Pociąg Papieski już na trasie

– Ta szlachetna inicjatywa jest podziękowaniem polskich
kolejarzy Ojcu Świętemu Janowi Pawłowi II za jego pontyfikat. Pociąg Papieski,
służąc pielgrzymom odwiedzającym
miejsca związane z osobą Papieża Jana Pawła II, przyczyni się do poznania
i przyjęcia jego nauczania – tak najkrócej o swoim niezwykłym darze za pontyfikat
Jana Pawła II mówią sami kolejarze. Są dumni, że w tak krótkim czasie,
wspólnymi
siłami ludzi kolei, udało się stworzyć coś wielkiego, służącego ludziom
i Bogu.

Pomysł uruchomienia Kolejowego Szlaku Papieskiego i zarazem Pociągu Papieskiego
zrodził się w ubiegłym roku, kiedy kolejarze z całej Polski spotkali się
na trzeciej już branżowej pielgrzymce do Sanktuarium Bożego Miłosierdzia
w Łagiewnikach.
Zgodnie przyznali, iż Pociąg Papieski, którym podróżni będą mogli zwiedzić
miejsca bliskie sercu Jana Pawła II, a w czasie podróży bliżej poznać pontyfikat
Papieża, jest najlepszym darem, jaki kolejarze mogą ofiarować wielkiemu
rodakowi. Na apel księdza Ryszarda Marciniaka, duszpasterza kolejarzy,
odpowiedział wówczas
profesor Janusz Dyduch, prezes Urzędu Transportu Kolejowego. Inicjatywa
zyskała wysoką rangę, poparli ją minister transportu i budownictwa oraz
metropolita
archidiecezji krakowskiej.

Wspólne dzieło ludzi kolei
Przedsięwzięcie nie było jednak proste. By Pociąg Papieski był atrakcyjny dla
podróżnych, musiał zapewnić odpowiedni komfort podróży, a zarazem w miarę
szybko docierać do celu. Jeszcze niespełna rok temu na przemierzenie trasy
Kraków – Wadowice potrzeba było 104 minut. Taki czas nie stanowił konkurencji
dla transportu drogowego. Potrzebne były inwestycje. Na prawie 60-kilometrowym
odcinku trasy ruszyły prace. Prawie 10 km torów zostało wymienionych, częściowo
wyremontowano stacje kolejowe, a prawie 50 km torów przeszło naprawy. Poprawione
zostały także przejazdy kolejowe. Efekt jest widoczny. Obecnie podróż do
Wadowic trwa 77 minut. To jednak nie koniec prac. Kolejarze myślą, by w przyszłości
przedłużyć Papieski Szlak jeszcze do Bielska-Białej.
Do realizacji pomysłu potrzeba było także odpowiedniego taboru. Tu na wysokości
zadania stanęła nowosądecka firma NEWAG SA. – Pamiętam, jak niespełna rok temu
ks. Ryszard Marciniak wraz z prof. Janem Dyduchem zapytali mnie, czy jesteśmy
w stanie w krótkim czasie zbudować Pociąg Papieski. Podjęliśmy się tego zadania
– wspomina Zbigniew Konieczek, prezes NEWAG SA. Pociąg musiał być jednak inny
niż wszystkie. Tak powstał nowoczesny pojazd zespolony, wyposażony w dobrej
jakości sprzęt multimedialny, przystosowany również do obsługi osób niepełnosprawnych.
Z zewnątrz zyskał barwy papieskie: żółto-białe, wraz z godłem i zawołaniem
Jana Pawła II "Totus Tuus". Wewnątrz wagony zostały wyposażone w
fotele lotnicze oraz rodzinne. Zamontowano także specjalne wyświetlacze, na
których prezentowane są filmy o życiu i nauce Jana Pawła II.
– Są to różnego rodzaju prezentacje dokumentujące pontyfikat Jana Pawła II,
m.in. najważniejsze dla Polaków wystąpienia Ojca Świętego z Sanktuarium Bożego
Miłosierdzia, Jasnej Góry, Kalwarii Zebrzydowskiej, krakowskich Błoń czy Nowego
Targu – podkreśla Józef Dąbrowski, prezes Katolickiego Stowarzyszenia Kolejarzy
Polskich. Emitowane filmy pochodzą ze zbiorów TVP oraz Telewizji Trwam.
Dodatkowo w czole pociągu zaaranżowane zostało studio, w którym opiekunowie
pielgrzymek mogą animować modlitwę, dyskusję, która może być transmitowana
w całym pociągu. Dodatkową atrakcją są kamery umieszczone na czołach pociągu,
pozwalające obserwować trasę okiem maszynisty. Jak przystało na Pociąg Papieski,
jego wnętrze jest przyozdobione fotografiami dokumentującymi pontyfikat Jana
Pawła II. Józef Dąbrowski podkreśla, że papieska galeria w pociągu, dzięki
współpracy KSKP z wydawnictwem Biały Kruk, będzie z czasem coraz bogatsza.
Tak przygotowany pojazd firma NEWAG przekazała spółce PKP Przewozy Regionalne,
która jest jego operatorem.
Kolejarze akcentują, że komfortowe warunki podróży Kolejowym Szlakiem Papieskim
do miejsc związanych z Ojcem Świętym oraz możliwość wykorzystania czasu podróży
do poznania nauki Jana Pawła II, na modlitwę czy kontemplację, to największe
atuty Pociągu Papieskiego.

