Polityczne komentarze po ujawnieniu taśm Neumanna
Kampania wyborcza nabiera coraz większego tempa. Tymczasem na jaw wychodzą kolejne taśmy – tym razem z udziałem szefa klubu Koalicji Obywatelskiej Sławomira Neumanna. Neumann w sposób wulgarny i pogardliwy podchodzi do wyborców. Ujawnia także zasady działania klubu.
Do wyborów zostało zaledwie 9 dni. Trwa więc walka o głosy wyborców.
– Trzymamy kciuki za was, ale przede wszystkim trzymamy kciuki za Polskę. Prosimy, chodźmy wszyscy razem na wybory. Zdecydujmy o swojej przyszłości – tak do udziału w wyborach zachęca była premier Beata Szydło, która wraz z europoseł Elżbietą Rafalską kontynuują kampanijny objazd po Polsce.
To właśnie 13 października będziemy odpowiadać m.in. na pytanie o podtrzymanie tradycji, wartości i fundamentów naszego życia społecznego – powiedział z kolei prezes PiS Jarosław Kaczyński podczas wczorajszej Konwencji w Częstochowie.
– „Polska plus” to znaczy m.in. podtrzymanie naszej tradycji, podtrzymanie tego dziedzictwa, podtrzymanie tego fundamentu naszego życia społecznego, podtrzymanie rodziny, nieuleganie temu szaleństwu, które jest nam narzucane – akcentował Jarosław Kaczyński.
Pozostałe komitety wyborcze też zachęcają do głosowania. Konfederacja mówi o zniesieniu abonamentu radiowo-telewizyjnego i proponuje bon kulturalny.
– To rynek powinien weryfikować takie przekazy i są media, które sobie świetnie radzą bez pompowania pieniędzy pod przymusem z kieszeni podatnika – wskazuje poseł Jacek Wilk.
Tymczasem na jaw wyszły kolejne taśmy z udziałem polityków Platformy Obywatelskiej. Chodzi o wypowiedzi szefa klubu Koalicji Obywatelskiej Sławomira Neumanna podczas spotkania z lokalnymi działaczami PO z Tczewa, pod koniec 2017 r. Na nagraniach Neumann w wulgarny sposób odnosi się do Tczewa – miejscowości wchodzącej w skład okręgu, z którego startuje do Sejmu.
– Rzygam tym Tczewem. Słowo honoru ci daję, rzygam Tczewem – mówi na nagraniu Sławomir Neumann.
Polityk stawia również tezę, że nieważny jest ciężar zarzutów prokuratorskich wobec kandydatów PO w wyborach samorządowych. Mogą one wręcz im pomóc wygrać wybory, bo – jak mówi poseł Neuman – „nasz elektorat, ten antypisowski uzna, że to atak PiS-u”. Podaje przykłady Hanny Zdanowskiej, Jacka Karnowskiego, Krzysztofa Żuka czy ówczesnego prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza.
– Jedynym gościem jest Adamowicz, który ma absolutnie mega twarde rzeczy, które mogłyby go wyprowadzić w kajdankach – zaznacza na nagraniu Sławomir Neumann.
To powyrywane z kontekstu wypowiedzi – ocenia żona byłego prezydenta Gdańska Magdalena Adamowicz.
– Te fragmenty, które są puszczane, są fragmentami wyciętymi z kontekstu – uważa Magdalena Adamowicz.
Sławomir Neumann gwarantował swemu rozmówcy, że gdyby prokuratura postawiła zarzuty prezydentom, to sądy nie rozstrzygną żadnej sprawy przed wyborami.
Ta sprawa budzi wiele pytań – podkreśla wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta.
– Jednocześnie dowodzi, że realizowana przez ministra Zbigniewa Ziobro reforma sądownictwa jak i prokuratury spotyka się z bardzo poważnym oporem, ponieważ politycy PO nie są zainteresowani wyjaśnianiem wątpliwości, ale są wyłącznie zainteresowani obroną swoich kolegów – akcentuje Sebastian Kaleta.
Taśmy Neumanna pokazują także zasadę funkcjonowania polityków w Platformie Obywatelskiej
– Pamiętaj: jedna zasada jest dla mnie święta, k***a. Naucz się tego, jak będziesz o czymkolwiek rozmawiał. Jak będziesz w Platformie, będę cię bronił, k***a, jak niepodległości. Jak wyjdziesz z Platformy, to masz problem – mówi do lokalnego działacza PO Sławomir Neumann.
– Ja nie wyjdę – zapewnia działacz.
– Ja tylko mówię o zasadzie – odpowiada Sławomir Neumann.
Taśmy te źle świadczą o Platformie – ocenia poseł PiS Jerzy Wilk.
– Źle to świadczy o klasie politycznej, zwłaszcza o Platformie, że nie ceni tych, którzy tam wiernie stali przy nich – zaznacza Jerzy Wilk.
To pokazuje, że Platforma za nic ma praworządność – podkreśla adwokat Iwona Tworzydło-Woźniak.
– Nie ma znaczenia, czy co do osoby nie ciążą zarzuty prokuratorskie czy też nie została skazana, wystarczy tylko tyle, że jest członkiem PO lub też przeciwnikiem obozu rządzącego. Takie podejście jest naganne – mówi Iwona Tworzydło-Woźniak.
Dlatego też szef komitetu wyborczego PiS Krzysztof Sobolewski pyta Koalicję Obywatelską o stanowisko w sprawie nagrań.
– Czy to jest stanowisko KO? Co na to Grzegorz Schetyna? Czy to jest też zdanie pani marszałek Kidawy-Błońskiej? – zastanawia się Krzysztof Sobolewski.
Małgorzata Kidawa-Błońska nie chce jednak odpowiedzieć na to pytanie.
– Nie będę komentowała żadnych prywatnych, nielegalnych nagrań kogokolwiek – podkreśla Małgorzata Kidawa-Błońska.
Grzegorz Schetyna natomiast uznał opublikowane nagrania za „odgrzewane stare kotlety”. Natomiast Sławomir Neuman jedyne, co miał sobie do zarzucenia, to nieparlamentarny język.
Dobór słów na pewno przypomina język z poprzednich taśm w restauracji „Sowa i Przyjaciele” – zauważa politolog Piotr Siekański.
– Więc jest to o tyle wyborczo niekorzystne, ponieważ daje pewien przekaz, że ta partia, to ugrupowanie nie wyciągnęło wniosków z poprzedniej afery i nie oczyściło być może do końca swoich szeregów – wskazuje Piotr Siekański.
To wyborcy już niedługo ocenią nie tylko programy, ale i faktyczne działanie poszczególnych partii.
TV Trwam News




