fot. PAP/Artur Reszko

Ekstraklasa. Jagiellonia gromi Lechię i wskakuje na fotel lidera

Jagiellonia Białystok sprostała roli faworyta i pewnie pokonała na własnym terenie Lechię Gdańsk 4:1. Gole dla gospodarzy zdobyli Piotr Wlazło, Roman Bezjak, Martin Pospisil oraz Karol Świderski. Dzięki kompletowi punktów wicemistrz Polski wskoczył na pozycję lidera Lotto Ekstraklasy.


Jaga, jak na faworyta przystało, od pierwszego gwizdka sędziego sprawiała lepsze wrażenie od swojego rywala i już w 9. minucie mogła wyjść na prowadzenie, ale po „główce” Nemanji Mitrovicia futbolówka nieznacznie minęła bramkę gości.

Kwadrans później precyzji zabrakło również Tarasowi Romanczukowi, który strzelił tuż obok słupka. W odpowiedzi niespodziewanie radość ze zdobycia gola celebrować mogła drużyna z Trójmiasta. Milos Krasić świetnie dośrodkował w pole karne, a tam najprzytomniej zachował się Marco Paixao, skutecznym uderzeniem głową nie dając szans Mariuszowi Pawełkowi.

Lechia z takiego stanu rzeczy nie cieszył się jednak zbyt długo. W 31. minucie do remisu doprowadził bowiem Piotr Wlazło. Defensywny pomocnik – po centrze z rzutu wolnego – wykorzystał zamieszanie w „szesnastce” gdańszczan i strzałem z bliskiej odległości skierował piłkę do siatki.

Wyrównujące trafienie dało wicemistrzom Polski impuls do jeszcze częstszych zapędów ofensywnych, w efekcie czego – na trzy minuty przed zakończeniem pierwszej połowy spotkania – było już 2:1 dla gospodarzy. Tym razem na listę strzelców wpisał się Roman Bezjak, który poradził sobie z kryjącym go Gersonem i uderzeniem z woleja zmusił do kapitulacji Dusana Kuciaka.

Po przerwie golkiper biało-zielonych miał roboty co nie miara, a w 54. minucie już po raz trzeci musiał wyciągać futbolówkę z bramki. Tym razem sposób na Słowaka znalazł Martin Pospisil. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Czech dopadł do wybitej piłki i mocnym strzałem z trzynastu metrów podwyższył prowadzenie swojego zespołu.

Po stracie trzeciego gola z gości uszło powietrze. Poza indywidualnymi szarżami Grzegorza Kuświka, podopieczni Adama Owena nie wykazywali się większą kreatywnością, a przede wszystkim chęcią podjęcia jakiejkolwiek próby zaskoczenia defensywy ekipy Jagiellonii. Ta z kolei w doliczonym czasie gry przypieczętowała zwycięstwo, gdy Karol Świderski – w sytuacji sam na sam z Dusanem Kuciakiem – ustalił wynik meczu.

Ostatecznie drużyna Ireneusza Mamrota pewnie wygrała 4:1, dzięki czemu awansowała na pierwsze miejsce w ligowej tabeli. Pozycję lidera wicemistrz Polski może jednak stracić na rzecz Legii Warszawa, która w sobotę zmierzy się w delegacji z Cracovią. Lechia z kolei pozostała na dwunastej lokacie.

***

Jagiellonia Białystok Lechia Gdańsk 4:1 (2:1)
Piotr Wlazło 31’ Roman Bezjak 42’ Martin Pospisil 54’ Karol Świderski 90’ – Marco Paixao 26’

Jagiellonia: Mariusz Pawełek – Łukasz Burliga, Ivan Runje, Nemanja Mitrović, Guilherme Sitya – Piotr Wlazło – Przemysław Frankowski, Taras Romanczuk, Martin Pospisil (87’ Rafał Grzyb), Arvydas Novikovas (73’ Dejan Lazarević) – Roman Bezjak (67’ Karol Świderski)

Lechia: Dusan Kuciak – Paweł Stolarski, Joao Nunes, Gerson, Filip Mladenović – Daniel Łukasik (77’ Simeon Sławczew), Ariel Borysiuk – Flavio Paixao (68’ Joao Oliveira), Milos Krasić (63’ Grzegorz Kuświk), Sławomir Peszko – Marco Paixao

Żółte kartki: Roman Bezjak (Jagiellonia) oraz Grzegorz Kuświk, Joao Nunes, Ariel Borysiuk (Lechia)

Sport.RIRM

drukuj