Prokuratura zbada flagi z sierpem i młotem
Doniesienia w sprawie eksponowania podczas pikiety pod willą Jaruzelskiego symboli komunistycznych – flag z sierpem i młotem – przez lewicowych popleczników autora stanu wojennego wpłyną do prokuratury w przyszłym tygodniu. Kodeks karny zabrania propagowania treści nazistowskich, faszystowskich i komunistycznych. Za takie przestępstwo grozi kara grzywny, ograniczenia i pozbawienia wolności do lat dwóch.
Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa opisanego w art. 256 kk w związku z używaniem symboliki komunistycznej, tj. flag Związku Sowieckiego przy okazji manifestacji w miejscu publicznym w nocy z 12 na 13 grudnia, trafi do Prokuratury Rejonowej Warszawa Mokotów do wtorku. Jak poinformował nas Marcin Wawrzyniak, radny dzielnicy Śródmieście i członek Forum Młodych PiS, podpisze się pod nim trzech członków tej organizacji, w tym sam Wawrzyniak oraz Jarosław Krajewski. W trakcie samej manifestacji policja odmówiła przyjęcia podobnego zawiadomienia.
– Należy wykazać, kto był sprawcą. Organizatorem pikiety z tej drugiej strony była Racja Polskiej Lewicy, więc wskażę ją w tym zawiadomieniu jako współodpowiedzialną za pojawienie się komunistycznej symboliki, bo w końcu RPL jako organizator powinna te osoby z manifestacji wyprosić – tłumaczy Wawrzyniak. – Zapytam też o personalia funkcjonariuszy, którzy zostali wysłani przez policję na pikietę. Nie domagam się więzienia dla tych osób, które powiewały flagami, ale powinna być jakaś symboliczna kara – dodaje. Niestety, nie udało się nam skontaktować z przewodniczącą RPL Teresą Jakubowską.
Forum Młodych PiS zbiera wszelkie dowody w postaci filmów lub zdjęć dokumentujących fakt powiewania flag z sierpem i młotem podczas pikiety.
– Zwracamy się z apelem, by zebrać jak najwięcej dowodów, które moglibyśmy złożyć w prokuraturze. Prosimy wszystkich uczestników manifestacji, by je nam dostarczyli – apeluje Jarosław Krajewski.
Zawiadomienie w sprawie eksponowania symboli komunistycznych w tej samej prokuratury na początku przyszłego tygodnia złoży także Liga Obrony Suwerenności. – Nie możemy postąpić inaczej. Doszło przecież do rażącego złamania prawa i winni muszą za to odpowiedzieć – argumentuje Andrzej Pawłowicz, wiceprzewodniczący Zarządu Głównego LOS.
– Należy reagować na każdy przejaw propagowania zdrady kraju, a niewątpliwie powiewanie flagami mocarstwa, które okupowało Polskę, jest aprobatą sytuacji pozbawiania własnego państwa suwerenności, więc takie zjawiska powinny być piętnowane moralnie i ścigane karnie – mówi Antoni Macierewicz, poseł PiS. – Pytanie tylko, jak prokuratura się do tego ustosunkuje. Niestety, doświadczenia ostatnich dwóch lat pokazują, że prokuratura często lekceważy przykłady działań przestępczych – ocenia poseł.
Propagowania treści nazistowskich, faszystowskich i komunistycznych zabrania kodeks karny, który określa je jako przestępstwo z art. 256: „kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa lub nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość, podlega karze grzywny, ograniczenia i pozbawienia wolności do lat dwóch”. Kwestię tę reguluje także art. 13 Konstytucji RP, według którego „zakazane jest istnienie partii politycznych i innych organizacji odwołujących się w swoich programach do metod totalitarnych i praktyk działania nazizmu, faszyzmu i komunizmu, a także tych, których program lub działalność zakłada lub dopuszcza nienawiść rasową i narodowościową”.
Anna Ambroziak
