Dopalacze górą, ale rząd ma plan
Dopiero połączenie wysiłków ustawodawcy, rządu i samorządów może dać
pozytywny efekt w walce z dopalaczami – przekonywał w Lublinie minister
sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski. Szef resortu przedstawił założenia
rządowego programu ograniczenia rozprzestrzeniającego się lawinowo legalnego
handlu substancjami psychoaktywnymi niepodlegającymi ustawie o przeciwdziałaniu
narkomanii.
Problem jest szczególnie groźny w okresie wakacyjnym. Większość dzieci i
młodzieży wchodzi w kontakt z dopalaczami właśnie podczas letniego wypoczynku,
gdy nie znajdują się pod opieką rodziców i nauczycieli.
– Pierwszy sklep z dopalaczami powstał w Polsce niecałe dwa lata temu. Dzisiaj
jest ich – według różnych szacunków – od trzystu do pięciuset. Mamy do czynienia
z dramatyczną sytuacją – alarmował minister Kwiatkowski.
Dopalacze to zamienniki narkotyków, które choć działają na człowieka w bardzo
podobny sposób jak prawdziwe "dragi", dzięki lukom w prawie są legalnie
wprowadzane do obrotu handlowego. Wykorzystywana jest sytuacja, że tylko część
substancji psychotropowych, których są tysiące, uznawana jest za narkotyki w
świetle ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Pozwala to na nieskrępowany rozwój
sieci sklepów oferujących preparaty wywołujące efekty takie jak narkotyki.
Rząd jak dotąd nie potrafił skutecznie postawić tamy rosnącej lawinowo liczbie
punktów, w których można legalnie zaopatrzyć się w dopalacze. Uznanie w ubiegłym
roku części z nich za szkodliwe dla zdrowia i wycofanie z obrotu też nie
przyniosło zamierzonego skutku. – Niestety, nie wyprzedzamy sytuacji, tylko
próbujemy za nią nadążać – przyznał minister. – 18 dopalaczy zostało
zabronionych, ale już powstało 9 nowych z troszkę zmienionym składem chemicznym,
które również są dopalaczami, ale nie były one w wykazie substancji zabronionych
– dodał.
Kwiatkowski podkreślił, że z problemem tych środków walczą wszystkie kraje UE, a
zgodnie z prawodawstwem europejskim, nie wolno z góry zakazać ich sprzedaży. –
To bardzo trudna walka przypominająca walkę z hydrą. Gdy odetniemy jedną głowę,
pojawia się następna w postaci kolejnej substancji chemicznej, ale nie ma
wątpliwości, że tę walkę musimy prowadzić – zapowiedział.
Minister przedstawił trzy główne elementy rządowego programu przeciwdziałania
dopalaczom. To uzupełnienie listy substancji zakazanych o 9 nowych, które
pojawiły się na rynku, wprowadzenie możliwości wstrzymania obrotu nowymi
preparatami do półtora roku w celu zbadania ich szkodliwości, oraz zakaz reklamy
tych produktów. Szczególnie chodzi tu o zakaz tzw. reklamy skojarzeniowej, czyli
takiej, w której produkt, którego nie wolno propagować, jest polecany przez
inny, jednoznacznie z nim kojarzony.
Adam Kruczek
