„Wierzę w świętych obcowanie”

Z zamyśleń na pierwszego i drugiego listopada

Uroczystość Wszystkich Świętych gromadzi nas w kościołach i na cmentarzach, i to w wyjątkowej liczbie, na wspólnej modlitwie, rozważaniu i przypominaniu sobie tych, którzy nas poprzedzili do wieczności. Jest coś pięknego w tej naszej pamięci o dawnych przodkach, o rodzicach i rodzeństwie, o przyjaciołach i sąsiadach, o kolegach ze szkoły, względnie z pracy.
Nasze cmentarze nabierają świątecznego wyglądu. O wieczornej porze – rozjaśnione lampkami – robią wrażenie jakby ogrodu pełnego kwiatów i różnokolorowych świateł. Jest w tym jakieś nawiązanie do miejsca pobytu pierwszych rodziców, zanim popełnili grzech pierworodny. Jest w tym wyraz tęsknoty za tym, co piękne i pogodne, za życiem wiecznym.
Serdecznie więc pozdrawiam wszystkich modlących się w kościołach i na cmentarzach. Pozdrawiam młodzież, a zwłaszcza harcerzy, nie zapominając o kombatantach, dziękując za troskę o piękno mogił naszych żołnierzy, jak i tych mogił, którymi nikt by się nie zajął, ponieważ bliscy pomarli albo opuścili naszą Ojczyznę.
Niech w tym dniu nie będzie ani jednej mogiły, o której ktoś by nie pamiętał. Niech nie będzie ani jednego zmarłego, nad którego grobem nie rozległoby się modlitewne: „Wieczny odpoczynek racz mu dać, Panie”.

1. Do wieczności prowadzi świętość
Uroczystość Wszystkich Świętych może być porównana do dorocznych dożynek, a to ze względu na język biblijny, na porównania, którymi posługiwał się sam Pan Jezus. Ziarno przecież musi obumrzeć, aby wydać plon. I oto tysiące ziaren spoczywa na polskiej ziemi i na całym świecie. Święci, błogosławieni, uznani publicznie przez Kościół i ci, o których mówi nasza intuicja i serce, a są ich miliony – to są te duchowe plony. Święty Jan w Apokalipsie pisze: „…ujrzałem wielki tłum, którego nikt nie mógł policzyć, z każdego narodu i wszystkich pokoleń, ludów i języków, stojący przed tronem i przed Barankiem. Odziani są w białe szaty, a w ręku ich palmy”.
Wsłuchani w te słowa, równocześnie widzimy, że tylko świętość może być źródłem powszechnej jedności. Na różne sposoby zabiega o nią świat, daleki od Boga. Tworzy instytucje, wydaje wielkie pieniądze, organizuje służby tajne i publiczne. Nie szczędzi na zbrojenia. A jedność jest wciąż czymś odległym. Cmentarze głoszą coś innego.
W obliczu tych, których doczesne szczątki znajdują się na cmentarzach, w lasach, w morzach i oceanach czy też zostały rozsypane nad obozami koncentracyjnymi; w obliczu ich doświadczenia i dokonanego życia – warto zastanowić się nad wieloma sprawami, które dotyczą także i nas. Warto powrócić do tych fundamentów, na których budowali swoje życie właśnie ci, o których z taką życzliwością mówi Apokalipsa.
W drugim dzisiejszym czytaniu tę samą myśl ukazuje nam św. Jan: „Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi i rzeczywiście nimi jesteśmy”. A w przyszłości „będziemy do Niego podobni, bo ujrzymy Go takim, jaki jest”.
A więc będziemy uczestnikami życia wiecznego i dlatego nasze cmentarze zwieńczone krzyżami głoszą hymn pochwalny na cześć Jezusa Chrystusa, dzięki którego ofierze na krzyżu zostały otwarte przed nami bramy do królestwa wiecznego, a nadzieja na zmartwychwstanie przekształca się w rzeczywistość.
Pan Jezus nie tylko nas odkupił na krzyżu. On również nakreślił nam drogę życia, po której podążając, zasłużymy sobie na uczestnictwo w tejże rzeczywistości zmartwychwstania. A nasze przejście będzie podobne do paschy Sługi Bożego Jana Pawła II.
Tę drogę ukazuje nam kazanie na Górze. Osiem błogosławieństw całą swoją wymową dotyczy naszego duchowego rozwoju, wizji nowego człowieka, czyli Bożego człowieka. Mówią o tym, co mamy robić, aby móc wejść na drogę do życia wiecznego i żeby nie zabrakło nam sił w czasie pielgrzymowania.
Z tego to powodu Chrystus Pan pozostawił nam sakramenty święte, abyśmy mieli dosyć światła umysłu, siły woli, radości ducha, jak i wrażliwości sumienia. O tym wszystkim dobrze jest pamiętać, gdy odmawiając Skład Apostolski, wyznajemy: „Wierzę w świętych obcowanie”. Wspólnota Świętych, powszechny udział w tej wspólnocie – stanowią bowiem najwspanialszą perspektywę, z którą każda i każdy z nas spotyka się już tutaj na ziemi.

