Coraz więcej osób zapada na choroby odkleszczowe
Najwięcej pacjentów zgłasza się z niepokojącymi objawami po ugryzieniu kleszcza w wakacje. Zgodnie z danymi Narodowego Funduszu Zdrowia jeszcze 10 lat temu liczba pacjentów zgłaszających się do lekarzy rodzinnych z chorobą przenoszoną przez kleszcze nie przekraczała 42 tys. osób.
W ostatnich latach liczba pacjentów zgłaszających się do lekarzy rodzinnych z chorobą przenoszoną przez kleszcze dwukrotnie się powiększyła i wyniosła przed rokiem 95 tysięcy osób.
Rzecznik Narodowego Funduszu Zdrowia, Beata Kopczyńska, zwróciła uwagę, że pacjenci najczęściej zgłaszają się do lekarza rodzinnego w miesiącach letnich, kiedy spędzamy więcej czasu na świeżym powietrzu.
– 99 proc. z nich to pacjenci z rozpoznaniem boreliozy. Zdecydowanie rzadszą, ale bardziej niebezpieczną chorobą przenoszoną przez kleszcze jest wirusowe odkleszczowe zapalenie mózgu. W 2022 r. zachorowało na nią 500 osób, z czego 80 proc. wymagało hospitalizacji – zauważyła Beata Kopczyńska.
Nie każde ukąszenie kleszcza jest groźne. Jeśli w okresie od tygodnia do sześciu tygodni w miejscu ugryzienia pojawi się rumień wędrujący, czyli zmiana o kształcie owalnym, który powiększa się, to powinniśmy zgłosić się do lekarza.
Jeżeli zauważymy kleszcza wkłutego w skórę, należy go jak najszybciej usunąć.
RIRM




