PAP/Darek Delmanowicz

Min. P. Czarnek: Nauka stacjonarna będzie utrzymywana tak długo, jak to będzie możliwe

Nauka stacjonarna będzie utrzymywana tak długo, jak to będzie możliwe – mówi minister edukacji i nauki, Przemysław Czarnek. Granicą będzie wydolność służby zdrowia.

W całym kraju otwartych pozostaje blisko 94 proc. przedszkoli. W tych województwach, gdzie nie ma ferii, stacjonarnie działa 74 proc. szkół podstawowych i 81 proc. szkół średnich. [czytaj więcej]

– Tych klas, które są na nauce zdalnej, jest już coraz więcej – podkreśla Przemysław Czarnek.

Te liczby – jak mówi minister edukacji i nauki – z dnia na dzień rosną. Obecnie w pięciu województwach trwają ferie. To tereny: kujawsko-pomorskie, lubuskie, małopolskie, świętokrzyskie i wielkopolskie. Od 24 stycznia okres zimowego wypoczynku rozpocznie się w województwach: podlaskim i warmińsko-mazurskim.

Minister Przemysław Czarnek wskazuje, że ferie pozwalają ograniczyć kontakty okołoszkolne, a to one odpowiadają za rosnącą liczbę zakażeń w placówkach.

– Jak długo będzie możliwe utrzymywanie nauki stacjonarnej, tak długo będzie ona utrzymywana, dlatego że jest bardzo potrzebna dla dzieci i młodzieży po tak długim okresie nauki zdalnej – wyjaśnia minister edukacji i nauki.

Szef resortu edukacji tłumaczy, że zarówno minister zdrowia, Adam Niedzielski, jak i premier RP Mateusz Morawiecki mają świadomość, jak szkodliwa dla dzieci i młodzieży może być nauka zdalna. Powrót do niej będzie ostatecznością. Pandemia musiałaby przekroczyć ostatnią granicę.

– To jest granica jak zwykle wydolności służby zdrowia. Patrzymy na łóżka, które są w szpitalu, na respiratory, które są zajęte – wskazuje Przemysław Czarnek.

Minister zastrzegł, że sytuacja może zmienić się z godziny na godzinę. Decyzja o tym, by nie podejmować na razie działań w szkołach, to wspólne stanowisko szefów resortów edukacji oraz zdrowia.

TV Trwam News

drukuj