Ekshumacja ofiar z mogił zbiorowych w Woli Ostrowieckiej pow. lubomelski na Wołyniu, 1992 rok,  fot. Archiwum IPN

Szef ukraińskiego IPN żąda odnowienia pomnika UPA na Podkarpaciu w zamian za zgodę na ekshumacje na Wołyniu. Polski IPN wydał oświadczenie w tej sprawie

Słowa szefa ukraińskiego IPN, Antona Drobowycza, ws. ekshumacji polskich ofiar na Wołyniu są nieścisłe, zmanipulowane i mijają się z prawdą poinformował polski Instytut Pamięci Narodowej w opublikowanym oświadczeniu.

Anton Drobowycz powiedział, że Kijów nie pozwoli na ekshumację pomordowanych Polaków, ponieważ Polska rzekomo nie odnowiła zdewastowanego pomnika ku czci żołnierzy UPA na Podkarpaciu.

IPN przypomniał, że po zniszczeniu pamiątkowej tablicy strona polska odtworzyła ją w językach polskim i ukraińskim. Pominięto natomiast listę nazwisk członków UPA, bo budzi ona zastrzeżenia i wymaga weryfikacji.

https://twitter.com/ipngovpl/status/1670831729014194189

Politolog dr Aleksander Kozicki ocenił, że stanowisko ukraińskiego IPN ws. ekshumacji ofiar na Wołyniu jest niezrozumiałe.

Czy uczczenie żołnierzy UPA jest jednoznaczne z pochówkiem ludności cywilnej wyznania rzymskokatolickiego na dzisiejszym obszarze ukraińskim? Jeżeli dla kogoś jest to równorzędne, to ja takiego poglądu nie podzielam. Mamy tutaj do czynienia z kwestiami, które są z natury rzeczy asymetryczne. Z jednej strony z żołnierzami formacji zbrojnej, a z drugiej strony z ludźmi, którzy zostali zamordowani – powiedział dr Aleksander Kozicki.

Instytut Pamięci Narodowej zaznaczył też, że IPN na Ukrainie podlega tamtejszemu ministerstwu kultury i nie decyduje o pozwoleniach na ekshumacje.

W oświadczeniu dodano też, że dlatego Polska uznaje za wiążące wcześniejsze pozytywne deklaracje rządu w Kijowie ws. Wołynia.

RIRM

drukuj