fot. PAP/Łukasz Gągulski

A. Trzcińska z WOT: Osoby, u których mogą nasilić się problemy z oddychaniem przy noszeniu maski – są z niej zwolnione

Osoby, u których mogą nasilić się problemy z oddychaniem przy noszeniu maski, są z niej zwolnione. U wielu osób noszenie maski powoduje panikę i nawet, jeśli są to osoby zdrowe, to obecność maski powoduje, że ciężko jest im oddychać, wpadają w panikę, w duszność – podkreślała Aneta Trzcińska, żołnierz 13. Śląskiej Brygady WOT, w piątkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.

Podczas piątkowej rozmowy słuchaczy Radia Maryja z żołnierzami Wojsk Obrony Terytorialnej po raz kolejny poruszona została przede wszystkim kwestia obowiązku zakrywania ust i nosa w miejscach publicznych. Wątpliwości dotyczyły noszenia maski przez osoby, które mają astmę lub inne choroby układu oddechowego.

 – Osoby, u których mogą nasilić się problemy z oddychaniem przy noszeniu maski, są z niej zwolnione  – mówi o tym minister zdrowia. U wielu osób też noszenie maski powoduje panikę i nawet, jeśli są to osoby zdrowe, to obecność maski powoduje, że ciężko jest im oddychać, wpadają w panikę, w duszność i efekt jest taki, że jeszcze bardziej się hiperwentylują i wydychają jeszcze więcej powietrza i aerozolu ze swojej jamy ustnej – zaznaczyła Aneta Trzcińska.

Zgodnie z zaleceniami, osoby z problemami oddechowymi powinny ograniczać wyjścia również z tego względu, iż znajdują się w grupie podwyższonego ryzyka.

– Jeżeli widzimy, że mamy problem z oddychaniem, ograniczajmy wyjścia, a wtedy nie trzeba będzie maski tak często zakładać. Osoby, które mają astmę, POChP czy inne choroby układu oddechowego – dla nich wyjścia w ogóle nie są zalecane. Osoby, które są chore przewlekle, m.in. na choroby, które wymieniłam, powinny się szczególnie chronić, ponieważ są w grupie ryzyka i nie polecamy wyjść. Cały czas trzymajmy się tych zasad, które były do tej pory wprowadzane. Nie traktujmy kolejnych udogodnień, które wprowadza państwo, że wolno nam wychodzić do lasu, do parku, jako wakacji. Nie zapominajmy o wszystkich zasadach bezpieczeństwa, bo wszystko, co do tej pory wypracowaliśmy, możemy w ciągu kilku dni zatracić i pogorszyć sytuację – radziła ekspert.

Żołnierz WOT zauważyła, że noszenie rękawiczek ochronnych „uśpiło” naszą czujność, jeśli chodzi o mycie i dezynfekowanie rąk.

– By użytkowanie rękawiczek było bezpieczne, trzeba to połączyć z myciem rąk. Rękawiczki zakładamy przy wejściu do sklepu – powinny być w sklepie zapewnione, więc Państwo nie musicie zakupywać rękawiczek, żeby wejść do sklepu. (…) Zakładamy je na czas zakupów i przy wyjściu ze sklepu wyrzucamy je do kosza. Absolutnie nie wsiadamy do samochodu w tych rękawiczkach, nie wracamy w nich do domu, nie rozpakowujemy w nich zakupów ani nie zostawiamy ich sobie w kieszeni na kolejne zakupy – przestrzegała gość „Aktualności dnia”.

Ekspert wskazała na jeszcze jeden ważny aspekt, o którym wcześniej nie mówiono – mycie włosów.

– Chciałabym uczulić wszystkich na włosy. Mówimy o myciu rąk, o zachowaniu dystansu, higieny, ale nie wspominaliśmy o włosach. (…) Osoby, które wychodzą na zewnątrz, które wychodzą do pracy i wracają do domu, powinny się po powrocie wykąpać i powinny też umyć włosy – poleciła żołnierz 13. Śląskiej Brygady WOT.

Całą rozmowę z żołnierzami WOT w „Aktualnościach dnia” można odsłuchać [tutaj]. 

radiomaryja.pl 

 

drukuj