fot. PAP/Darek Delmanowicz

Poszukiwanie ofiar NKWD

Trwają poszukiwania mogił ofiar obozu NKWD w Trzebusce na Podkarpaciu. Dokładana liczba ofiar nie jest znana. Szacuje się, że komuniści przetrzymywali tu co najmniej 2,5 tysiąca osób. W poniedziałek ruszyły oględziny terenu.

– Minister Zbigniew Ziobro, Prokurator Generalny, nakazał 2 lata temu podjęcie na nowo umorzonego w 2004 roku śledztwa dotyczącego ludobójstwa, dokonanego na terenie Trzebuski – obozu, który znajdował się tutaj od lipca-sierpnia do listopada 1944 roku – powiedział dr hab. Marcin Warchoł, wiceminister sprawiedliwości. [czytaj więcej

– Przewinęło się przez kazamaty sowieckie około 2,5 tysiąca więźniów. Byli tam wysocy oficerowie Armii Krajowej. (…) Sąd, który działał na terenie obozu, skazywał na dwa rodzaje kar: karę zesłania w głąb Związku Radzieckiego i na karę śmierci. Ci, którzy zostali skazani na karę śmierci, byli mordowani i prawdopodobnie – jak świadkowie zeznają, bo dokumentacja obozu się nie zachowała – przywożeni do lasów i grzebani. Być może, jeżeli chodzimy po tym lesie, stąpamy po mogiłach bohaterów – wskazał dr hab. Karol Polejowski, wiceprezes Instytutu Pamięci Narodowej.

https://twitter.com/EwaLeniart/status/1571881112565161984

– Miejsce to zostało wyznaczone na podstawie zebranego materiału dowodowego, w tym między innymi na podstawie zebrań bezpośredniego świadka, który wskazywał, że w tym miejscu znajdują się masowe mogiły więźniów obozu w Trzebusce. Celem naszych dzisiejszych czynności jest przeprowadzenie oględzin tego terenu. Oględziny zostaną przeprowadzone z udziałem biegłych różnych specjalności: antropologii, archeologii, medycyny sądowej Uniwersytetu Medycznego. Wykorzystamy najnowocześniejsze urządzenia – tłumaczył Andrzej Pozorski, zastępca Prokuratora Generalnego, dyrektor Głównej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu.

TV Trwam News

drukuj