Duma kolejarzy
– Ten pociąg zjednoczył polskich kolejarzy. Jesteśmy jedną wielką rodziną.
To, że podzielili nas na spółki, nie przeszkodziło nam we współpracy – podkreśla
ks. Ryszard Marciniak, animator Katolickiego Stowarzyszenia Kolejarzy Polskich
oraz współinicjator Pociągu Papieskiego. To jednak nie jedyny powód do zadowolenia
kolejarzy. Ojciec Święty Benedykt XVI pobłogosławił Pociąg Papieski podczas
wizyty w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach. Kolejarze wręczyli
wówczas Papieżowi makietę pociągu, któremu pomysł kolejarzy bardzo się spodobał.
– To chyba jedyny pociąg na świecie pobłogosławiony przez samego Ojca Świętego
– podkreślają z dumą kolejarze. Zaznaczają, że ich dzieło, zrodzone z miłości
do Jana Pawła II, służyć ma przede wszystkim sprawie Bożej. – W łączności
z Papieżem będziemy wypełniać to posłannictwo, żeby ratować człowieka, żeby
ratować rodzinę, żeby ratować Naród – zaznacza ks. Ryszard Marciniak.
Jak podkreślają kolejarze, Szlak Papieski oraz podążający po nim Pociąg Papieski
to żywy pomnik pamięci Jana Pawła II zbudowany przez polskich kolejarzy. –
Oddajemy tę trasę z wielkim wzruszeniem. To nie tylko pociąg, ale też zmodernizowane
tory, odnowione i specjalnie oznakowane stacje i przystanki, a także nowe parkingi
dla samochodów i autobusów – mówi Andrzej Wach, prezes PKP SA.
Pociąg Papieski już od soboty (3.06) przemierza trasę z Krakowa do Wadowic.
Wcześniej, w Dniu Dziecka, mogli z niego skorzystać uczniowie szkół, którym
patronuje Jan Paweł II. Następnego dnia, 2 czerwca, dokładnie w 27. rocznicę
pierwszej pielgrzymki Ojca Świętego Jana Pawła II do Polski, w podróż Pociągiem
Papieskim (z Krakowa Głównego do Łagiewnik) udał się ks. kard. Stanisław Dziwisz,
metropolita krakowski. Ksiądz kardynał na pulpicie sterowniczym złożył pamiątkowy
autograf.

Dobrze zaplanować podróż
Z Krakowa Głównego pociąg odjeżdża trzy razy dziennie: o godz. 8.55, 12.55,
16.55, kursy powrotne z Wadowic zaplanowane zostały na godz.: 10.30, 14.30,
18.30. Bilety dla osób indywidualnych kosztują 18 zł w dwie strony, a 11,50
zł w jedną stronę. Dla grup minimum 10-osobowych ceny są niższe, odpowiednio
16 i 9,50 zł. Do cen oczywiście stosowane są ulgi ustawowe. Bilety ważne
są przez cały dzień. Po drodze pociąg zatrzymuje się na stacjach w Krakowie
Płaszowie, Łagiewnikach, Skawinie, Kalwarii Zebrzydowskiej Lanckoronie, Kalwarii
Zebrzydowskiej. Dodatkowo w Płaszowie, Skawinie, Lanckoronie i Wadowicach
przygotowane zostały specjalne miejsca parkingowe dla autokarów. Większe
grupy powinny dokonać rezerwacji miejsc, dzwoniąc do Krakowa: tel. (12) 393
33 28 i 29, lub do Wadowic: tel. (12) 33 823 39 15, wew. 340, oraz (33) 823
44 91, wew. 340.

Marcin Austyn

drukuj