Pyta o Smoleńsk? To poczeka
Interpelacje poselskie dotyczące katastrofy smoleńskiej traktowane są
przez ministrów rządu Donalda Tuska drugoplanowo. Taki wniosek płynie z analizy
czasu udzielania odpowiedzi na wystąpienia poselskie w tej sprawie. Terminy są
rutynowo przesuwane, a opóźnienia sięgają nawet pięciu miesięcy. W ocenie
Jerzego Polaczka, posła PiS, który jest ćwiczony przez urzędników w
cierpliwości, ta sytuacja wymaga zdecydowanej interwencji marszałka Grzegorza
Schetyny.
Przedstawiciele rządu zdają się prześcigać w nieterminowości udzielania
odpowiedzi na interpelacje poselskie, a dotychczasowy niechlubny rekord sięga
pięciu miesięcy oczekiwania. Problem widoczny jest szczególnie w ostatnim roku.
Najtrudniej jest otrzymać odpowiedź na pytania dotyczące katastrofy samolotu
Tu-154M.
– W ostatnim czasie znacząco częściej otrzymywałem odpowiedzi na interpelacje po
upływie konstytucyjnego i regulaminowego terminu zakreślonego w przepisach
prawa. Oczekuję od pana marszałka, aby Prezydium Sejmu sporządziło statystykę
interpelacji, na które posłowie na Sejm RP otrzymali odpowiedzi po upływie
21-dniowego terminu w tej kadencji oraz przedstawiło zbiorczą informację
wszystkim klubom i kołom parlamentarnym – podkreśla Jerzy Polaczek.
Parlamentarzysta nie ma wątpliwości: obecna sytuacja jest jawnym lekceważeniem
uprawnień posłów i urągającym powadze państwa naruszeniem konstytucyjnych
uprawnień przedstawiciela Sejmu.
Poseł zwrócił się do marszałka Grzegorza Schetyny, by ten w sposób szczególny
zmobilizował Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji. Powód? Od ponad 80
dni resort nie zajął stanowiska wobec pytań dotyczących realizacji
zapowiedzianych przez premiera Donalda Tuska działań organów władzy państwowej
Rzeczypospolitej Polskiej na arenie międzynarodowej dotyczących zaskarżenia
raportu Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego.
– Żądam od pana marszałka podjęcia natychmiastowych działań, aby tak żenujące
zaniedbania administracji rządowej świadczące o arogancji wobec przedstawicieli
Sejmu zostały ukrócone – tłumaczy Jerzy Polaczek. Poseł oczekuje od Schetyny
wyciagnięcia wniosków odnośnie do osób odpowiedzialnych za opóźnienia i
zapewnił, iż w przypadku powtarzających się opóźnień w otrzymywaniu odpowiedzi
na inne interpelacje skierowane do przedstawicieli rządu podejmie "zdecydowane
działania wszelkimi możliwymi i dostępnymi prawem środkami".
Marcin Austyn
