Emocjonalna debata w kwestii węgla
Rząd zapewnił, że w Polsce nie zabraknie węgla na zimę. Obecnie trwa import surowca, głównie drogą morską. Na jego zakup będzie można otrzymać specjalny dodatek. Ustawą, która ma go wprowadzić, w środę zajmował się Sejm. Dokument trafił do prac w sejmowych komisjach energii i finansów.
Jeszcze kilka lat temu za tonę węgla w europejskich portach można było zapłacić nawet poniżej 50 dolarów. Obecnie jego ceny urosły do 360 dolarów, nie licząc kosztów transportu. Według danych PGE ceny węgla w 2022 roku mogą wzrosnąć średniorocznie nawet o około 190 proc. w porównaniu z poprzednim rokiem. To dlatego rząd przygotował ustawę o dodatku węglowym wysokości 3 tys. złotych.
– Proponujemy dodatkowy instrument wsparcia dla gospodarstw domowych, które używają węgla jako źródła ogrzewania – oznajmiła minister klimatu i środowiska, Anna Moskwa.
Opozycja przekonywała, że 3 tys. zł wystarczą zaledwie na jedną tonę węgla.
– Za 3 tys. zł w piecu nie napalimy – stwierdził poseł Dariusz Wieczorek z Lewicy.
Lewica zaproponowała, aby dodatkiem objąć tych, którzy ogrzewają swoje domy innymi źródłami energii. Swój pomysł przedstawili także ludowcy.
– Mamy wiatraki i fotowoltaikę. Przecież fotowoltaikę można uruchomić w przeciągu kilku tygodni. Firmy są na to przygotowane – zaznaczył Mieczysław Kasprzak, poseł Koalicji Polskiej.
Debata nad ustawą nie obyła się bez emocji.
– Doprowadziliście do największego kryzysu energetycznego w Polsce po 1989 roku – zarzucał partii rządzącej Dariusz Wieczorek.
– Przez trzy miesiące premier Morawiecki w sprawie węgla w Polsce, wiedząc, że go zabraknie, nie zrobił absolutnie nic. Zamiast kupować węgiel, oszukiwaliście Polaków przez trzy miesiące – mówił poseł KO, Cezary Tomczyk.
Tymczasem to opozycja naciskała po ataku Rosji na Ukrainę, aby jak najszybciej wstrzymać import rosyjskiego węgla do Polski.
– Natychmiast zastopować import rosyjskiego węgla do Polski – domagał się szef PO, Donald Tusk, na początku kwietnia.
To opozycja przez ostatnie lata podkreślała, że trzeba natychmiast odchodzić od węgla na rzecz odnawialnych źródeł energii i szybko zamykać kopalnie.
– Proszę mi przypomnieć, droga opozycjo, czy to czasem nie wy byliście tymi, który chcieli likwidować polskie górnictwo? Czy to przypadkiem nie za waszych rządów prezesi spółek węglowych położyli kopalnie, o czym mówiła wasza wicepremier Bieńkowska w „Sowa i Przyjaciele”? – pytał wicepremier, minister aktywów państwowych, Jacek Sasin.
W Polsce nikt dzisiaj nie mówi o zamykaniu kopalń i odejściu od węgla.
– Już dzisiaj wiadomo, kto napisał politykę zielonego ładu – Putin z Niemcami, bo Putin – zanim zaatakował Ukrainę – wiedział, że musi sobie podporządkować silne państwa w Unii Europejskiej i Wy wszyscy braliście w tym udział – zaznaczył poseł Mariusz Kałużny z Solidarnej Polski.
Wojna na Ukrainie to nie tylko agresja militarna, ale też wojna surowcowa, która stawia pod ogromnym znakiem zapytania całą unijną politykę klimatyczną.
– To, że się nawróciliście, iż dzisiaj jesteście prowęglowi i dostrzegacie, że węgiel jest potrzebny, to jest dobry znak. Mam nadzieję, iż będziecie nas mocno wspierać we wszystkich działaniach, które już uruchomiliśmy, żeby inwestować w górnictwo, aby otwierać nowe ściany, szyby, kopalnie, że pojedziecie z nami do Unii Europejskiej, do Komisji Europejskiej i pomożecie nam przekonać tych w Brukseli, że to jest dzisiaj jedyna droga dla Polski i Europy – mówił Jacek Sasin.
Zażegnanie kryzysu węglowego jest sporym wyzwanie dla rządu. Nasz kraj importuje węgiel głównie z Kolumbii oraz Indonezji. Polska otrzymuje też dostawy z Australii, RPA, Tanzanii i Stanów Zjednoczonych.
– Węgiel płynie i będzie płynął. Do 19 lipca łącznie przez polskie porty przepłynęły ponad trzy miliony ton węgla – mówię tu zarówno o podmiotach Skarbu Państwa, które głównie importują, w tym PGE Paliwa i Węglokoks, jak i o podmiotach prywatnych. Na wtorek zakontraktowane było siedem milionów ton. Podejrzewam, że w środę była to jeszcze większa ilość – podkreślała minister klimatu i środowiska.
Rząd zapewnił, że węgla na zimę nie zabraknie.
TV Trwam News




