fot. Tomasz Strąg

[TYLKO U NAS] P. Jaki: Kiedy szefowa KE zatwierdziła polski KPO, R. Trzaskowski opowiadał, że trzeba Polsce postawić warunki, by Polacy w bardzo trudnej sytuacji związanej z inflacją nie dostali pieniędzy

Mówi się, że Polacy są gorsi kulturowo i mają gorszą tradycję. My się z tym nie zgadzamy. To, co jest najgorsze, to oczywiście to, że grupą nadającą ton rasistowskiemu podejściu w relacji do Polski są niestety polscy europosłowie, którzy chwalą się, że forsują rezolucje, żeby blokować Polsce pieniądze, żeby nakładać na Polskę sankcje. To jest stara targowicka tradycja. Kiedy w Polsce była Ursula von der Leyen, szefowa Komisji Europejskiej, i powiedziała, że potwierdza polski Krajowy Plan Odbudowy, to już wtedy Rafał Trzaskowski, prezydent Warszawy, opowiadał, że trzeba Polsce postawić kolejne warunki, by Polacy w bardzo trudnej sytuacji związanej z inflacją, z kosztami energii, ogrzewania itd. nie dostali pieniędzy, które są teraz bardzo potrzebne – mówił Patryk Jaki, poseł do Parlamentu Europejskiego, w czwartkowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

We wtorek europosłowie debatowali w Strasburgu nad stanem polskiej praworządności w kontekście akceptacji Krajowego Planu Odbudowy (KPO). Część z nich sprzeciwiła się uruchomieniu pieniędzy, ponieważ ich zdaniem Polska nie spełnia wymogów państwa prawa. W czasie debaty szefowa Komisji Europejskiej przekonywała, że plan wesprze Polaków na ich drodze do bardziej zrównoważonej, cyfrowej i odpornej przyszłości. [czytaj więcej]

W czwartek Parlament Europejski przyjął rezolucję krytykującą Komisję Europejską za akceptację polskiego Krajowego Planu Odbudowy. Zdaniem gościa Radia Maryja podejście europarlamentarzystów z wielu państw Europy Zachodniej (szczególnie z Niemiec i Francji) względem Polski nie zmienia się.

– [Politycy z Europy Zachodniej – red.] uważają, że Polska to jest kraj gorszej kategorii, że są tam gorsi ludzie, jest gorsza kultura, gorsza tradycja. (…) W rezolucji jest mowa o tym, że Komisja Europejska nie powinna wypłacać Polsce pieniędzy, dlatego że Polska ma problemy z praworządnością. Dlaczego Polska ma problemy z praworządnością? Dlatego, że ma rzekomo upolityczniony sposób wyboru sędziów. Natomiast, kiedy mówimy, że jest to taki sam sposób wyboru sędziów, jak w innych państwach, np. w Hiszpanii – a Niemy mają jeszcze bardziej upolityczniony sposób wyboru sędziów, bo tam sędziowie nie mają już nic do gadania, tylko sami politycy wybierają sędziów – to odpowiedzią jest wtedy powołanie się na raport Komisji Weneckiej. A w raporcie Komisji Weneckiej jest mowa o tym, że owszem są takie same systemy w Europie, ale są państwa, które mają lepszą tradycję i lepszą kulturę. Państwem o gorszej tradycji i gorszej kulturze prawnej jest rzekomo Polska – powiedział Patryk Jaki.

Zdaniem posła do Parlamentu Europejskiego „wszystko wynika z typowo rasistowskiego założenia” i podejścia do Polski i Polaków.

– Mówi się, że Polacy są gorsi kulturowo i mają gorszą tradycję. My się z tym nie zgadzamy. To, co jest najgorsze, to oczywiście to, że grupą nadającą ton rasistowskiemu podejściu w relacji do Polski są niestety polscy europosłowie, którzy chwalą się, że forsują rezolucje, żeby blokować Polsce pieniądze, żeby nakładać na Polskę sankcje. To jest stara targowicka tradycja. Słyszeliśmy, kiedy w Polsce była Ursula von der Leyen i powiedziała, że potwierdza polski Krajowy Plan Odbudowy, to już wtedy Rafał Trzaskowski opowiadał, że trzeba Polsce postawić kolejne warunki, by Polacy w bardzo trudnej sytuacji związanej z inflacją, z kosztami energii, ogrzewania itd. nie dostali pieniędzy, które są teraz tak bardzo potrzebne – podkreślił gość audycji „Aktualności dnia”.     

Warto pamiętać, że formalnie Krajowy Plan Odbudowy jest zatwierdzony, ale niektórzy posłowie nalegają, by nie przyznawać Polsce unijnych środków.

– Mamy do czynienia z czymś, o czym nie wiedzieliśmy (toczona jest bardzo poważna rozmowa w koalicji). Chodzi o kwestię tzw. warunków dodatkowych do KPO, czyli „kamieni milowych”, z którymi wręcz trudno się pogodzić, bo są one jak „kamienie na szyi”. (…) Niemcy i Francja mają polityczny plan, by podporządkować sobie całą Europę i stworzyć projekt tzw. autonomii strategicznej. Polega on na tym, żeby powypychać z Europy Anglosasów, czyli Wielką Brytanię i Stany Zjednoczone i podporządkować sobie słabsze państwa, żeby Niemcy mogły dowodzić z partnerem, takim jak Francja, i przejąć wszelkie kompetencje europejskie oraz reprezentować cały kontynent – zaznaczył Patryk Jaki.

Gość Radia Maryja zwrócił uwagę, że Niemcy i Francja robią wszystko, by porozumieć się z Rosją, jednak muszą pamiętać, że będzie to kosztowało, dlatego chcą oddać w ręce Władimira Putina interesy państw Europy Środkowo-Wschodniej.

– Oni [politycy Europy Zachodniej – red.] nie chcą silnej Polski. Przeszkadza im, że Polska rośnie, że gospodarka się rozwija, że Polska ma ambicje. (…) Podjęto decyzję, by rozpocząć procedurę zmiany Traktatu o Unii Europejskiej (TUE). Rozpoczęto procedurę art. 48 TUE, która polega na tym, żeby go zmienić, żeby napisać jego nowelizację. Znamy już 49 punktów, w których TUE miałby się zmienić. Najważniejszy punkt dotyczący zmian to przede wszystkim rezygnacja z głosowania jednomyślnego w większości spraw, co oznaczałoby, że Polska będzie całkowicie podporządkowana, że każdą decyzję będzie można zmienić – podsumował poseł do Parlamentu Europejskiego. 

Cała rozmowa Patrykiem Jakim w audycji „Aktualności dnia” dostępna jest [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj