[TYLKO U NAS] Ks. P. Bortkiewicz: Ideologia gender to plan rozbijający tożsamość człowieka, narodu i Europy

Rozbija się dzisiaj tożsamość osobową człowieka, narodu i Europy, a w to miejsce proponuje się tygiel, w którym dokonuje się wymieszanie komponentów tożsamości. To jest kocioł, w którym chce się wyprodukować produkt o bliżej nieokreślonej jakości i kształcie. To symptom kryzysu cywilizacyjnego, który przeżywamy – mówił podczas „Aktualności dnia” w Radiu Maryja” ks. prof. Paweł Bortkiewicz, etyk, wykładowca m.in. WSKSiM.

W Wielkiej Brytanii pojawiła się książka „Jesteś chłopcem czy dziewczynką” o postaci badającej swoją tożsamość płciową. Ten i podobne tytuły są polecane w przedszkolach i szkołach. W Polsce nie dochodzi jeszcze do tak jawnych działań środowisk genderowskich.

– Jesteśmy wyjątkiem w porównaniu z falą programową niszczenia rodziny i niszczenia cywilizacji, jaka ma miejsce w Europie. Zarówno program rządu dotychczasowej premier Beaty Szydło, jak i zapowiedzi programowe nowego rządu ukazywane przez premiera Mateusza Morawieckiego – wskazują bardzo mocno na promowanie tożsamości i roli rodziny. To nie jest tylko kwestia – jak wielu próbuje to spłycić – finansowego doinwestowania w rodzinę, ale to jest obrona tożsamości rodziny – zaznaczył ks. prof. Paweł Bortkiewicz.

Kapłan podkreślił, że obrona tożsamości rodziny ma fundamentalne znaczenie dla tożsamości narodu.

– Dotykamy spraw fundamentalnej linii frontu, jaka toczy się pomiędzy naszą dotychczasową cywilizacją opartą na prawdzie, dobru i pięknie, a antycywilizacją, która wyraża się dzisiaj w totalnej destrukcji, zniszczeniu tożsamości człowieka. O ile do niedawna tradycyjnie wychowany Polak znał na pamięć „Katechizm polskiego dziecka”:

– Kto ty jesteś?

– Polak mały.

– Jaki znak twój?

– Orzeł biały.

Tak dzisiaj wielu współczesnych ludzi w Polsce, na te same pytania odpowiadałoby zapewne inaczej:

– Kto ty jesteś?

– Europejczyk.

– Jaki znak twój?

– Flaga tęczowa, unijna.

– W co ty wierzysz?

– W postęp, równość, tolerancję wierzę.

Wydaje się, że wiele elementów naszej tożsamości zostało zniszczonych, a pozostał element najbardziej fundamentalny – element biologiczny – mówił gość „Aktualności dnia”.

– Wydaje się, że nie do naruszenia, a jednak ten składnik także dzisiaj bywa podważany. Tzw. standardy edukacji seksualnej rekomendowane przez Światową Organizację Zdrowia przewidują zmianę wychowania do miłości, a więc do tożsamości osobowej na rzecz seksedukacji, która nie wychowuje do tożsamości, ale dokonuje dekompozycji tej tożsamości człowieka. To szczególnie perwersyjne, że dokonuje się na etapie, w którym dziecko powinno zyskiwać pomoc ze strony szkoły, państwa. Rodzice powinni zyskiwać taką pomoc w wychowaniu dziecka do miłości, tymczasem rola rodziców zostaje marginalizowana i wyśmiana. Ich role próbują przejąć pewne instytucje, grupy edukacyjne, tak jak w Polsce „Ponton” czy „Nawigator” – zwrócił uwagę etyk.

Ks. prof. Paweł Bortkiewicz wskazał, byśmy nie dali sobie wmówić, że da się pokonać naturę. To są rzeczy, które w najlepszym wypadku doprowadzą do sytuacji schizofrenicznych. Człowiek po tzw. „zmianie płci” będzie doświadczał swojego rozbicia. Prowadzi to do destrukcji cywilizacyjnej – dodał kapłan.

– Unia Europejska w swoim establishmencie zdecydowanie nie nawiązuje ani do Schumana, ani do Adenauera, ale do Spinelliego, który proponuje Europę federacyjną, aby pozbyła się tożsamości narodowej i Europę multi-kulti. Te wszystkie elementy należy rozpatrywać w kategoriach pewnego planu, który rozbija tożsamość osobową zarówno człowieka, jak i narodu, a także tożsamość Europy, a w to miejsce proponuje jakiś tygiel, w którym dokonuje się wymieszanie komponentów tożsamości. To jest kocioł, w którym chce się wyprodukować produkt o bliżej nieokreślonej jakości i kształcie. To symptom kryzysu cywilizacyjnego, który przeżywamy – ocenił gość Radia Maryja.

Cała rozmowa z ks. prof. Pawłem Bortkiewiczem dostępna jest [tutaj].

RIRM

drukuj