2. Cmentarze to miejsca święte
Zastanawiając się nad jakże ważkimi dla nas kwestiami, warto również podzielić się pewnymi sprawami bardzo konkretnymi, odnoszącymi się do utrzymania cmentarzy, do ich ogrodzenia, porządku i czystości.
Nie zawsze, niestety, cmentarze wyglądają tak, jakbyśmy pragnęli. Składają się na to różne przyczyny, jak ogólne ubóstwo, wielkość parafii, zaangażowanie kapłanów i rad. Ma swój wpływ wzrost kosztów robót, a co najważniejsze – nie zawsze my sami mamy wyczucie świętości tego miejsca i szacunku dla zmarłych. To daje się zauważyć chociażby w tym, że tak nam trudno zachować ład przy budowaniu pomników. Nierzadko lekceważymy wyznaczone aleje. Wchodzimy na miejsca sąsiadów. I z tego powodu jest wiele, i to przykrego, zamieszania. W naszych czasach, i to należy podkreślić, dbamy coraz więcej o kwiaty i światła. Dobrze czynimy, ale to sprawia, że rosną hałdy zebranych z cmentarza zużytych lampek, zeschniętych kwiatów i doniczek. Nie można wreszcie milczeć i trzeba wyznać, że martwią kradzieże, jakie zaczynają pojawiać się i na cmentarzach. Przedmiotem kradzieży mogą być pasyjki, materiał nagrobków, a nawet kwiaty.
Wszystko to razem wzięte niech nas zachęci do wspólnej refleksji nad tym, co mamy zrobić, aby cmentarze nadal pozostały tymi świętymi miejscami spoczynku doczesnych szczątków naszych bliskich.
To niech mobilizuje księży proboszczów, aby nadal dbali, mimo trudności – o ład i spokój na cmentarzach. Niech bramy główne będą zawsze zamknięte na klucz, a cmentarz starannie ogrodzony, aby przynajmniej utrudnić kradzieże i „dzikie” budowanie nagrobków.
Wszyscy zaś zainteresowani budową pomników niech wcześniej zgłaszają się do kancelarii parafialnych, względnie cmentarnych, jeśli takie są, celem uzgodnienia warunków budowy. Niech te pomniki, będące wyrazem naszego szacunku dla zmarłych, powstają w sposób godny i gwarantujący porządek. W tym miejscu należy przypomnieć panom grabarzom, aby pilnowali ładu przy kopaniu grobów, respektując wszystkich sąsiadów i alejki cmentarne. A gdzie jest ich brak, to niech natychmiast zostaną wyznaczone.
Nie można zapomnieć o firmach budujących nagrobki. I do nich płynie taka sama prośba. Na cmentarzach nie powinno być miejsca na jakąkolwiek samowolę. To jest miejsce święte, postępujmy na nim w sposób święty.
To samo wreszcie wypada powiedzieć o sadzeniu drzew i o ich wycinaniu: wszystko niech będzie zgodne z ogólnym wyglądem cmentarza i prawem kościelnym oraz cywilnym.
Trzeba też podyskutować na temat wielkości nagrobków. Czy nie byłoby dobrze, gdyby były bardziej skromne, odpowiadające naszej wierze w ciał zmartwychwstanie?

3. Wspólnie dbajmy o piękno cmentarzy
W Dzień Zaduszny należy kierować również prośbę do władz samorządowych, do odpowiednich rad, wójtów, burmistrzów, prezydentów. Cmentarze są dostępne dla wszystkich. Kościelne cmentarze przyjmują ciało każdego zmarłego. Tego samego zdania są wszyscy mieszkańcy, iż byłoby czymś sprawiedliwym, gdyby samorządy pomogły w utrzymaniu cmentarzy, np. przez ich oświetlenie, zaprowadzenie wody, gdzie jej nie ma, zbudowanie parkingów, a także przez wywózkę śmieci.
Wdzięczność należy się tym radnym i samorządowcom, jak i wszystkim innym za życzliwe ustosunkowanie się do powyższych zaleceń, sugestii i próśb. A tym samorządom, które już to robią, z serca należy dziękować. Wszystkim nam będzie radośniej na sercu, jeśli uda się zaprowadzić większy porządek na cmentarzach i obok nich, zapewnić większe bezpieczeństwo. Nasi Zmarli mają prawo do jednego i drugiego, ponieważ mają prawo do naszej pamięci i miłości.
W tych dniach razem modlimy się w kościele i na cmentarzu w intencji naszych drogich zmarłych, prosząc o Boże miłosierdzie dla wszystkich, którzy tego potrzebują. W tej intencji są ofiarowane Msze św. Starajmy się ofiarować również odpust zupełny. Prośmy wreszcie Matkę Najświętszą, aby za życia i po śmierci opiekowała się nami, pośrednicząc w naszych modlitwach za Poprzedników, którym winniśmy wdzięczność.
Z naszych zaś serc i dusz niech z jeszcze większą wiarą popłyną słowa tej modlitwy, którą kapłan odmawia w Uroczystość Wszystkich Świętych po Komunii Świętej:
„Boże, tylko Ty jesteś święty i Ciebie wielbimy jako jedyne źródło świętości wszystkich zbawionych, spraw, abyśmy z pomocą Twojej łaski osiągnęli pełnię miłości i od Uczty Eucharystycznej, która nas podtrzymuje w ziemskiej pielgrzymce, mogli przejść na ucztę w niebieskiej ojczyźnie”. Amen.

+ Antoni P. Dydycz
Biskup Drohiczyński
drukuj