Fot. Joanna Adamik

40. rocznica koronacji koronami papieskimi Obrazu Matki Bożej Opiekunki i Królowej Rodzin w Makowie Podhalańskim

Maryja miłowała Boga całym swych dziewiczym sercem. Jako wierna Służebnica Pańska całkowicie zachowywała Chrystusową naukę. Była i jest – jak nikt inny spośród wszystkich stworzonych przez Boga istot – umiłowaną przez Boga. Stąd cała Trójca Święta przyszła do Niej i w Niej przebywa na wieczność całą. Stała się więc – jak śpiewamy w Litanii Loretańskiej – Przybytkiem Ducha Świętego, Przybytkiem chwalebnym, Przybytkiem sławnym pobożności – mówił metropolita krakowski ks. abp Marek Jędraszewski podczas Mszy św. z okazji 40. rocznicy koronacji koronami papieskimi Obrazu Matki Boskiej Opiekunki i Królowej Rodzin w parafii pw. Przemienienia Pańskiego w Makowie Podhalańskim.

Księdza Arcybiskupa powitał proboszcz i dziekan makowski, ks. Tadeusz Różałowski. Wyraził swą radość z obecności metropolity w tym ważnym dla parafii dniu i poprosił o przewodniczenie uroczystej Eucharystii.

Na początku homilii ksiądz Arcybiskup odniósł do Najświętszej Maryi Panny fragment Listu św. Pawła do Rzymian. Matka Boska żyła według Ducha i Jego mocą począł się w niej Jezus, została wraz z ciałem i duszą wzięta do nieba. – Ponieważ prowadził Ją Duch Boży, należała do pokolenia tych, których św. Paweł nazywa synami Bożymi. Stąd też mogła pełna radości, wolności i poczucia osobistej godności wyśpiewać Bogu swój wspaniały hymn „Magnificat” – stwierdził metropolita.

Zauważył, że do Maryi można odnieść słowa Chrystusa „Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę, a Ojciec mój umiłuje go, i przyjdziemy do niego, i będziemy u niego przebywać”, ponieważ Najświętsza Panna kochała Boga, była zawsze wierna i zachowywała w sercu Chrystusowa naukę. Maryja stała się jedną z najbardziej umiłowanych przez Stwórcę istot, Przybytkiem Ducha Świętego.

Ks. abp Marek Jędraszewski przypomniał historię makowskiego wizerunku Matki Boskiej Opiekunki i Królowej Rodzin. Powiedział, że już od samego początku, gdy pojawił się w parafii, czyli od 1590 roku był on otaczany niezwykłą czcią. W XVII wieku wierni błagali Maryję o pomoc gdy wybuchła epidemia cholery, a Ona wysłuchała ich modlitw. Od tej pory Jej obraz znajduje się w głównym ołtarzu, otoczony niezliczonymi wotami wdzięczności. Metropolita krakowski przypomniał cuda zdziałane przez Matkę Boską Makowską: uratowanie od utonięcia Małgorzatę Piaseczną, odzyskanie wzroku przez Ewę Walczakównę, ocalenie miasta przed pożogą w czasie II wojny światowej. Wierni przez swą wielką wdzięczność wybudowali Matce Boskiej Opiekunce i Królowej Rodzin kapliczkę, w której odprawia się nabożeństwa majowe. Ksiądz Arcybiskup wskazał, że znamiennym jest powiązanie kultu Matki Boskiej Makowskiej z prawdą o Niepokalanym Poczęciu, które sprawiło że czci się Ją 8 grudnia.

8 września 1946 roku na błoniach pod Jasną Górą zebrała się milionowa rzesza Polaków, by wziąć udział w uroczystej Eucharystii odprawionej przez księdza kardynała Adama Stefana Sapiehę, a także pod przewodnictwem ówczesnego prymasa Polski, Augusta Hlonda odmówić „Akt uroczystego ofiarowania Polski Niepokalanemu Sercu Matki Bożej” i oddać całą Ojczyznę w Jej opiekę. W duchu wiary słowa tego samego aktu powtórzył przed Matką Boską Makowską metropolita krakowski ks. kard. Adam Sapieha, oddając w 1946 roku swą archidiecezję Niepokalanemu Sercu Maryi.

Ks. abp Marek Jędraszewski powiedział, że wobec zmagań narodu z ateistycznym komunizmem Karol Wojtyła zapragnął ukoronować obraz Makowskiej Pani. Podczas wizytacji błagał Ją o to, by sprawiła że procesja Bożego Ciała wyjdzie na ulice Krakowa i na Rynek. Maryja wysłuchała jego próśb. Jako Ojciec Święty, Jan Paweł II ukoronował makowski wizerunek 10 czerwca 1979 roku.

Metropolita krakowski przypominał niezwykłe wydarzenie, które miało miejsce w Makowie w 1954 roku, gdy wszystkie rodziny włączyły się w uroczyste poświęcenie  Niepokalanemu Sercu Najświętszej Maryi Panny, podpisując odpowiednie dokumenty, które złożono jako wotum w wielkim srebrnym sercu u stóp ołtarza. Od tej pory wierni wciąż przybywają przed Jej wizerunek, by na nowo Jej się ofiarować. Ksiądz Arcybiskup przywołał także słowa wiersza Marka Skwarnickiego, który w szczególny sposób obrazuje ten kult:

„Do naszych rodzin Święta Rodzicielko,

Ciebie i Syna ze czcią zapraszamy.

Weź w opiekę, błogosław rodzinę,

Wszystkie matki i ojców i dzieci,

Wioski w górach, miasteczko w dolinie,

Gdzie królujesz tu nam od stuleci”.

Przygotowaniem do jubileuszu 40-lecia koronacji było przyjmowanie w domach przez rodziny kopii obrazu Matki Boskiej Makowskiej.

Dla wszystkich przyjmujących obrazy Matki Makowskiej były to zapewne dni szczególnej łaski i odnowy więzów miłości małżeńskiej i rodzinnej. Więzów, bez których nie może się ostać żadna rodzina, żadne społeczeństwo, żaden naród. To wielkie dzieło, za które bardzo dziękujemy Księdzu Dziekanowi Proboszczowi i jego najbliższym Współpracownikom. To wielkie dzieło wiary, miłości i nadziei, za które serdecznie dziękuję Wam wszystkim, Najdrożsi Siostry i Bracia. To wielkie dzieło, które włączamy teraz w to największe dziękczynienie, jakim jest przenajświętsza Eucharystia – powiedział ks. abp Marek Jędraszewski i dodał, że powtarzając słowa starożytnej pieśni „Ciebie chwalimy, o Ty, Matko Boska, bo jesteś nasza i jesteś Makowska”, wszyscy wierni powinni się zawierzyć Maryi, by ich strzegła i chroniła.

Po Mszy św. metropolita krakowski przyjął kopie obrazu, które brały udział w rocznej peregrynacji po dekanacie makowskim i poświęcił obraz jubileuszowy, przedstawiający scenę Koronacji Obrazu Matki Bożej Opiekunki i Królowej Rodzin przez Ojca Świętego Jana Pawła II, który został namalowany przez Wiesława Kwaka.

Justyna Tyrka | Archidiecezja Krakowska/RIRM

drukuj