KATYŃ
Polska między historią a geopolityką
W początkach kwietnia 1940 roku rozpoczęły się masowe egzekucje nad dołami śmierci w Katyniu. Wykonawcami zbrodni byli funkcjonariusze NKWD, ale rozkazy wydały najwyższe władze Rosji Sowieckiej – prezydent, premier, minister spraw zagranicznych, minister obrony, wicepremier, minister spraw wewnętrznych, minister transportu, a przede wszystkim dyktator i szef partii komunistycznej – Stalin. Zbrodnia miała pozostać na zawsze tajną i najstraszliwszą spośród straszliwych zbrodni ludobójstwa sowieckiego. Rosja prezydenta Putina konsekwentnie dochowuje tej tajemnicy, odmawiając Polsce dostępu do dokumentów, do badania sprawy katyńskiej, a nawet do mówienia o zbrodni na arenie międzynarodowej! Dlatego nasza wiedza jest wciąż niepełna, dlatego możemy się jedynie domyślać, jaka była faktyczna liczba ofiar, i jakie były cele strategiczne eksterminacji Polaków oraz likwidacji Państwa Polskiego przez Stalina i jego oprawców.
„Na Wschodzie pozostał dramat katyński, który do dzisiaj stanowi szczególne świadectwo walki, jaka wówczas została podjęta.(…)To dramat niewinnej śmierci – śmierci, która nie powinna ulec zapomnieniu. Tragiczne wydarzenia, które miały miejsce w Katyniu, Charkowie i Miednoje, są rozdziałem w martyrologium polskim, który nie może być zapomniany. Ta żywa pamięć powinna być zachowana jako przestroga dla przyszłych pokoleń”.
Te słowa Jana Pawła II stanowią dla nas szczególnego rodzaju przesłanie i przestrogę.
Dzisiaj wiemy już z pewnością, że pierwsze egzekucje polskich jeńców miały miejsce tuż przed Wigilią 1939 roku. To wtedy, tuż przed Bożym Narodzeniem, zostali rozstrzelali prawie wszyscy wzięci do sowieckiej niewoli kapelani Wojska Polskiego – w sumie około 200 duchownych więzionych w obozach w Starobielsku i Kozielsku, a data tej egzekucji jest symboliczna. Ostatnie egzekucje i masowe rozstrzeliwania polskich jeńców miały miejsce na przełomie maja i czerwca 1940 roku.
Ogólna znana liczba wymordowanych polskich jeńców wojennych stale się powiększa. W samym Katyniu NKWD zabiło około 4,5 tysiąca osób. Dalsze 18 tysięcy rozstrzelano w Miednoje i Charkowie. Wiemy już dzisiaj także, że masowe egzekucje polskich jeńców NKWD przeprowadzało w Bykowni oraz Kuropatach. Wiemy, że co najmniej jeden transport polskich oficerów został zatopiony w okrutny sposób na Morzu Białym. Ale nie znamy innych tragicznych dla nas miejsc na całym ogromnym obszarze imperium zła, gdzie były mordowane elity polskiego społeczeństwa. Według najnowszych badań Rosjanie wymordowali około 35 tysięcy jeńców. Większość z nich stanowili oficerowie i generałowie Wojska Polskiego, straży granicznej i policji. Ale byli wśród nich również urzędnicy państwowi i bankowi, leśnicy, przedsiębiorcy, lekarze, prawnicy i adwokaci, nauczyciele, profesorowie wyższych uczelni oraz wymordowani jako najbardziej niebezpieczni w pierwszej kolejności – duchowni. To była naprawdę elita przywódcza, intelektualna i duchowa Rzeczypospolitej. Takich strat nie poniosło żadne państwo ani w II wojnie światowej, ani nigdy wcześniej.
Eksterminację ustalali wspólnie obaj okupanci – niemiecki i rosyjski na spotkaniach NKWD i gestapo w Krakowie, Zakopanem i Białej Podlaskiej. Dlatego starannie ukrywaną nadal tajemnicą związaną z Katyniem jest fakt, że w latach 1939-1941 NKWD miało oficjalne przedstawicielstwo w Krakowie obok siedziby gubernatora Hansa Franka, a Niemcy prawdopodobnie już wtedy, w 1940 roku, a nie dopiero w 1943 roku, znali prawdę o Katyniu, a także innych komunistycznych zbrodniach, których Katyń stał się symbolem.
Katyń stał się również symbolem największego kłamstwa rosyjskiego. Był też prawdopodobnie przyczyną tego, że Jan Paweł II nie został nigdy wpuszczony do Rosji, a wiemy, jak bardzo Ojciec Święty chciał się tam udać z pielgrzymką. Nie dopuścili do tego prezydenci Rosji oraz patriarcha Moskwy Aleksiej II. Nie przypadkiem obydwaj byli w okresie Rosji Sowieckiej wysokimi funkcjonariuszami zbrodniczego KGB. Obawiali się, że polski Papież może powiedzieć jedno straszne słowo – Katyń.
