Kowalski nie jest winny, ale Kowalski zapłaci
W związku z noworoczną podwyżką VAT konsumenci mogą zerwać dotychczasowe
umowy zawarte z firmami telekomunikacyjnymi czy oferującymi płatną telewizję.
Jednak będą musieli oni zwrócić przyznane im przez firmy ulgi. Pocieszeniem dla
klientów są zapowiedzi części firm obiecujących utrzymanie cen na dotychczasowym
poziomie.
Jak informuje na swoich stronach internetowych jeden z operatorów, Netia,
podwyżka VAT za usługi telekomunikacyjne wymusiła zmiany w cennikach usług,
które będą obowiązywać od 1 stycznia 2011 roku. "W przypadku braku akceptacji
tych zmian przysługiwać będzie Państwu prawo wypowiedzenia umowy. Informujemy
jednocześnie, że z uwagi, iż konieczność zmiany Cenników oraz Szczegółowych
Warunków Promocji wynika wyłącznie ze zmiany przepisów prawa, w przypadku
wypowiedzenia umowy, zgodnie z art. 61a ustawy z dnia 16 lipca 2004 r. Prawo
telekomunikacyjne, Netii SA przysługiwać będzie uprawnienie do naliczenia Opłaty
Wyrównawczej w wysokości przyznanej ulgi pomniejszonej o proporcjonalną jej
wartość za okres od dnia zawarcia umowy do dnia jej rozwiązania" – napisano w
komunikacie. Klient za podwyżkę VAT nie odpowiada, ale operatorzy mają prawo do
pobierania udzielonych rabatów, zapisanych w umowie. – Firmy mogą żądać tych
opłat – przyznaje Małgorzata Cieloch, rzecznik UOKiK. Potwierdza, że konsument
jest bezsilny, a prawo usługodawcy wynika z tego, że VAT podnoszony jest na
wszystkie towary, których dotyczy ustawa podatkowa. Prawo usługodawcy wynika z
faktu, że za wzrost opłat odpowiada państwo. Poseł Antoni Mężydło (PO),
wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Gospodarki, przyznaje, że opracowując
ustawę, brano pod uwagę interes klientów, ale także usługodawców. Posłowie
wyszli z założenia, że wielu klientów po otrzymaniu ulg, w sytuacji kiedy
zmieniają się przepisy, miałoby prawo zachować ulgi, a nie miałoby już
obowiązków wobec operatora, ponieważ wówczas mogliby przejść do drugiego
operatora, zawrzeć z nim umowę i dostać nowe ulgi, i wzięli w obronę interesy
firm. Mężydło dodaje, że gdyby podwyżka cen za usługi wynikała z winy operatora,
to wtedy narzucanie wyższych cen musiałoby oznaczać prawo do zerwania umowy
przez klienta bez dodatkowych konsekwencji.
Bez możliwości wyboru
Klient podobnie jak operator nie odpowiada za podwyżkę podatku VAT, a będzie
musiał zapłacić dodatkowo za to, że nie chce lub nie stać go na większe opłaty
za usługi telekomunikacyjne. – Podwyżka podatków jest zaskoczeniem dla
społeczeństwa – zauważa poseł Maks Kraczkowski (PiS), wiceprzewodniczący
sejmowej Komisji Gospodarki. Jak podkreśla, ludzie zostali poddani
dezinformacji, ponieważ od 2005 r. Platforma Obywatelska wprowadzała ich w błąd,
mówiąc o tym, że będzie obniżała podatki. – Nikt z konsumentów nie mógł się
spodziewać, biorąc kredyty mieszkaniowe czy inne, podpisując umowy
telekomunikacyjne czy zaciągając jeszcze inne zobowiązania, że zdecydowanie
wzrosną koszty życia w Polsce – zauważa poseł. Dodaje, że co prawda koszty
kredytów wzrosły z powodu osłabienia złotego, ale trzeba pamiętać o podwyżce
podatków obciążających naszą kieszeń. – Kowalski nie jest winny, ale Kowalski
zapłaci – podsumowuje poseł.
Kto weźmie VAT na siebie?
Jak informuje Grupa TP, w związku z podwyżką od nowego roku stawki VAT z 22
do 23 proc. spółka przejmie koszty na siebie, aby w ten sposób ceny detaliczne
usług dla klientów nie wzrosły, dlatego w Orange wszystkie najpopularniejsze
usługi, tj. abonamenty, rozmowy, SMS, MMS i transmisja danych, nie zdrożeją od
początku 2011 roku. Grupa TP chciała także zrekompensować klientom podwyżki VAT
kupujących internet. Jednak cena neostrady ulegnie zmianie, bo na pozostawienie
cen brutto na niezmienionym poziomie nie wyraził zgody Urząd Komunikacji
Elektronicznej. Jak wyjaśnia rzecznik regulatora Piotr Dziubak, brak zgody UKE
na zaproponowane przez Telekomunikację Polską ceny neostrady wynika z tego, że
operator zaproponował utrzymanie cen na tym samym poziomie, ale tylko w
przypadku cen detalicznych, a nie hurtowych, co oznaczałoby złamanie
porozumienia podpisanego z UKE w 2009 r., w którym TP zobowiązała się do
niedyskryminowania operatorów alternatywnych. – W efekcie ceny nie wzrosłyby
tylko dla klientów Telekomunikacji Polskiej, natomiast u wszystkich operatorów,
którzy oferują swoje usługi, wykorzystując linie TP, te ceny byłyby wyższe –
podkreśla rzecznik UKE. Dziubak zauważa także, że w zakresie podwyżki VAT
wynikającej z ustawy UKE nie musi wyrażać zgody, aby operatorzy wzrost cen
pokrywali z własnych środków, nie przerzucając tych kosztów na klientów – jest
to dobrowolna decyzja poszczególnych spółek, jednak z oczywistych przyczyn
unikalna na rynku, ponieważ podwyżka VAT jest kosztem. Podwyżek od nowego roku
nie zaserwuje swoim klientom też operator telewizji satelitarnej Cyfra+. – Nie
przewidujemy zmiany cen z dniem 1 stycznia w związku ze zmianą VAT, być może
nastąpią zmiany cen w późniejszym czasie, natomiast na pewno nie będzie to z
dniem 1 stycznia – mówi Dorota Zawadzka, rzecznik Canal+ Cyfrowy. Także Cyfrowy
Polsat nie zmienia cen. – Ciężar podwyżki VAT firma bierze na siebie, ceny dla
klienta się nie zmieniają – deklaruje rzecznik Olga Zomer. Z kolei jak
poinformowano nas w biurze prasowym spółki Polska Telefonia Cyfrowa (operator
sieci telefonii komórkowej Era i Heyah), "od 1 stycznia 2011 PTC zgodnie z
polskim prawem wprowadzi nowe stawki VAT do swoich cenników".
Paweł Tunia
