[TYLKO U NAS] A. Macierewicz o projekcie stałych baz amerykańskich w naszym państwie: Siły przeciwne Polsce ruszyły do kontrataku
Stacjonowanie stałych baz amerykańskich w Polsce jest postrzegane przez Niemcy i część establishmentu Unii Europejskiej jako działanie, które wzmacnia sojusz amerykańsko-polski, jednoznacznie osłabia dominantę niemiecką w UE oraz sprawia, że obecność wojsk Stanów Zjednoczonych (…) jest trwałym elementem polityki europejskiej – podkreślił Antoni Macierewicz, były szef MON, w cotygodniowym felietonie „Głos Polski” w Radiu Maryja i TV Trwam.
Antoni Macierewicz wskazał, że jednym z najważniejszych zadań stojących przed Polską w wymiarze bezpieczeństwa jest konieczność doprowadzenia do usytuowania w Polsce trwałych baz wojsk amerykańskich.
– Oczywiście z punktu widzenia czysto militarnego można powiedzieć, że wystarczy to, co osiągnęliśmy dotychczas. To, co jest wielkim wynikiem szczytu NATO w Warszawie w 2016 r. i wielkiej pracy, jaka została wykonana w ciągu ostatnich 30-tu miesięcy – coraz większa obecność sił amerykańskich stacjonujących w Polsce w systemie rotacyjnym (…). Ale jeżeli spojrzeć na całą kwestię długofalowo, to oczywiste jest, że stałe bazy amerykańskie (…) mają dodatkowy element gwarancji politycznej, ponieważ są tu i rodziny amerykańskie, i instytucje amerykańskie, a także całe zaplecze gospodarczo-finansowe, które niesie ze sobą bardzo istotne zarobki dla danego kraju – powiedział były minister obrony narodowej.
Polityk zwrócił uwagę, iż stała obecność armii amerykańskiej sprawia, że każdy przeciwnik dziesięć razy się zastanowi zanim zaatakuje jakiś kraj. Dodał, że z perspektywy ostatnich 60 lat można powiedzieć, iż nie było przypadku zaatakowania kraju przez siły zewnętrzne, w którym na trwałe stacjonowały wojska amerykańskie.
– Stąd nasze wysiłki trwające od maja zeszłego roku, ale stąd także niebywały atak, jaki rozpoczął liberalny, ale bardzo wpływowy portal „Politico” w Waszyngtonie. Później przyszedł atak ze strony jednego z byłych generałów amerykańskich – bardzo wpływowy w środowisku liberalnym – (…), który powiedział, że stałe bazy nie są potrzebne. Wreszcie, w środę, wypowiedziała się minister reprezentująca Stany Zjednoczone przy kwaterze głównej NATO. Równocześnie wypowiedział się Jens Stoltenberg, który jasno powiedział, iż NATO będzie rozważało ten projekt, gdy dostanie informację – zaznaczył felietonista Radia Maryja i TV Trwam.
Antoni Macierewicz akcentował, że siły przeciwne Polsce ruszyły do kontrataku.
– Stacjonowanie stałych baz amerykańskich w Polsce jest postrzegane przez Niemcy i część establishmentu Unii Europejskiej jako działanie, które wzmacnia sojusz amerykańsko-polski, jednoznacznie osłabia dominantę niemiecką w UE oraz sprawia, że obecność wojsk Stanów Zjednoczonych (…) jest trwałym elementem polityki europejskiej. W Niemczech bardzo wpływowe są kręgi, które chcą się pozbyć USA z kontynentu europejskiego. To jest wprost polityka prorosyjska od dawna obecna w myśleniu niemieckim. To właśnie te siły za wszelką cenę realizując politykę rosyjską dążą do uniemożliwienia realizacji tego planu – tłumaczył były minister obrony narodowej.
Mam nadzieję, że obecny rząd i minister Mariusz Błaszczak nie cofną się przed tym naporem – mówił polityk.
– Jestem przekonany, że są oni w pełni świadomi, co jest polską racją stanu (…). Rząd, który by zaprzepaścił dotychczasowy dorobek zmierzający do umocnienia polskiej niepodległości i oparcia jej, poza własnymi siłami, na sojuszu ze Stanami Zjednoczonymi, byłby rządem, który zasługiwałby na smutne komentarze w historii. Na pewno nie jest to obecny rząd – ocenił Antoni Macierewicz.
RIRM
