fot. Tomasz Strąg

[TYLKO U NAS] M. Romanowski: Mechanizm warunkowości nie został jeszcze zastosowany, a mimo to Polska nie zobaczyła pieniędzy z KPO. To działanie o charakterze nieprzyjaznym wobec Polski i Węgier

Jeżeli chodzi o mechanizm warunkowości, to proszę zauważyć, że on w zasadzie jeszcze nie został zastosowany, mimo to Polska jeszcze nie zobaczyła pieniędzy z Krajowego Planu Odbudowy, który wynegocjowaliśmy jako Polska w zeszłym roku. To miało służyć odbudowie gospodarek po COVID-19. (…) To działanie ewidentnie ma charakter nieprzyjazny w stosunku do Polski czy Węgier, bo przecież mamy do czynienia w sytuacją, w której środki są celowo niewypłacane, celowo blokowane, bez żadnych podstaw prawnych – mówił w sobotnich „aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja Marcin Romanowski, wiceminister sprawiedliwości.

Unijny komisarz do spraw sprawiedliwości, Didier Reynders, przybył z wizytą do Polski. Spotkał się m.in. z ministrem sprawiedliwości Zbigniewem Ziobro , z senackimi komisjami Spraw Zagranicznych i Unii Europejskiej oraz Praw Człowieka, Praworządności i Petycji, a także I Prezes Sądu Najwyższego Małgorzatą Manowską. Reynders podczas konferencji prasowej stwierdził, że KE wyraża obawy dotyczące niezależności polskiego wymiaru sprawiedliwości.

W odpowiedzi na te zarzuty Marcin Romanowski wskazał na antenie Radia Maryja, że reformy sądownictwa prowadzone od momentu wygrania wyborów przez Zjednoczoną Prawicę „w dużym zakresie były realizacją wcześniejszych postulatów”.

– Postulatów tych środowisk, np. „Iustiti” czy osób związanych teraz z Platformą Obywatelską, którzy wówczas mówili wprost – przypomnę, że np. prof. Rzepliński, swego czasu prezes Trybunału Konstytucyjnego, mówił, iż jeśli nie przerwie się tego zaklętego kręgu autokreacji sędziów, to nigdy nie zmienimy wymiaru sprawiedliwości. My to właśnie zrobiliśmy i za to – jako Zjednoczona Prawica – jesteśmy krytykowani. To, co robi rząd Zjednoczonej Prawicy, to jest właśnie naprawa tego, co bardzo źle funkcjonowało od wielu lat, więc te różnego rodzaju oceny komisarza Reyndersa, działania KE, PE czy TSUE mają charakter tak naprawdę polityczny. To dlatego, że robi to rząd ZP, to dlatego, że my naprawiamy wymiar sprawiedliwości, przerywamy pewną kastowość, jesteśmy krytykowani, przy okazji krytykowani z powodów stricte politycznych, gdyż rząd polski – w przeciwieństwie do lewicowo-liberalnego mainstreamu w Europie – jest rządem konserwatywnym – akcentował polityk.

Didier Reynders stwierdził także podczas wizyty w naszym kraju, że wszystkie państwa UE traktowane są równo. „Równość w rozumieniu unijnego komisarza jest równością Orwella – są równi i równiejsi” – ocenił gość „Aktualności dnia”.

– Tak można interpretować główne przesłanie, które usłyszał komisarz Reynders w Ministerstwie Sprawiedliwości. Dla nas ważne jest równe traktowanie, a w naszej ocenie nie jesteśmy równo traktowani. Jeżeli chodzi o mechanizm warunkowości, to proszę zauważyć, że on w zasadzie jeszcze nie został zastosowany, mimo to Polska jeszcze nie zobaczyła pieniędzy z Krajowego Planu Odbudowy, który wynegocjowaliśmy jako Polska w zeszłym roku. To miało służyć odbudowie gospodarek po COVID-19. (…) To działanie ewidentnie ma charakter nieprzyjazny w stosunku do Polski czy Węgier, bo przecież mamy do czynienia w sytuacją, w której środki są celowo niewypłacane, celowo blokowane, bez żadnych podstaw prawnych – zawrócił uwagę wiceminister sprawiedliwości.

Politycy Solidarnej Polski przestrzegali przed takim niebezpieczeństwem w zeszłym roku.   

– Mówiliśmy, że trzeba było jasno zadeklarować i zrealizować tę deklarację w formie weta, jeżeli mechanizm warunkowości miałby być przewidziany czy jeżeli miałyby być przewidziane – tak jak to niestety się stało – rozwiązania, które pozwalają właśnie na takie niewypłacanie środków bez żadnych konsekwencji. (…) To, co się dzieje teraz, pismo (które jeszcze formalnie do nas nie trafiło, bo urzędnicy europejscy przegapili termin) skierowane do Polski i Węgier, wezwanie do pewnych wyjaśnień w związku z obawami co do rzekomego zagrożenia praworządności w stosunku do Polski – to już są te kroki stosowania mechanizmu warunkowości, taki etap przygotowawczy – zaznaczył Marcin Romanowski.   

Wiceszef resortu przypomniał, że w 2020 roku, podczas fazy negocjacyjnej, doszło do deklaracji politycznej ze strony unijnej, że mechanizm warunkowości nie zostanie zastosowany, dopóki jego legalność nie zostanie potwierdzona przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

– TSUE jeszcze nie orzekło, a Komisja już zaczyna stosować procedury przygotowawcze. Czyżby KE wiedziała, jaka będzie treść rozstrzygnięcia? O to trzeba jasno zapytać. Mamy do czynienia z działaniami, które są sprzeczne z prawem, bo nie można blokować KPO, nie można – w naszej ocenie – wszczynać procedur, bo mechanizm warunkowości jest sprzeczny z traktatami. Mamy do czynienia z działaniami sprzecznymi z ustaleniami politycznymi i jasnymi deklaracjami z zeszłego roku, że ten mechanizm nie będzie stosowany, dopóki TSUE w tej kwestii się nie wypowie – podkreślił gość Radia Maryja.

Całą rozmowę z Marcinem Romanowskim w „Aktualnościach dnia” można odsłuchać [TUTAJ].

 

 

radiomaryja.pl

     

drukuj