Partie polityczne zaostrzają walkę o wyborców
Platforma Obywatelska oskarżyła Prawo i Sprawiedliwość o prorosyjskość. To kłamstwa i manipulacje – odpowiedzieli przedstawiciele partii rządzącej i przypomnieli politykę zbliżenia polsko-rosyjskiego prowadzoną przez PO-PSL. Najdobitniejszym przykładem tej polityki jest rezygnacja przez ekipę Donalda Tuska z amerykańskiej tarczy antyrakietowej.
Po agresji Rosji na Ukrainę i zbrodniach, jakich dopuszczają się rosyjscy żołnierze na ludności cywilnej, oskarżenie o prorosyjskość stało się amunicją w walce politycznej.
Przykładem jest wywiad, jakiego udzielił w „Gazecie Wyborczej” gen. Piotr Pytel, w rządach PO-PSL szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego.
„Rosja już tu jest. (…) W PiS jest mocne zaplecze agenturalne działające dla Rosji” – oznajmił gen. Piotr Pytel, były szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego
Narrację byłego szefa SKW przyjęła część polityków PO. Ten wywiad daje wiele do myślenia – mówił wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej, Rafał Trzaskowski.
– Widzę mnóstwo zachowań. Rzeczywiście próba porównania do używania propagandy, do używania instrumentów państwa w Rosji i próba kopiowania tego przez PiS w Polsce, no rzeczywiście wzbudza mnóstwo pytań – powiedział Rafał Trzaskowski na antenie Radia ZET.
Tymczasem kierowana przez Piotra Pytla SKW współpracowała z rosyjską FSB. Sam generał pozwolił sfotografować się w czapce z Aurory, symbolu rewolucji bolszewickiej.
Wypowiedzi generała są oderwane od rzeczywistości – skomentował wiceminister spraw zagranicznych, Paweł Jabłoński.
– Jeżeli pan Pytel miał kontakty z FSB, to rozsądnym jest co najmniej zakładać, że takie kontakty nadal może mieć, a może nawet realizować te interesy – zaakcentował wiceminister Paweł Jabłoński.
Oskarżanie Prawa i Sprawiedliwości o prorosyjskość to stały element politycznej narracji Platformy Obywatelskiej. Na te działania odpowiedziała partia Jarosława Kaczyńskiego w specjalnych spotach.
Entuzjastą projektu tarczy antyrakietowej w Polsce – obok Władimira Putina – nie był Donald Tusk, który zrezygnował z jej budowy. O tym oraz o innych działaniach Donalda Tuska wobec Rosji mówił prezes Prawa i Sprawiedliwości, Jarosław Kaczyński.
– Przede wszystkim gaz, czyli zawarcie bardzo niekorzystnej dla Polski umowy do 2037 roku, próba sprzedaży Lotosu, a sprzedaż Lotosu to sprzedaż Portu Północnego – przekonywał Jarosław Kaczyński.
Prezes Prawa i Sprawiedliwości przypomniał także swój list z 2010 roku do eurodeputowanych i ambasadorów akredytowanych w Polsce.
„Neoimperialna polityka zagraniczna Moskwy nie budzi kontrreakcji ze strony największych politycznych rozgrywających w Europie i Ameryce” – pisał wówczas Jarosław Kaczyński.
Szokująca była reakcja ówczesnego ministra spraw zagranicznych, Radosława Sikorskiego.
„Jeśli chodzi o kolejne wystąpienia prezesa Jarosława Kaczyńskiego, to zadaję sobie pytanie, czy tym razem pan prezes jest na proszkach, czy nie” – pytał Radosław Sikorski, b. minister spraw zagranicznych.
Radosław Sikorski nie tylko w ten sposób demonstrował swoją przychylność dla Rosji. Zaprosił do Warszawy na naradę ambasadorów szefa rosyjskiego MSZ, Siergieja Ławrowa.
– Tych wydarzeń było dużo więcej, a wszystkie służyły rosyjskim i niemieckim interesom – powiedział Jarosław Kaczyński.
W sprzeczności z oskarżeniami o prorosyjskość polskich władz stoją fakty dotyczące pomocy Ukrainie. Rząd zgodził się na przyjęcie ogromnej ilości uchodźców wojennych – jest ich u nas 1,3 miliona. Polska udziela też pomocy finansowej władzom w Kijowie i wysyła sprzęt wojskowy różnego rodzaju – przypomniał premier Mateusz Morawiecki.
– Polska dostarczyła AHS Krab, czyli ciężki zachodni sprzęt wojskowy, a nie tylko postsowiecki sprzęt, aby Ukraina mogła się bronić – podsumował premier Mateusz Morawiecki.
Doceniły to i władze Ukrainy, i sami Ukraińcy.
TV Trwam News




