fot. PAP

Wędkarskie pasje

Wędkarstwo – niektórzy traktują to jak sport, pasje albo chwilę wytchnienia od codzienności. Nie ma w Polsce właściwie zbiornika wodnego nad brzegiem którego nie byłoby wędkarzy. W Polskim Związku Wędkarskim zrzeszonych jest ponad 600 tysięcy osób.

Wczesna pobudka, odpowiednie przygotowanie i wielogodzinne wyczekiwanie w ciszy nad brzegiem na tzw. branie – tak w kilku słowach można streścić wędkarstwo. Ale gdy ryba złapie haczyk, w jednej chwili adrenalina daje o sobie znać.

Wędkarstwo to jednak nie tylko przysłowiowe moczenie kija nad wodą. Wędkarze wykonują również ogromną prace, dbając o odpowiednie zarybienie zbiorników wodnych i rzek – i to za własne pieniądze – podkreśla prezes Polskiego Związku Wędkarskiego, Dionizy Ziemiecki. Opiekujemy się 45% wody na terytorium Polski.

– Produkujemy w granicach 410 ton narybku wartości 10 mln złotych, a zarybiamy w sumie za ponad 40 mln złotych, a więc są to duże kwoty – powiedział Dionizy Ziemiecki.

Doświadczeni wędkarze chcą swoją wiedzę a przede wszystkim umiłowanie do przyrody  przekazać młodemu pokoleniu.

– My chcemy by młodzież żyła zgodnie z przyrodą. Chcemy nauczyć życia razem. Praktycznie rzecz biorąc od tego się zaczęło od wody, powietrza, ziemi i chcemy żeby to było kontynuowane – wskazał Dionizy Ziemiecki.

W całej Polsce działa wiele szkółek wędkarskich, gdzie młodzi adepci mogą zgłębiać tajniki łowienia ryb. Najlepszymi nauczycielami okazują się jednak ojcowie i dziadkowie, którzy przekazują nie tylko wiedzę, ale również zarażają pasją. Odpowiednia wiedza jest niezbędna do zdobycia kary wędkarskiej, ale również do poznania zwyczajów i upodobań ryb. Z odrobiną szczęścia pozwoli to na złowienie wielki okazów.

 

TV Trwam News

drukuj