fot. PAP/Adam Warżawa

Wyrok w procesie J. Kaczyńskiego przeciwko L. Wałęsie – 6 grudnia

6 grudnia sąd ma wydać wyrok w procesie o naruszenie dóbr osobistych Jarosława Kaczyńskiego. Prezes Prawa i Sprawiedliwości wytoczył sprawę byłemu prezydentowi Lechowi Wałęsie.

Próby zakończenia sprawy poprzez ugodę podjął się sąd. Do ugody mogło dojść, jednak na jasnych warunkach – kłamliwe oskarżenia muszą zostać sprostowane – mówił Jarosław Kaczyński.

– Jeżeli pan Wałęsa wycofa swoje twierdzenia, szczególnie te mówiące o tym, że ja namawiałem mojego śp. brata do lądownia za wszelką cenę, czego skutkiem miała być katastrofa i śmierć 96 osób, to oczywiście tak – zaznaczył Jarosław Kaczyński.

Lech Wałęsa przed sądem utrzymywał, że prawo zezwala mu na formułowanie takich wypowiedzi.

– Wszystko, co powiedziałem do tej pory, wykonałem to w koncepcji politycznej wypowiedzi, więc ja się nie mam do czego przyznawać.  Prawo daje mi prawo wypowiedzi politycznej – stwierdził Lech Wałęsa.

Ostatecznie do ugody nie doszło. Kaczyński ocenił wypowiedzi Wałęsy jako wyjątkowo ciężkie oskarżenia i skraje dezawuowanie. Prezes PiS jasno dał do zrozumienia, że wypowiedź Wałęsy dotycząca katastrofy w Smoleńsku i rzekomego wydania polecenia lądowania przez Jarosława Kaczyńskiego to zwykłe kłamstwo.

– Nigdy takiego polecenia nie wydawałem. W ogóle nie byłem w stanie wydawać mojemu bratu żadnych poleceń. Nie na tym polegały nasze relacje. W tej rozmowie jedynym tematem – to był telefon mojego brata do mnie – była sprawa stanu zdrowia mojej mamy – tłumaczył Jarosław Kaczyński.

Słowa, jakoby to właśnie Jarosław Kaczyński wraz z bratem mieli wrobić Wałęsę we współprace z SB, prezes PiS skomentował jako sprzeczne z prawdą. Jak zeznał Kaczyński, teczkę TW „Bolka” widział w styczniu lub lutym 1991 roku.

– W moim najbardziej bezpośrednim interesie, a także zgodnie z moim odczuciami dobrze by było, żeby ona była niewiarygodna, ale przedstawiano mi fakty trudne do podważenia – podkreślił Jarosław Kaczyński.

Wyrok w procesie o naruszenie dóbr osobistych ma zapaść 6 grudnia.

TV Trwam News/RIRM

drukuj