fot. PAP/Darek Delmanowicz

Ostatnie dni kampanii wyborczej

Już w najbliższą niedzielę Polacy zdecydują o tym, kto będzie rządził przez kolejne cztery lata. Przed nami jednak jeszcze ostatnie dni kampanii wyborczej. W poniedziałek odbędzie się przedwyborcza debata.

15 października lokale wyborcze otworzą się o godzinie 07.00, a zamkną o godzinie 21.00. Po zamknięciu lokali wyborczych w ciągu kolejnych kilku godzin dowiemy się, kto będzie rządził w Polsce przez kolejne cztery lata. Na razie jednak partie walczą o głosy, a raczej próbują przekonać Polaków, że nie warto głosować na przeciwników.

Prawo i Sprawiedliwość przypomina, jak wyglądało życie nad Wisłą za rządów PO-PSL.

– Płaca minimalna, w tym godzinowa, miała bardzo duży wzrost z 1750 zł w 2015 roku do 3600 zł w tym roku i ponad 4200 zł od pierwszego stycznia przyszłego roku. To są kolosalne wzrosty – mówił Zbigniew Kuźmiuk, poseł do Parlamentu Europejskiego z Prawa i Sprawiedliwości.

Rządzący atakują też Donalda Tusk za niegospodarność, kiedy był premierem. Budżet był wtedy bardzo ubogi.

– Mogło być znacznie więcej, gdyby oni nie pozwalali na rozkradanie. Taka jest prawda, a rozkradano na podatku VAT, na paliwach, rozkradano na wszystkim, na czym się dało. To było tolerowane – wskazał Jarosław Kaczyński, wicepremier, prezes PiS.

Platforma Obywatelska ostatnie dni poświęciła na atakowanie Orlenu, wykorzystując do tego awarie na stacjach.

– W ostatnich dniach w całej Polsce na setkach stacji paliw Orlen zabrakło paliwa, zabrakło oleju napędowego, zabrakło benzyny – powiedział Jan Grabiec, poseł KO.

W ostatnim czasie ceny paliw spadły. Zdaniem PO zarząd Orlenu ręcznie obniżył ceny na potrzeby kampanii wyborczej. W efekcie zaczęło brakować paliw. Donald Tusk przywołał w sobotę w Płocku dane, jakoby Orlen miał z tego dwa miliardy złotych straty w trzecim kwartale.

– Dla nich szastanie miliardami po to, żeby pomóc Jarosławowi Kaczyńskiemu, nie stanowi żadnego problemu – stwierdził Donald Tusk, przewodniczący PO.

Do zarzutów Platformy odniosła się w internecie spółka Orlen.

„W 2022 r. politycy opozycji próbowali wywołać panikę, publikując fejki o paliwach za 10 i 15 zł za litr. Dziś próbują w podobny sposób doprowadzić do destabilizacji rynku paliwowego w Polsce. Kolejny raz apelujemy o niewywoływanie paniki i odpowiedzialność w swoich publicznych wystąpieniach” – napisało Biuro Prasowe Orlen na X.

https://twitter.com/b_prasoweORLEN/status/1710988866482544905?ref_src=twsrc%5Egoogle%7Ctwcamp%5Eserp%7Ctwgr%5Etweet

Lewica mobilizuje swoich wyborców w terenie, m.in. w Łodzi. Podobnie czyni Trzecia Droga, która w sobotę miała konwencje w Krakowie, a w niedzielę była w województwie lubelskim. Swoją kampanijną trasę po Polsce i spotkania z wyborcami zakończyła w sobotę Konfederacja.

– Już w najbliższy weekend, następny, idziemy po swoje, po dobrą reprezentację w Sejmie – podkreślił Krzysztof Bosak, przewodniczący Koła Poselskiego Konfederacji.

Według średniej sondażowej w lipcu Konfederacja miała poparcie na poziomie 12,5 procent. Teraz ta średnia to niewiele ponad osiem procent głosów.

– Konfederacja jak gdyby straciła pewien impet. Nie weszła w ten okres powakacyjny z jakimś pomysłem – zauważył prof. Mieczysław Ryba, politolog, wykładowca akademicki.

Przed nami ostatnie dni kampanii. W nocy z piątku na sobotę rozpocznie się cisza wyborcza. Wcześniej jednak odbędzie się debata wyborcza. W poniedziałek o godz. 18:00 w TVP spotkają się przedstawiciele wszystkich ogólnopolskich komitetów. Sztaby wydelegowały: premiera Mateusza Morawieckiego i lidera PO, Donalda Tuska, a także Szymona Hołownię z Trzeciej Drogi, Krzysztofa Bosaka z Konfederacji, Joannę Scheuring-Wielgus z Lewicy oraz Krzysztofa Maja z Bezpartyjnych Samorządowców.

TV Trwam News

drukuj