fot. PAP/Leszek Szymański

Rzecznik SN: Uchwalona w piątek nowela o Sądzie Najwyższym na wielu poziomach jest niezgodna z konstytucją

Nowelizacja ustawy o Sądzie Najwyższym jest na wielu poziomach niezgodna z konstytucją i pozwala na osiągnięcie skutków, które starano się uzyskać niekonstytucyjną uchwałą zdekompletowanych trzech izb SN w styczniu 2020 roku – powiedział Aleksander Stępkowski, sędzia, rzecznik SN.

Sejm uchwalił w piątek nowelizację ustawy o Sądzie Najwyższym, która według autorów ma wypełnić kluczowy „kamień milowy” dla odblokowania przez Komisję Europejską środków z Krajowego Planu Odbudowy. Nowela trafi teraz do prac w Senacie.

Aleksander Stępkowski, odnosząc się do przyjętych przez Sejm przepisów, ocenił, że uchwalona ustawa jest na wielu poziomach niezgodna z konstytucją.

– Przede wszystkim narusza konstytucyjną zasadę ochrony tożsamości konstytucyjnej w procesie integracji europejskiej, która wyraźnie wskazuje organizację wymiaru sprawiedliwości jako sferę, w której Rzeczpospolita nie przekazała żadnych kompetencji Unii Europejskiej – powiedział rzecznik SN.

Jak zaznaczył, nikt nie stara się ukryć, że na kształt tej nowelizacji zasadniczy wpływ miała Komisja Europejska.

– Możliwość kształtowania treści tej ustawy przez Sejm RP została de facto sprowadzona do minimum. Prowadzi to do sytuacji, w której treść ustawy nie jest kształtowana faktycznie przez przedstawicieli narodu, ale przez wąską grupę negocjatorów ze strony rządu i KE, których mandat demokratyczny często może budzić wątpliwości – stwierdził sędzia.

Według uchwalonej nowelizacji sprawy dyscyplinarne i immunitetowe sędziów miałby rozstrzygać Naczelny Sąd Administracyjny, a nie – jak obecnie – Izba Odpowiedzialności Zawodowej SN. Przewidziano też poszerzenie zakresu tzw. testu niezawisłości i bezstronności sędziego, który mogłaby inicjować nie tylko strona postępowania, ale także z urzędu sam sąd. Nowela uzupełnia także badania podczas testu o przesłankę ustanowienia sędziego na podstawie ustawy.

W ocenie rzecznika SN przyjęta nowelizacja pozwala na osiągnięcie skutków, które starano się uzyskać niekonstytucyjną uchwałą zdekompletowanych trzech izb SN w styczniu 2020 roku.

– Ustawa pozwala bowiem na trwałe odsunięcie od orzekania legalnie wybranych sędziów, którzy formalnie pełnią swój urząd. Rozwiązania przewidziane w tej ustawie stanowią również daleko idące osłabienie niezawisłości sędziowskiej, bowiem pozwalają wytworzyć sytuację orzekania pod groźbą negatywnej oceny przez skład w NSA – wskazał Aleksander Stępkowski.

Według niego taka sytuacja może kreować warunki do stosowania nieformalnej presji lub do orzekania w sposób konformistyczny i biorący pod uwagę kwestie pozaprawne.

Jak oznajmił rzecznik SN, konstytucyjne gwarancje niezawisłości sędziowskiej zostały wydrążone z ich istotnej treści.

Wydana w styczniu 2020 r. przez trzy izby SN: Karną, Cywilną i Pracy, uchwała stanowiła, że ,,nienależyta obsada sądu występuje wtedy, gdy w składzie sądu znajduje się osoba wyłoniona na sędziego przez Krajową Radę Sądownictwa”, której sędziowscy członkowie wyłonieni zostali na mocy zreformowanych przepisów. W uchwale zaznaczono m.in., że w odniesieniu do ówczesnej Izby Dyscyplinarnej SN ma zastosowanie do orzeczeń tej Izby bez względu na datę ich wydania. Z kolei w przypadku sądów powszechnych nienależyta obsada występuje tylko wówczas, jeżeli „wadliwość procesu powoływania sędziów prowadzi w konkretnych okolicznościach do naruszenia standardów niezawisłości i bezstronności” w rozumieniu Konstytucji RP i prawa europejskiego.

W kwietniu 2020 r. Trybunał Konstytucyjny orzekł natomiast, że uchwała trzech izb SN jest niezgodna z konstytucją.

PAP

drukuj