Animatorem naszych rozmów są tylko media

Z posłem Adamem Lipińskim, wiceprezesem Prawa i Sprawiedliwości, rozmawia Anna Ambroziak



Marek Jurek, lider Prawicy Rzeczypospolitej, brał pod uwagę współpracę z Prawem i Sprawiedliwością. Czy taki dialog jest ze strony PiS możliwy?

– Wymagałoby to bardzo trudnych rozmów i udzielenia nam stuprocentowej gwarancji, że taka współpraca nie przyczyni się do nowego podziału w naszych szeregach. Zdaję sobie sprawę z tego, że dzielenie prawicy na różne bloki osłabia ostateczny wynik tej formacji. Każdy podział, każda fronda zmniejsza szansę na zwycięstwo. My gramy teraz o zwycięstwo w wyborach parlamentarnych i wyborach prezydenckich, jest ono mniej więcej 50-procentowe. Każdy tzw. polityczny odprysk oddala nas od tego podstawowego i głównego celu – by wygrać wybory parlamentarne i wygrać na bazie większości. By jednak to osiągnąć, potrzebne jest poparcie ponad 50 procent wyborców. To jest pierwszy aspekt całej sprawy. Dlatego sugerowałbym, że należy współpracować, jednoczyć prawicę.

Prawica miała już pewne traumatyczne doświadczenia w latach 90., kiedy to wielu polityków prawicowych nosiło buławę w plecaku i uważało, że może wokół siebie stworzyć tak dużą siłę polityczną, która byłaby w stanie uzyskać podmiotowość polityczną. Dziś też mamy kilka symptomów tego zjawiska. Te mniejsze ugrupowania chciałyby z nami rozpocząć jakieś rozmowy na temat współpracy. Ale myśmy dowiedzieli się o tym z mediów. Nie było żadnej dyskusji na ten temat – również z mediów dowiedzieliśmy się, że próby nawiązania rozmów zostały przez Prawicę Rzeczypospolitej zerwane.

Jednak Marek Jurek utrzymuje, że to właśnie ze strony Prawa i Sprawiedliwości nie było i nie ma woli współpracy…

– Wprost przeciwnie, to ze strony Prawicy Rzeczypospolitej nie było żadnego sygnału. Miało być spotkanie z prezesem Jarosławem Kaczyńskim, do którego nie doszło. Jeśli ktoś chce z nami rozmawiać, to powinien złożyć poważną ofertę, która określałaby warunki tej współpracy. Wówczas będzie się nad czym zastanawiać. Na razie nic nie wiemy na ten temat. Animatorem naszych rozmów są tylko media.

Zdajemy sobie sprawę z tego, że wielką skazą polskiej prawicy było do tej pory to, że się ciągle dzieliła. Powstały małe formacje, typu KP Polska Plus, Polska XXI, Prawica Rzeczypospolitej – co jest bardzo złe, gdyż może spowodować, że te formacje nie wejdą do parlamentu, a Prawu i Sprawiedliwości urwą kilka procent głosów.

Przewodniczący Prawicy Rzeczypospolitej chciałby, aby jego ugrupowanie, nawiązując sojusz programowy z PiS, zachowało swoją odrębność partyjną. Czy to warunek do zaakceptowania?

– Jeżeli zaczyna się mówienie o współpracy od stawiania warunków, to czarno to wszystko widzę. Według mnie, nie jest możliwa współpraca przy zachowaniu odrębności partyjnej. Tworzenie pewnych formacji prawicowych, w ramach których powtarzamy wariant AWS-owski, jest nieefektywne. Odradzałbym tworzenie takich tworów politycznych. Załóżmy nawet, że doszłoby do jakiejś współpracy – ale wówczas Prawica Rzeczypospolitej musiałaby dać nam gwarancje, że nie będzie budowana nowa fronda, która po wyborach parlamentarnych znów od nas odejdzie i będzie tworzyła osobny podmiot polityczny. Przez ostatnie kilkanaście tygodni przeżywaliśmy spektakl odejść z PiS, co miało rzekomo zniszczyć naszą partię. Okazało się to oczywiście wielką bzdurą, co widać choćby w sondażach badań opinii publicznej. Nie mamy zamiaru przeżywać tego po raz kolejny. Nasza współpraca w PiS z Markiem Jurkiem istniała przez kilkanaście lat i miała się całkiem dobrze. W ramach PiS Marek Jurek miał silną pozycję. Jego odejście przyjąłem z wielkim zdumieniem, jak i to, że zamierza on stworzyć rachityczną formację, która nie zaistnieje przecież jako wielki podmiot polityczny.

Jeśli mowa o tworach rachitycznych, to „Rzeczpospolita” obwieściła niedawno, jakoby „młodzi reformatorzy” z PiS chcieli wysłać prezesa Jarosława Kaczyńskiego do Sulejówka…

– To były bzdury wymyślone przez pana Wojciecha Wybranowskiego! Ustąpienie prezesa Kaczyńskiego nie wchodzi w ogóle w rachubę, gdyż oznaczałoby to rozpad Prawa i Sprawiedliwości. Prezes Kaczyński jest siłą, która jednoczy te wszystkie środowiska polityczne i cieszy się powszechnym poparciem.

Dziękuję za rozmowę.

drukuj