fot. tv trwam

[TYLKO U NAS] P. Müller: Punkt głosowania nad Konstytucją dla nauki jest już wpisany do planu obrad

Rozumiem, że to wywołuje pewne emocje – jak każda reforma, która zmienia pewien obszar życia społecznego. Ten projekt jest już akceptowalny w obozie Zjednoczonej Prawicy – powiedział w środowym „Polskim punkcie widzenia” na antenie Telewizji Trwam wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego Piotr Müller. Odniósł się w ten sposób do reformy szkolnictwa wyższego planowej przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

3 lipca Sejm zagłosuje w sprawie tzw. Konstytucji dla nauki. Reforma szkolnictwa wyższego jest przez cześć środowisk akademickich poddawana w wątpliwość.

– Tak, taki jest plan. Ten punkt jest już wpisany do obrad. Projekt uległ pewnym korektom w związku z dyskusją na zapleczu Prawa i Sprawiedliwości – zapowiedział wiceminister.

– Rozumiem, że to wywołuje pewne emocje – jak każda reforma, która zmienia pewien obszar życia społecznego. Ten projekt jest już akceptowalny w obozie Zjednoczonej Prawicy – dodał.

Autorzy reformy wycofali się z pomysłu, by większość w Radzie Uczelni stanowiły osoby spoza uczelni.

– Dokonaliśmy korekt dlatego, że jest więcej ważniejszych spraw w tym projekcie. W Radzie Uczelni większość osób będzie zatem z wewnątrz uczelni, a o jej polityce będzie decydował Senat Uczelni. Będzie on decydował o tym, kto może wskazywać kandydatów na rektora, a wyboru dokona Kolegium Elektorów – podkreślił.

Wiceminister wskazał, że ustawa nie jest zagrożeniem dla relacji mistrz-uczeń na linii profesor-student. Wręcz przeciwnie – wychodzi jej naprzeciw.

– To są zarzuty totalnie niepoparte jakimikolwiek argumentami dotyczącymi tego, co jest w treści ustawy. Podam dwa przykłady. Przede wszystkim na początku zeszłego roku wprowadziliśmy zmiany w algorytmie finansowym dla szkół wyższych po to, by uczelnia nie miała więcej niż trzynastu studentów właśnie po to, żeby zapewnić tę relację mistrz-uczeń. Druga rzecz – doceniamy, w ramach szkół doktorskich, właśnie tę relację. Doktoranci będą otrzymywać stypendium z ministerstwa, a promotor będzie mógł mieć wpływ na przebieg tych badań – zaznaczył Piotr Müller.

Reforma nie zniesie możliwości realizacji zdobycia tytułu doktora z tzw. wolnej stopy dla osób, które na co dzień nie są związane z uczelnią.

– Taka praktyka pozostanie zachowana, bo to ma pozwalać profesjonalistom zajmującym się na co dzień praktyką zrealizowania swojej pasji naukowej. Jest to z korzyścią dla uczelni i instytucji, która kieruje taką osobę, by zrobiła doktorat – powiedział wiceminister.

RIRM

drukuj