[TYLKO U NAS] D. Matecki o skazaniu „Nergala” za profanację wizerunku Matki Bożej: Mam nadzieję, że w sądach standardem będzie to, że w ramach 196. artykułu Kodeksu karnego będą skazywane nie tylko osoby, które obraziły przedmiot czci muzułmanów czy żydów, ale również katolików
We wrześniu 2019 roku „Nergal” wrzucił na swoje media społecznościowe zdjęcie świętego obrazka Matki Bożej, na którym Matka Boska była zdeptana butem. To coś, co mnie obraża jako katolika, jest profanacją świętego obrazka. Zgłosiłem do prokuratury fakt naruszenia 196. artykułu Kodeksu karnego i wreszcie jest wyrok nakazowy, że „Nergal” ma zapłacić prawie 20 tysięcy złotych (…). Mam nadzieję, że w sądach standardem będzie to, że w ramach 196. artykułu Kodeksu karnego będą skazywane nie tylko osoby, które obraziły przedmiot czci muzułmanów czy żydów, ale również katolików, chrześcijan – mówił Dariusz Matecki, przewodniczący Solidarnej Polski na Pomorzu Zachodnim, radny ze Szczecina, w rozmowie z TV Trwam.
Dariusz Matecki odniósł się do wyroku w sprawie profanacji wizerunku Matki Bożej przez Adama „Nergala” Darskiego. Więcej o wyroku [tutaj].
– To kolejny raz, kiedy „Nergal” przekracza granice. Mieliśmy już przypadek, kiedy darł Pismo Święte na scenie czy profanował krzyż. We wrześniu 2019 roku wrzucił na swoje media społecznościowe zdjęcie świętego obrazka Matki Bożej, na którym Matka Boska była zdeptana butem. To coś, co mnie obraża jako katolika, jest profanacją świętego obrazka. Zgłosiłem do prokuratury fakt naruszenia 196. artykułu Kodeksu karnego i wreszcie jest wyrok nakazowy, że „Nergal” ma zapłacić prawie 20 tysięcy złotych. Łącznie 4 osoby zgłosiły to zawiadomienie, bo oprócz mnie było to jeszcze Ordo Iuris. Mam nadzieję, że w sądach standardem będzie to, że w ramach 196. artykułu Kodeksu karnego będą skazywane nie tylko osoby, które obraziły przedmiot czci muzułmanów czy żydów, ale również katolików, chrześcijan – powiedział szczeciński radny.
Adam Darski może się odwołać od wyroku.
– Niestety jest to dopiero wyrok nakazowy, więc „Nergal” może się odwołać i mogą być dalsze etapy procesu przed sądem. Zarówno ja, jak i Ordo Iuris, jeśli będzie dalszy etap, na pewno będziemy chcieli się włączyć w to, żeby doszło do prawomocnego skazania „Nergala”. On ma w tej chwili tydzień, aby się odwołać od wyroku – mówił polityk.
Dariusz Matecki aktywnie współpracuje z Ośrodkiem Monitorowania Chrystianofobii Fidei Defensor, które złożyło wiele zawiadomień w sprawie profanacji, jakie miały miejsce podczas protestów po wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie tzw. aborcji eugenicznej.
– W ciągu ostatnich miesięcy, kiedy byliśmy świadkami masowego dewastowania kościołów, zakłócania Mszy świętych, profanowania symboli religijnych i wykrzykiwania przez osoby publiczne, aby niszczyć kościoły, wówczas Stowarzyszenie i ja masowo wysyłaliśmy zawiadomienia do prokuratury. W tej chwili czekamy na rozwój tych spraw (…). Mamy przykładowo postać poseł Joanny Scheuring-Wielgus, która zakłócała Mszę świętą. Minister Zbigniew Ziobro wystąpił o odebranie jej immunitetu. To są sprawy rozwojowe i mam nadzieję, że prokuratura będzie działać szybciej, a sądy będą obiektywnie skazywać za to, co ci ludzie robili – zaakcentował Dariusz Matecki.
Od wielu lat internet zalewany jest memami szkalującymi postać św. Jana Pawła II.
– Granica już dawno została przekroczona, w momencie gdy zaakcentowaliśmy, że w internecie umieszczane są memy ze świętym Janem Pawłem II. Kiedy nie reagujemy na to, że przedmiotem powszechnych kpin jest postać świętego Papieża (…), to bariera zostaje regularnie przekraczana. W tej chwili ludzie obrażają księży, dewastują kościoły. Trzeba z tym walczyć z całą stanowczością, ponieważ chrześcijaństwo jest najbardziej prześladowaną religią na świecie. Moim zdaniem katolicy są coraz bardziej prześladowani w Polsce, bo nie ma u nas czegoś takiego jak prześladowanie muzułmanów, żydów czy innych religii, ale w Polsce uderza się głównie w katolików i chrześcijan. To nasze świątynie są dewastowane, a obrazy niszczone. W czasie protestów feministek wchodzono na cmentarze i niszczono pomniki nienarodzonych dzieci. To jest skrajne zbydlęcenie, które pokazuje, że jeśli tych ludzi państwo nie będzie ścigać, to oni nie mają granic – mówił rozmówca TV Trwam.
Radny odniósł się do sytuacji społecznej w Polsce, podkreślając warunki panujące w Szczecinie.
– Szczecin jest chyba jednym z najbardziej lewicowych i antyklerykalnych miast, więc jak na nasze warunki i tak zebrała się bardzo duża grupa osób, która jeździła wieczorami pod kościoły, pilnowała ich, usuwała dewastacje. Były to głównie osoby związane ze środowiskiem kibicowskim i narodowym. Ja w ramach mojej działalności politycznej, więc osoby ze Solidarnej Polski, ale byli z nami także zwykli parafianie. Księża często boją się cokolwiek powiedzieć na tematy związane ze społeczeństwem i polityką, i chyba sami boją się poprosić parafian o pomoc. Sądzę, że gdyby poprosili, to ludzi byłoby zdecydowanie więcej (…). Wróćmy do czasów II RP, w której Kościół odgrywał rolę wyznaczającą moralność i zasady. W tej chwili księża coraz bardziej boją się wypowiadać, żeby nie być zaatakowanymi – podsumował Dariusz Matecki, radni ze Szczecina.
radiomaryja.pl




