż przyświecają im dobre cele, takie jak cele naukowe – jako przedmiot badań – czy ekonomiczne. Z drugiej strony cele medyczno-terapeutyczne i farmakologiczne, czyli tworzenie nowych terapii i leków.

– Ocena negatywna dotyczy tego wszystkiego, co wiąże się z tworzeniem broni bakteriologicznej i biologicznej. Jest to moralnie niegodziwe i niedopuszczalne, nawet w przypadku tzw. wojny sprawiedliwej (obronnej, prewencyjnej) użycie broni bakteriologicznej jest bardzo trudne do usprawiedliwienia – podkreślił prelegent.

Na względnie pełną i pewną ocenę etyczną instrumentalnych manipulacji genetycznych – z punktu widzenia działania moralnego, czyli uzasadnionych wątpliwości ze strony bezpośredniej i subiektywnej normy moralnej (sumienia) – mają wpływ także stwierdzone czy dające się przewidzieć „skutki dalsze” podejmowanych działań.

O. prof. Edmund Kowalski CSsR zwrócił uwagę, że w ocenie moralnej bierze się pod uwagę również skutki bezpośrednie. Niektóre przypadki są moralnie dopuszczalne, ale wzbudzają pewne pytania, np. powikłania związane z badaniami nad bakteriami E. coli, niebezpieczeństwa łączące się z uprawą i konsumpcją organizmów genetycznie modyfikowanych, ponieważ nie wiemy – w dalszych skutkach – jaki to będzie miało wpływ na poszczególnych ludzi, a następnie na całe społeczeństwo. Najprawdopodobniej wpływ na genotyp ludzki będzie miał swoje skutki w przyszłości. Już dziś mamy kilka symptomów, np. wzrost przypadków nietolerancji lub alergii na produkty spożywcze „manipulowane”; odporność na antybiotyki; niszczenie biologicznej różnorodności gatunków roślinnych i zwierzęcych (monokultura); rośliny odporne na pasożyty, herbicydy, wirusy, które wyjaławiają uprawianą ziemię i niszczą inne, słabsze genetycznie (naturalne).

W 1997 roku Organizacja Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) zawiadomiła, że około 75 proc. różnorodnych upraw zostało zaprzestanych do 1900 roku, a każdego roku znika ich około 50 tysięcy.

– W tym kontekście – nie tylko z etycznego, ale również naukowego punktu widzenia – wydaje się godziwym i słusznym całkowite lub przynajmniej czasowe – na obecnym poziomie rozwoju nauk biomedycznych – wstrzymanie się od manipulacji szczególnie niebezpiecznych dla człowieka i jego naturalnego środowiska. Czynią to niektórzy naukowcy, jak również organizacje ekologiczne, którzy ogłaszają moratoria na niektóre zbyt ryzykowne eksperymenty. Mamy również „szary” świat, świat podziemny, gdzie występują różnego rodzaju eksperymenty, które dotyczą tylko spraw wojskowych, i do których nikt nie ma wstępu – mówił wykładowca.

Ogromne zainteresowanie, a równocześnie przejaw niepokoju, jaki towarzyszy rozwojowi współczesnej genetyki, mają źródło w możliwościach zastosowania jej osiągnięć w ramach eugeniki tzw. pozytywnej, która należy do drugiego typu manipulacji tzw. antropologicznych i zakłada wyprodukowanie nowego doskonałego człowieka z doskonałym społeczeństwem. Podstawowym celem eugeniki tzw. pozytywnej jest utopijna i niebezpieczna wizja przyszłego stanu ludzkości, która polega na stworzeniu tzw. „doskonałego społeczeństwa”.

