ONZ po raz kolejny wpisuje się w lewicową agendę
Organizacja Narodów Zjednoczonych po raz kolejny forsuje genderową edukację seksualną. Tym razem – jak doniosło Human Life International – domaga się wykorzeniania tradycyjnych wartości ze szkół oraz pozbawienia rodziców ich praw. W tym miesiącu odbył się szczyt edukacyjny ONZ poświęcony przekształceniom edukacji. Na spotkaniu zaproponowano wprowadzenie globalnego programu edukacji, który miałby m.in. wyeliminować wpływ rodziców na treści przykazywane dzieciom na lekcjach.
Uczestnicy szczytu edukacyjnego ONZ wezwali poszczególne rządy do opracowania bardziej rygorystycznych polityk w tym zakresie, a także zapewnienia ,,postępującego uniwersalizmu” w edukacji zawierającego politykę wykorzenienia norm kulturowych i społecznych, które – jak wskazywano – m.in. utrudniają wspieranie różnorodności.
Dyrektor Human Life International Polska, Ewa Kowalewska, wskazała, że to kolejna próba zawłaszczenia dzieci przez ideologów gender.
– Rada rodziców jest czymś, co przeszkadza tym, którzy chcą ukraść nasze dzieci. Walka o to trwa od lat, ale ONZ nigdy tego nie robiło, natomiast w tej chwili coraz częściej mówi się o tym, a propozycja pojawia się na stole. Oczywiście są propozycje, żeby edukacja była bardzo postępowa, żeby się zmieniła, a skoro rodzice w tym przeszkadzają, to należy ich odciąć od swoich pociech. Musimy chronić nasze dzieci – zaapelowała Ewa Kowalewska.
Dyrektor Human Life International zauważyła, że szczyt ONZ poświęcony zmianom w edukacji nie był poprzedzony negocjacjami na poziomie rządów poszczególnych państw. Jak dodała, było to działanie celowe, gdyż uzyskanie konsensusu w tej sprawie jest obecnie niemożliwe.
RIRM