Pierwszym, który ukierunkował wszystko, co nazywamy nową genetyką, czy eugeniką tzw. pozytywną był Hermann Joseph Muller na III Kongresie Genetyki Ludzkiej w Chicago w 1996 roku. Charakteryzuje się ona maksymalnie udoskonaloną pulą genetyczną ludzkości (najzdrowsi z punktu widzenia genetycznego), racjonalną organizacją społeczeństwa opartą na naukowych metodach socjotechnicznych (tworzenie pewnych komisji, które będą weryfikowały, kto nadaję się do życia, a kto ma być wyeliminowany),  planowanym zastosowaniem procesami społecznego rozwoju i optymalną strukturą społeczną.

Celem eugeniki tzw. pozytywnej jest wyselekcjonowanie najzdrowszej genetycznie społeczności, a środki prowadzące do tego celu to antykoncepcja, sterylizacja i aborcja, które były realizowane już w 1905 roku w ramach „eugenicznego programu” Rassenhygiene w Niemczech. W 1907 roku weszły w życie tzw. „prawa eugeniczne” w trzydziestu stanach USA. Natomiast w latach 1922-1935 w krajach skandynawskich obowiązywało prawo nakazujące sterylizację ludzi z głębokimi upośledzeniami umysłowymi. Takie samo prawo obowiązywało w Szwajcarii od 1926 roku aż do 1972 roku. Innymi środkami eugeniki tzw. pozytywnej są również sztuczne zapłodnienie pozaustrojowe, sztuczna inseminacja i klonowanie.

Prelegent tłumaczył, że dla etyka najistotniejsze jest rozróżnienie, czy dane metody terapii genowej są przeprowadzane na gametach czy na komórkach somatycznych człowieka. Dlatego w ocenie moralnej rozróżnia się dwie techniki: terapię genową linii zarodkowej i terapię genową komórek somatycznych.

– W manipulacjach antropologicznych występują dwa typy terapii genowej. Jedna z nich jest bardzo niebezpieczna, gdyż jest prowadzona na linii zarodkowej, która może doprowadzić do zmiany genotypu. Powszechna deklaracja o genomie ludzkim w prawach człowieka mówi jasno, że terapia genowa na linii zarodkowej jest zakazana, co również jest stanowiskiem nauki Kościoła katolickiego. Drugi typ terapii genowej jest prowadzony na komórkach somatycznych, czyli na komórkach innych niż komórki płciowe czy embrionalne, i jest on dopuszczalny, gdyż ma cel terapeutyczny. Stosowanie techniki w obrębie niniejszej terapii nie stanowi ingerencji w genotyp komórek zarodkowych, lecz za ich pomocą próbuje się jedynie naprawić jakiś defekt pojedynczego organu lub tkanki, czyli jest to forma leczenia – naświetlił.

O. prof. Edmund Kowalski CSsR wyjaśnił, że przy zastosowaniu technik lub metod terapeutycznych następuje leczenie określonej choroby dziedzicznej przez wymianę genu patologicznego na zdrowy. W tych przypadkach należy mówić o tzw. chirurgii genetycznej, podczas której dokonuje się “operacji genetycznych”. Tego rodzaju postępowanie jest analogiczne do stosowania przeszczepów zdrowych komórek w miejsce chorych lub martwych tkanek oraz w transplantacji całych organów.

Wykład o. prof. Edmunda Kowalskiego CSsR dostępny jest [tutaj].


O. prof. Edmund Kowalski – członek Zespołu Ekspertów Konferencji Episkopatu Polski ds. Bioetycznych, absolwent Akademii Teologii Katolickiej w Warszawie, studiował w Paryżu i Waszyngtonie. Od 1998 r. był profesorem Akademii Alfonsjańskiej – Uniwersytetu Laterańskiego w Rzymie. Jest znanym autorem publikacji w dziedzinie etyki, bioetyki i teologii moralnej. W ostatnim czasie opublikował wiele artykułów oraz książek, m.in:. Człowiek i bioetyka (2009); Osoba i bioetyka (2015); Bioetyka w konfesjonale (2023). Obecnie posługuje w Krakowie. [Źródło: https://www.redemptor.pl/]

Angelika Regulska/radiomaryja.pl

drukuj